Strzelanie do walesajacych sie psow jest z pewnoscia drastyczna metoda i
wystawianie mandatow tak jak w Szczecinie jest bardziej humanitarne ale
z pewnoscia szybciej uchroni wlascicieli czworonogow, glownie z miast,
ktorzy wypuszczaja swoich pupilow przed dom zeby bezkarnie pozostawialy na
osiedlowych trawnikach i chodnikach swoje odchody. Nie raz mialem ta
"przyjemnosc" zwrocic wlascicielowi uwage ze chodnik nie jest po to zeby
jego pies mogl spokojnie sie wyproznic nie moczac sobie d... tylko dla
ludzi, oczywiscie ku wielkiemu oburzeniu owej osoby. Jakby nie bylo,
zwierze to zwierze i to ono powinno sluzyc czlowiekowi a nie odwrotnie.
Mam nadzieje ze wspomniani w artykule sponsorzy rownie dobrze, albo i
lepiej, troszcza sie o schroniska dla bezdomnych ludzi.

· 

miting / wybory za 1 zł / schronisko dla zwierząt
Prawybory prezydenckie
"Kalejdoskop prezydencki" - pod takim hasłem odbędą się w przyszłą sobotę,
19 października, na szcze

.............już od godz. 12 będą mogli spotkać się z kandydatami na
prezydenta Szczecina oraz wziąć udział w próbnym głosowaniu, którego wyniki
zostaną ogłoszone pod koniec tego nietypowego festynu wyborczego ok. godz.
18.
Warto dodać, że każdy z mieszkańców Szczecina będzie mógł oddać jeden głos
na swojego kandydata za symboliczną złotówkę, która zostanie przekazana na
Schronisko Zwierząt przy al. Wojska Polskiego.
Już dziś możemy poinformować, że - jak na razie - udział w potyczce
zapowiedziało siedmiu kandydatów na prezydenta: Mirosława Masłowska, Teresa
Lubińska, Michał Chrobrowski, Janusz Chrzanowski, Ryszard Chwastek,
Włodzimierz Puzyna i Zbigniew Zalewski.

Daria Żyto Stargard Szzczec.
Daria Żyto ze Stargardu Szczecińskiego, członek Towarzystwa Opieki nad
Zwierzętami szczycąca się funkcją społecznego inspekotora tegoż towarzystwa
wystąpiła z pismem do Urzędu Miejskiego o wytępienie ponad połowy stanu
zwierząt w schronisku w Stargardzie. Dokument można obejrzeć i przeczytać na
stronie www.ztpz.stargard.pl

Radni rozliczą schonisko, awantura w TOnZ
Działalność stargardzkiego schroniska dla bezdomnych zwierząt ponownie
omawiali członkowie komisji społecznej Rady Miejskiej. We wtorkowym spotkaniu
uczestniczyli również przedstawiciele miejscowego oddziału Towarzystwa Opieki
nad Zwierzętami. I właśnie ich kłótnie i wzajemne oskarżenia spowodowały, że
obrady przerwano.
www.kurier.szczecin.pl/?d=regiony1&id=105160

· 

A moze Twoj tam jest...
laura74 napisała:

> Jakby ktos widzial paletajacego sie w centrum, w okolicach kina delfin
> jasnorudego kocura z bielmem na lewym oku, to dajcie znac.

"Koty za kratkami
Mieszkańcy jednej z kamienic przy ul. Mazurskiej w Szczecinie wezwali rakarza,
aby wyłapał kociaki, które urodziły się trzy tygodnie temu.
Lokatorzy, którzy dokarmiali kotki, przyglądali się z przerażeniem zza firanek
całej akcji. Nie wierzyli, że kotki trafią faktycznie do schroniska dla
zwierząt, jak zapewniali rakarze. Poprosili "Głos”, żeby to sprawdził.
Sprawdziliśmy. Faktycznie wczoraj do schroniska przywieziono w workach łącznie
siedem kociaków z Mazurskiej. Zostały odrobaczone i zaszczepione. Czekają na
ludzi, którzy zechcą je kupić i przyjąć do swych domów."

:-O

Karetka weterynaryjna / jest w Szczecinie ?!!!
Czy jest ktoś na forum w stanie podać numer do pogotowia / karetki wet....???
**********************************************************
Byłem świadkiem potrącenia psa przez samochód ciężarowy ( właściciela psa
nie było ). I coż auto pojechało pies połamany ! A my nie wiemy co robić . A
tu starsza Pani poprosiła przechodnia o telefon i zadzwoniła po karetkę
weterynaryjną, która po 10 min przyjechała. Zaopiekowano się psem, wykonano
badania i leczenie. Psa zatrzymano w schronisku dla zwierząt.
Pani pozostawiła na kartce papieru informację krótką o zajściu i powiesiła
na kiosku ruchu dla potencjalnego właściciela psa.
Nie mogłem wyjść z podziwu.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> mały konkurs: bez nagród. Kto zna numer
telefonu do Karetki weterynaryjnej ???

Ja poszukuję , jak znajdę to powiadomię na forum w tym temacie.

V-ce prezydenta, który wymyślił ten projekt należy natychmiast zwolnić z
zajmowanego stanowiska z nomen omen "wilczym biletem" aby nie zatrudniać go na
stanowiskach opłacanych z pieniedzy podatników a inni jak chcą zatrudnić idiotę
to na własne ryzyko. Proszę popatrzeć na ulice w centrum miasta, można przejść
500 m (powtarzam w centrum) i nie uświadczy się ani jednego kosza na śmieci.
Kosze na psie kupki są może na trzech skwerach w Szczecinie. Nie ma za to
ŻADNEGO miejsca wyznaczonego dla ppiesków aby załatwiły swoje potrzeby
fizjologiczne (tu złośliwy ukłon w stronę euroentuzjasty, który zabrał głos
jako pierwszy w tej dyskusji) ale jeden czy dwa skwery i tak nie wystarczą. Te
administracje, które wywieszają jedynie tabliczki, ze psów wyprowadzać nie
wolno, przedtem powinny wyznaczyc miejsce gdzie wolno. Faktem jest, ze miasto
jest po prostu obsrane i smierdzące moczem, niestety nie tylko przez psy.
Ciekawe jest, ze kilku żurków moze sobie spokojnie pic piwo, wydalac je, potłuc
butelki np. w tej samej rzeczonej piaskownicy a rosły męzczyzna goniący
uprzednio babcię z ratlerkiem - jedynym przyjacielem (przepraszam za dramatyzm)
osikujacym drzewko, słowem jednym nie zwróci uwagi pijakom.
Po co schronisko namawia do adopcji zwierząt? Może drogi Panie zamknąć
schroniska dla zwierząt (można wsadzić tam babcie i dziadków), psy wystrzelać,
piaskownice legalnie oddać pijakom, a smieci na które nie ma kubłów? Może
zeżreć.

Czy powstaną wybiegi dla psów?
Kiedy przeglądam informacje dotyczące uchwał naszej Rady Miasta
mam wrażenie ,że siedzą tam sami cwaniacy i nieroby, którzy
pragnę odwrócić uwagę społeczeństwa od innych dużo ważniejszych
spraw związanych z naszym miastem.
Mieszkam blisko Parku Kasprowicza- jednego z najpiękniejszych
zakątków Szczecina. Kiedy wychodzę tam na spacery z moim psem,
odnoszę wrażenie, że nie psie "gówienka" ale tony śmieci
wysypujących się z pojemników oraz nawrzucanych do
Rusałki,świadczą o naszych "dwunożnych" przyjaciołach.
Również bramy, zarówno w centrum miasta, jak i jego obrzeżach
notorycznie obsikiwane są przez ludzkie istoty.
Może więc Rada Miasta uchwali Uchwałę, aby stworzyć dla
tzw.ludzi miejsca w których mogliby bez zadnej kary wyrzucać
śmieci i załątwiać swoje potrzeby fizjologiczne.
Jeszcze nigdy nie spotkałam się z sytuacją,aby obsikującego
drzewo człowieka przykładnie ukarać.
Dziwię się Panu Wice-prezydentowi Trzcińskiemu, który wystąpił z
tak bzdurną propozycją,że nie zajmie się sprawami ważnymi tylko
szuka taniej sensacji.
Jeżeli nie ma na co wydać naszych społecznych pieniędzy, to może
lepiej wydać je na schronisko dla zwierząt.

A ja znam dokładnie realia szczecińskiego schroniska i wcale nie przybywa
zwierząt w okresie Bożego Narodzenia czy Wielkanocy.A może to jednak całkowity
brak jakigokolwiek nadzoru nad przyjmowanymi zwierzętami.Gmina płaci a my
bieżemy psy-a że nie ma miejsca,że się zagryzają,że usypiane jest około 30%,ile
pada samych tego nikt nie wie.I święta czy wakacje nie mają tu żadnego
znaczenia

i jeszcze tutaj namiary :-)
Trzy dwumiesięczne kotki, odrobaczone i odpchlone czekają na przyjazny dom.
Kontakt: Andrzej, e-mail: andrzej.kesik1@neostrada.pl, telefon: (91) 422 73 38
lub 692 617 111

Biały milutki około roczny koteczek pilnie szuka właściciela! Kotek jest
zdrowy, spokojny, uwielbia być głaskany i lubi inne zwierzęta.
Wraz z kotkiem oddam domek dla kotów ze sklepu zoologicznego i torbę do
transportu:). On naprawde potrzebuje szybko kochanego domu bo jest przesłodki!
Ja nie mogę go zatrzymać a nie chcę być zmuszona oddawać go do schroniska:(
Bardzo prosze o kontakt!Kontakt: Monika, e-mail: taka_fajna@poczta.fm

Kocięta i koty (nie starsze niż roczne, wysterylizowane, czyste, zdrowe,
oswojone) poszukują ciepłych domków. Tymczasowo są podopiecznymi Zwierzęcego
Telefonu Zaufania w Szczecinie, ale jeśli nie odnajdą właścicieli, czeka je
eutanazja bądź wydanie na ulicę. Są towarzyskie i piękne, nadają się do
mieszkania oraz gospodarstwa. Maści jest wiele, podobnie jak stęsknionych
kociaków - każda adopcyjna rodzina z pewnością znajdzie zwierzątko w sam raz
dla siebie. Zainteresowanych prosimy o kontakt telefoniczny bez względu na porę.
Kontakt: Karolina, telefon: (0 91) 42 41 664 lub 42 23 088

MAM NADZIEJĘ, ŻE KTÓRYŚ Z TYCH OGŁOSZENIOWYCH KOCIAKÓW PODBIJE TWOJE SERCE :-)

Dlatego ja właśnie uważam, że polski rząd powinien zacząć wreszcie myśleć
przyszłościowo i zainwestować teraz w darmowe sterylizacje i kastracje psów i
kotów + obowiązek chipowania zwierząt, żeby za 15-20 lat liczba zwierząt
utrzymywanych w schroniskach mogła się zmniejszyć nawet o połowę!
W tej chwili co roku liczba bezdomnych zwierząt w Polsce mimo coraz
popularniejszych adopcji, zwiększa się o 10-20%!

I do tego potrzebny jest oczywiście także program edukacyjny, bo w Polsce nawet
wśród inteligencji wciąż jeszcze pokutuje mit, że suka/kotka MUSI przynajmniej
raz w życiu mieć szczenięta...
A na wsiach z kolei, nawet jeśli ktoś chciałby, żeby jego suka nie rodziła co
pół roku szczeniąt - to kogo stać na wydatek rzędu 200 złotych, żeby zapłacić
za operację psa czy kota?! Tam ludzie sami chodzą do państwowego lekarza - bo
na prywatne wizyty ich nie stać...

Do 2011 roku Polska ma czas, aby standardy schronisk dostosować do wymogów Unii
Europejskiej - a wiecie ile w tej chwili polskich schronisk odpowiada tym
wymogom? 1! (słownie: JEDNO) - schronisko w Szczecinie.
Ciekawe skąd rząd weźmie pieniądze na to? Bo wg mnie pieniędzy nie będzie i
trzeba będzie schroniska zamykać! Co się stanie wówczas z tymi zwierzakami..?
Może lepiej już teraz zainwestować, żeby kiedyś (może za 20, a może za 50 lat)
schroniska przestały być potrzebne...

Szczecin-Domy tymczasowe
Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami poszukuje osób o wielkim serduchu, które są
w stanie i chciałyby pomóć malutkim kociakom i szczeniakom stworzyć na krótki
okres dom tymczasowy, do czasu znalezienia domu docelowego. Wszelkie koszty:
wyżywienia, opieki weterynaryjnej ponosi lecznica. Wystarczy poświęcić
maluchowi troszeczkę uwagi, dać odrobinę ciepła. I... uratować mu życie.
Wystarczy tak niewiele aby zwierzak nie trafił do schroniska, został porzucony
na ulicy bez zadnych perspektyw. Bardzo sprawnie funkcjonuje kilka domów, ale
to w dalszym ciągu za mało, jak na potrzeby 400-tysięcznego miasta.

Wszystki osoby, które mogą pomóc proszę o kontakt: 508384947 :)

Bialy Owczarek Szwajcarski! Kokos czeka na milosc
BOS to rzadka w Polsce rasa. Sa to wyjatkowo piekne i madre psy pochodzace od Owczarkow
Niemieckich, ale hodowane w kierunku psa rodzinnego i towarzyszacego. Jej przedstawiciel
(znaleziony, czyli bez papierow) wyladowal w schronisku dla zwierzat w Szczecinie. To pies idealnie
wpisujacy sie w typ BOS'a. W skrocie BOS jest psem ogromnie zwiazanym ze swoim ludzkim stadem.
Nieufny do obcych ludzi, nie powinien przejawiac w stosunku do nich agresji, dobrze zyje z innymi
zwierzetami. Jest psem o delikatnej psychice i pieknie sie uczy gdy jest traktowany konsekwentnie,
ale lagodnie bez uzycia sily i bez agresji ze strony wlasciciela.
Ten pies caly jest czekaniem na czlowieka. Mieszka w boksie z innymi psami i nie wchodzi z nimi w
konflikty. Odwdzieczy sie stukrotnie za okazane mu serce.
To jego watek na Dogomanii:
www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=45231

błękitny amstaff do pilnej adopcji
piękny ok 3 letni amstaff, którego udało nam się uratować ze
schroniska w Szczecinie szuka domu na resztę życia.
pies przebywa obecnie w domu tymczasowym i dał się poznać jako
wspaniały kochający ludzi psiak.
nie niszczy, nauczony czystości.
niestety nie lubi psów dlatego szukamy domu bez zwierząt.

jest zdrowy, silny idealny do uprawiania psich sportów typu WP,
Chain Pulling itp., wykastrowany

pies jest gotowy do adopcji - chetnie wyslemy zdjęcia Blutka :):)

obecnie pies przebywa w Szczecinie

W sprawie adopcji proszę o kontakt pod nr telefonów
0-693-869674
0-501-797018

lub mailowo na adres
adopcjebullowatych@wp.pl
lub lukann@tenbit.pl

Gitman prostując Twoje słowa nie jestem wrogiem zwierząt tylko wrogiem głupich,
nieodpowiedzialnych ludzi.
Jeżeli piszesz o schronisku to sama niejednokrotnie wyciągałam z niego psy np.
super spaniela rudzielca z charakterem którego ze Szczecina przewiozłam do
leśniczego stacjonującego w malowniczej Puszczy Goleniowskiej.
Pies aż piszczał ze szczęścia bo miał super warunki, by dać upust swojej
nieposkromionej energii.
Do dzisiejszego dnia pamiętam "miłego" Pana ze schroniska który powiedział do
mnie, odnośnie spaniela, czy napewno chce pani wziąć tego wariata a ja byłam
tego pewna i zdecydowanie czekałam około pół godziny, by facet go w końcu
złapał bo psiak strasznie mu zwiewał.
Także ludzie ze schroniska spisali psa na straty, ocenili go żle a psiak jest
super i sprawdza się w tropieniu zwierzyny.
Reasumując energia właściwie ulokowana i wszyscy są zadowoleni.
A co byś powiedział gdybyś widział w piękny piątkowy wieczór palanta
szczującego bulterriera przy wyjściu z KFC dzieciaki zwiewały aż się kurzyło.
Właściciel pupila spijał kolejne piwo pod lokalem a ludzie truchcikiem
spiepszali do domku, trochę się z tego śmiałam dopóki dopóty sama nie byłam
zmuszona iść do domu......

Gość portalu: magggie napisał(a):

> Całkowicie się z Tobą zgadzam! Ja próbowałam dowiedzieć się, gdzie w
Warszawie
> można wszczepić takiego chipa, ale niestety nikt nie umiał mi pomóc.
W Szczecinie robia to weterynarze(chyba juz kazdy gabinet)i w schronisku dla
zwierzat(darmowo)

W niektórych miastach czipowanie jest bezplatne
www.schronisko.astermedia.pl/czipowanie.html
No niestety, Rzeszów - gdzie mieszkam, jest nieco mniejszy od Szczecina, a i
radni zapewne uwazaja, ze sa istotniejsze sprawy od troski o zwierzeta. :-(

festyn na rzecz zwierząt
3 września Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Szczecinie organizuje na
kąpielisku Arkonka festyn pod nazwą „Weź mnie do domu”. W programie liczne
konkursy i zabawy dla dzieci, pokaz tresury psów, wybór psiej piękności,
pokaz grupy ratownictwa medycznego i wiele innych atrakcji. Festyn rozpocznie
się o godzinie 11.00. Zapraszamy wszystkich do udziału w imprezie wraz ze
swoimi czworonogami.
Pomimo, że jst to organizowane przez schronisko jednak na rzecz zwierząt -
dlatego puszczam info.

Magdeburgczycy pomagaja schronisku
www.volksstimme.de/news/anhalt/magdeburg/show_fullarticle.asp?AID=626172&Region=Magdeburg&Template=FullArticle_lang&Column=

Czytelnicy Magdeburgskiej gazety "Volksstimme" zbierali dary dla
podopiecznych ze szczecinskiego schroniska dla bezdomnych zwierzat. Konwoj z
podarunkami dotarl w Szczecinie 11. grudnia, czy pisaly o tym szczecinskie
media?

Gość portalu: Tomek napisał(a):

Może wówczas zrozumiecie państwo, ze to co sie wyprawia od
> tygodnia wokół schroniska to zwykła nagonka i załatwianie prywatnych
> porachunków przez panią Gebert z animalsów z biednymi zwierzętami w tle.
> Pozdrawiam wszystkich samodzielnie myślących.

JAK CZYTAM COŚ TAKIEGO TO BIERZE MNIE OBRZYDZENIE NA TWÓJ BEZWSTYD I OBŁUDĘ.
jAK MASZ GOSCIU INTERES BY BRONIĆ TEGO "SCHRONISKA" TO ZAPRASZAM DO SZCZECINA.
U nas jest biednie (przyczynił się do tego pewien stoczniowy magazynier, który
robi za prezydenta), ale są zachowane normy PRZYZWOITOŚCI! Ludzie pracują,
leczą, gotują w jednym starym baraku, a wszystko co jest robione, jest robione
DLA ZWIERZĄT. Zadaszone boksy, suche budy.Wiadomo, trochę błota jest, bo nikt
nigdy nie dał porządnych pieniędzy aby coś zmienić(choćby połowę z tego co
poszło u Was). Ale jak oglądałam program o tym nowiutkim schronisku z pustym
biurowcem i salą konferencyjną i JEDNOCZEŚNIE widzę zwierzęta zabiedzone i
zabłocone, to przyznaję bierze mnie wściekłość, że są ludzie, którzy za nic
mają naszych "braci mniejszych"' ich cierpienie i rozpacz. Tylko ktoś tak
prymitywny jak Ty może bronić "twórców i zarządców" schroniska. I jeszcze
jedno. Nie znam p. Gebert, ale to dzięki Animalsom ludziom otworzono oczy na
cierpienie zwierząt. WIĘC PRYMITYWIE NIE PISZ WIĘCEJ SWOICH BZDUR BO RANISZ TYM
POCZUCIE PRZYZWOITOŚCI UCZCIWYCH LUDZI

Jak adoptować psa, żeby za niego nie płacić
Ja całe życie mam psy ze schroniska, bo wiem, że w wiekszości wypadków to ich
jedyna szansa na przeżycie, w schroniskach psy się usypia masowo mimo
ustawowego zakazu, nie leczy, zagryzają się - www.boz.org.pl
A co do ograniczenia nadpopulacji bezdomnych zwierząt to proponuję, by miasto
przeznaczyło pieniądze na kampanię powszechnej sterylizacji i kastracji psów w
Poznaniu i okolicach - o połowę spadłaby liczba nieszczęśników w schronisku,
oraz zakazało handlu psami i kotami w miejscach publicznych m. in.
targowiskach tak jak zrobili to w Szczecinie. Gdyby jeszcze rząd Tuska
przychylił się do wprowadzenia ograniczeń w hodowli psów (niestety jest to
sposob na latwe pieniadze dla wielu hodowcow i rolnikow), może udało by
zmniejszyć katastrofę humanitarną zwierząt bezdomnych i źle traktowanych w
Polsce. Tyle że komu na tym zależy?

Kiciuchna
Mam 6 tygodni ale moje życie zaczęło się od oddania mnie do schroniska. Tam
zachorowałam w wyniku niedożywienia i mało troskliwej opieki. Dzięki pomocy
kilku osób zostałam zabrana do kliniki dla małych zwierząt gdzie zostałam
wyleczona i czekam na nowy, dobry i odpowiedzialny dom. Czy jest ktoś, kto
zapewni mi ciepły kat, pełną miskę i odrobinę czułości? Czy będę musiała
wrócić do schroniska gdzie czeka mnie pewna śmierć?

Szczecin, Stargard i okolice z możliwością transpotru. Lecznica również
pokryje w przysłości koszty sterylizacji i szczepień.
Kontakt: 508384947 (Ania) lub anka3331@wp.pl

Wolontariusze-Szczecin
Szczecińskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami poszuje osób, które są w
stanie przeznaczyć chwilę wolnego czasu na pomoc zwierzakom zarówno w
schronisku, jak i w mieście. Zakres działań, jakimi można się zająć jest
ogromny. Jedynym warunkiem jest chęć działania. Wszystkich chętnych proszę o
kontakt: 508384947 lub mailowy: anka3331@wp.pl

A czy ktoś z Was widział, jak może i powinno wyglądać prawdziwe schronisko dla
zwierząt i jak w takim schronisku powinien zachowywać się personel? Ja
widziałem dzisiaj - w Berlinie. Ten tzw. "personel" ze szczecińskiego
schroniska należałoby tam zaprowadzić na krótkich smyczach z kolczatkami i
pokazać, jakie warunki można stworzyć zwierzętom.
Osobiście jest mi obojętne, kto będzie zarządzał szczecińskim schroniskiem,
byle zwierzęta, i tak już skrzywdzone przez człowieka, miały w nim dobre
warunki. Obecne są gorzej niż tragiczne i teraz już nikt nie może temu
zaprzeczyć

Oświadczam jako Prezes szczecińskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad
Zwierzętami w Polsce, że organizacja którą reprezentuje nie ma zamiaru przejęcia
schroniska a ja nie chcę być jego kierowniczką. Mam dobrą pracę zawodową,
funkcję Prezesa sprawuje społecznie i nie chcę tego zmieniać, żeby pieniądze nie
przysłoniły mi rozumu. Chcę tylko wyprowadzić schronisko ze struktury ZUKu bo
nie ufam temu pośrednikowi.
We wtorek jadę odwiedzić rottweilera rekonwalescenta, także po dokumenty które
we wtorek przekazuję Propkuraturze jako ząłącznik do zawiadomienia o popełnieniu
przestępstwa znęcania się nad zwierzętami w szczecińskim schronisku.
Mam w sobie pokorę wiem że TOZ który pięć lat temu zarządzał schroniskiem nie
był idealny. A na swoją obronę mam tylko jeden argument, to nie byłam ja,
przejęłam TOZ 5lat temu w nie najlepszej sytuacji, bez perspetkyw na przyszlość.
Ale udalo się i nie chcę tego stracić.

Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że wymądrzać się na forum i udzielać rad
jest łatwo. Też nie mam pomysłu jak poruszyć większość mieszkańców Szczecina,
żeby coś konkretnego zrobili dla zwierząt ze schroniska. Wiem tylko, że
czekanie aż władze miasta załatwią ten problem "po swojemu" czyli na drodze
biurokratycznej to miną wieki. I o to mi chodziło!
Z chęcią się przyłączę się do jakiegoś przedsięwzięcia w tej sprawie. Dziwię
się tylko, że Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami ma tak słaby wpływ na
kierownictwo schroniska i urzędników miejskich. Mam wrażenie, że ta organizacja
właściwie niczego nie może (to tylko mój pogląd).

Dodam tylko, że staram się z rodziną robić coś dla zwierząt. Mamy kilka kotów w
domu i dodatkowo zaopiekowaliśmy się paroma przybłędami. Zrobiliśmy dla nich
porządną budę przy domu, dokarmiamy codziennie, leczymy w razie potrzeby. Na
tyle nas stać. Może gdyby więcej ludzi tak robiło to schroniska nie były by tak
przepełnione.

spokojne tygrysico...
po pierwsze nie prezes TOZ-u założyła ten wątek...po drugie wali mnie to czy
ona coś zrobiła czy nie.....zresztą może sama odpowie na to pytanie....
jak będziemy czekać na to aż ktoś coś zrobi to raczej będziemy długo czekać :(..
pytanie jest czy my coś zrobiliśmy dla zwierząt i czy coś robimy?
trzeba głośno mówić o tych problemach i trzeba czasami zakasać rękawy i się
wziąć samemu do roboty......
jeżeli się pojawiają tak drastyczne przypadki jak sprawa Bruna to trzeba to
wyjaśnić, nie patrząc czy ktoś to zrobi za nas...
Dzisiaj dostałam telefon od koleżanki, która miała niemiłą akcję oddawania
konia do utylizacji
wg danych tego Pana co się tym zajmuje rocznie ze schroniska jest odbierana
ponad tona zwierząt do utylizacji...
licząc to w przybliżeniu to jest ponad 400 zwierząt rocznie z całego Szczecina,
bo jak wiadomo schronisko oprócz swoich zwierząt przyjmuje z całego Szczecina
zwierzęta martwe....
mniej więcej wychodzi to około 40 zwierząt miesięcznie...
i tu już odpowiada za to całe społeczeństwo tego miasta.....porzucone
zwierzęta, maltretowane, stare, zakatowane itp....
ogrom ludzi nie reaguje, nie rozmawia z innymi, nie uświadamia....
licząc na organizacje raczej się przeliczymy :(

xxtoja napisała:

> dobrze napisałeś, one tylko potrafia się gardłować udając wielce przemądrzałe
> i krytykować zamiast pomóc, proszę nawet odezwy do mieszkańców Szczecina nie
> zauważyły, takie sa na bieżąco i kanarki wioza do schroniska jakby innych
> weterynarzy nie było, którzy no i tak by odesłali ja do tego co się
> specjalizuje w takich ptakach. Po prostu wynika z tego, że była to podpucha,
> jak tutaj jest wiele.

Wiesz co xxtoja - odezw na temat pomocy zwierzakom było na tym forum już dużo i
to wcześniej niż pojawiła się odezwa w sprawie schroniska...
szukaliśmy ludzi, którzy chcą coś razem robić dla zwierząt, ale Ty jakoś w tych
wątkach się nie udzielałaś, a teraz jak nikt za bardzo w Twoim wątku się nie
rozpisuje to obraza majestatu?
ja_aska wiozła kanarka do tego miejsca o którym miała pojęcie...
jak chcesz już być tak dokładna to ptakom w Szczeinie pomaga Brzozowska i
Zorga...
a co do pmocy to już od dłuższego czasu jest ona realizowana, bo kedyś na tym
forum poznało się kilka osób i razem coś starają się robić, robić a nie tylko
pisać
pozdrawiam

Prymitywna ludzka podłość
Piątek, 17 marca 2006
-
Żywcem spalili gołębie
-
PAP 05:55
-
Wczoraj w nocy w Świnoujściu, które od kilku dni objęte jest strefą
zapowietrzenia w związku z wykrytą tu ptasią grypą, spłonął gołębnik - czytamy
w "Głosie Szczecińskim".
-
W gołębniku było około stu ptaków. Jego właściciel jest zrozpaczony.
Mogli chociaż rozwalić drzwi, albo klatkę u góry, tak by ptaki mogły odlecieć -
mówi Wacław Nowakowski. Jak można było dopuścić się takiego bestialstwa. W
gołębniku było około stu ptaków i jajka, z których miały się wykluć małe -
ubolewa.
-
Policjanci podejrzewają, że przyczyną pożaru było podpalenie. W mieście
pojawiły się pogłoski, że gołębnik podpalił ktoś w strachu przed ptasią grypą.
Dochodzenie w tej sprawie trwa. Prowadzi je komenda policji ze Świnoujścia.
-
Jak informuje gazeta gołębie Wacława Nowakowskiego nie są jedynymi ofiarami
panującej w mieście psychozy. Mieszkańcy Świnoujścia, bojąc się ptasiej grypy,
pozbywają się kotów i psów.
-
To największa ludzka głupota - mówi kierowniczka schroniska dla zwierząt w
Świnoujściu Irena Olszewska. Biorą kota pod pachę, na smycz i przychodzą do
nas. Odmawiamy już przyjmowania, bo powiatowy lekarz weterynarii powiedział, że
zamknie schronisko. Ale po oczach tych ludzi widać, że pójdą za róg i wyrzucą
zwierzę - dodaje rozmówczyni "Głosu Szczecińskiego".

Weź psa na spacer!
Szczeciński Oddział Towoarzystwa Opieki nad Zwierzętami wpadł na
świetny pomysł: zprosił wszystkich chętnych, którzy lubią psy, ale
nie mają warunków, aby je mieć, do wyprowadzania na spacery psów
bezdomnych - podopiecznych TOZ-u. Pomyślałam, że i w Waszych
miastach są schroniska i placówki TOZ i moglibyście też sprawić
sobie przyjemność fajnym spacerem z psem.
tutaj link:
www.toz.szczecin.pl/index.php?id=art&id_txt=98

potrzebny nowy dom dla pary futrzastych przyjaciol
wklejam post z innego forum, moze znajdzie sie ktos kto ich przygarnie:

"Do oddania czteroletni amstaff po szkoleniu, suka, bardzo łagodna i jej
przyjaciel kot. Zwierzęta są do siebie bardzo przywiązane i najlepiej byłoby
ich nie rozdzielać. Właścicielka zmarła i zwierzęta trafią do schroniska.
Jeśli będzie ktoś zainteresowany, mogę przewieźć zwierzęta w dowolne miejsce."
zwierzaki sa w szczecinie, ale domku szukamy z calej polsce. adres kontaktowy:
asiouek@gazeta.pl

-,- szczerze mówiąc nie wiem :(
ja nie należę już do żadnej organizacji oprócz WWF
fakt, pomagam Pani Teresie z Telefonu Zaufania dla Zwierząt, Pani
Wandzie z TOZ-u i w sumie zawsze, ale żadna z nich z ptakami nie ma
do czynienia
dwie Panie zajmujące się w Szczecinie ptakami Brzozowska i Zorga -
no cóż, wątpię, żeby któraś z nich się tym zajęła
może zadzwonić do schroniska, skoro oni w jakimś stopniu to
koordynują, to może coś podpowiedzą
nie wiem jednak czy nie najlepszym rozwiązaniem będzie dla tych
osób, przekazać cokolwiek zaufanej osobie, która w ich imieniu je
nakarmi - chyba najbezpieczniejsze i najpewniejsze rozwiazanie

pozdrawiam serdecznie

Jakie są zasady (nie)rozliczania się z miastem
Czy komus przeszkadza, ze biuro Boogie Brain zostało udostepnione przez SCR na czas organizacji i promocji festiwalu na deptaku Bogusława? Przez 3/4 roku lokal stał pusty, a tak cos sie dzieje, jest kolorowo, przychodzą ludzie po bilety czy po informacje. Czy to nie jest lepsze niz wysoki czynsz i pustostan? Zdecydowanie jestem za taką aktywnoscią, zwłaszcza ze organizatorzy festiwalu potrafią ruszyc głową, a nie tylko kwękac na cały zły swiat (patrz akcja w schronisku dla zwierzat). Mi nie przeszkadza, ze miasto im cos udostepnia, nie jestem psem ogrodnika i nie porównuje kazdego lokalu w Szczecinie z mieszkaniem Krzystka. Ale jak widac wielbicieli taniej sensacji i taniego dziennikarstwa jest bez liku. Szkoda.

Poniżej telefon do całodobowego pogotowia weterynaryjnego:

(o91)487-02-81

a tu link do informacji o zakresie jego działania:
szczecin.schronisko.net/page3.html
Myślę, że niektórzy pozostawiają zwierzę bez pomocy, bo nie potrafią
jej udzielić. Może zdobędą się na wykonanie telefonu?

Do belli, ziege77 i dominiki...
Co jakiś czas, pod pozorem pomagania jakiejś nieszczęsnej psinie
prowadzicie na forum niezrozumiałą wojnę podjazdową. Wtrącam się w
to, bo psia i kocia niedola mnie obchodzi i uważam, żę w ten sposób
szkodzicie idei pomagania bezdomnym zwierzętom. Obraz ludzi, którzy
chcą zrobić coś pożytecznego w sprawie zwierząt jest fatalny -
kłócicie się nie wiadomo o co, a zwierzęta są na dalekim planie.
Informacje o konkretnych psach poszukujących pomocy marginesowo
traktują samego psa - jego kondycję fizyczną i psychiczną, problemy
z jakimi w jego wypadku może spotkać się przyszły właściciel, a
skupiają się na głupocie i podłości dotychczasowych właścicieli.
Popatrzcie na stronę szczecińskiego schroniska - o bylejakości
informacji poświęconej adopcjom pisałam już w innym miejscu - i
zobaczcie, jak robią to gdzie indziej. Na Waszej stronie jest link
do schroniska w Koszalinie - to świetny przykład działania
pozytywnego. Nie możecie wziąć z nich przykładu?
Piszę to wszystko z wiarą, że w gruncie rzeczy kierujecie sie
najlepszą wolą i rzeczywiście chcecie pomóc zwierzetom, tylko gdzies
się pogubiliście, zwłaszcza dominika, którą chyba częste stykanie
się z ludzkim okrucieństwem trochę przerosło.
Można o tym wszystkim pogadać na spokojnie :)

Psy przygotowywane do walki trafią do domów?
Co za debilny pomysł.W żadnym cywilizowanym kraju świata nikt nie
trzymał by tych zwierząt.A już przewiezienie ich do schronisk w
Szczecinie i Gorzowie WLKP- ktoś dokumentnie nie wie co robi- lepiej
od razu je uśpić.Są
skazane na co najmniej 10 miesięczny pobyt w schronisku o ile
przeżyją- a potem pewnie i tak będzie trzeba je oddać
Uśpić natychmiast oszczędzić zwierzętom cierpień.
A zanim ktoś się zabulgocze niech poczyta prawo w tym kraju.
Na razie to właścicielem psów jest dalej ten sam facet- bo jak wójt
Choszczna nie napisał mądrze decyzji o odebraniu zwierząt to za 9
miesięcy maks będzie trzeba je oddać.Mocno się obawiam że tak będzie

I gratulacje dla Straż za odwagę i konsekwencje w postępowaniu

Suczka wyciągnięta ze schroniska szuka domu!
Rafa jest bardzo radosnym psem, w stosunku do ludzi wyjątkowo przyjazna, w
stosunku do innych zwierząt dość ostrożna. Rafa została zabrana ze
szczecińskiego schroniska 24stycznia 2009r. po blisko 2 miesięcznym pobycie.
Ma obrażenia na uszach po pogryzieniach, ale za kilka dni nie powinno być już
po nich śladu. Trzeba jeszcze popracować nad jej chodzeniem na smyczy, ale
najprawdopodobniej problemy te związane są z jej dużym temperamentem i chęcią
pokazania radości. Rafa jest już wysterylizowana i przysługuje jej dożywotnie
zwolnienie z opłaty od posiadania psa.

Spójrz w jej oczy. Jesteś w stanie im się oprzeć?

Rafę można wyprowadzić na spacer i bliżej poznać:) Zapraszamy w dni powszednie
do siedziby TOZ w godz. 9-19, w soboty i niedziele po wcześniejszym
uzgodnieniu terminu z opiekunką.

photos.nasza-klasa.pl/16754877/119/other/std/d8b091cc43.jpeg

jaki interes ma w tym TOZ?
decyzja podjeta przez osoby zwiazane z ta instytucja chyba nie zdaja sobie
sprawy , ze wyrzadzaja wiecej szkody niz pożytku ! psy ktore mogły znalesc
wspaniały dom beda trafiały na smietniki , wałesały sie po ulicach Szczecina lub
beda topione w rzekach.
gratuluje swietnej decyzji , rozumiem ze na opdowiedz TOZ nie bede długo czekała
i nie bedzie ona tak idiotyczna jak na antenie PRS ze psy były z wadami
genetycznymi( chciałam dodac ze noswoka nie jest choroba genetyczna ) - akurat
na tej giełdzie zwierzeta były raczej zdrowe!!!! chyba, że Giełda w ,, Maciusiu
" pomyliła sie z schroniskiem

Byłem bywalcem "Maciusia" i wiem,że zwierzęta z giełdy nie trafiały do
schroniska.Te zakupione w Maciusiu śpią na kanapach u normalnych ludzi i są
szczęśliwe.Wszyscy wiedzą,że z domu,ogłoszeń kundle za darmo oddawane jak
podrosną i ludziom zaczynają przeszkadzać to wyrzucane są za płot i powiększają
liczbę bezdomnych.Czy w schronisku lub Tozie można dostać yorki,basety,prawdziwe
labradorki,koty syberyjskie,perskie za darmo?Kto je rozdaje?Chętnie wezmę dla
wnuka.Na giełdzie mógłbym sobie za jakiś czas kupić,dlaczego miałbym jechać
pociągiem 300km ,kiedy mógłbym wybrać na m-scu i poradzić się innych znawców i
lekarza wet.chociażby..Ale trzeba szarych ludzi zgnębić.A psy rasowe niech mają
lepsi/tzn.bogatsi ode mnie..więc żyj biedaku i tylko patrz jak się bogaci cieszą
życiem a wnukowi podaruj kundla/choć marzy mu się york za 900 zł/..Takich jak
ja jest większość i dla takich była ta giełda. TOZ będzie rozdawał kundle ze
schroniska-szczecin miasto wykastrowanych kundli, dobre..moda na kundla...Mam
jamniczkę za 350 zł.,to jest jamniczka bez rod.i nie kundel, bo tak ustala
Zw.Kyn.Dlaczego mam się z tym zgadzać?wolny kraj-=wolny wybór,mam swoje zdanie
jak i wielu z Was.Nie dajcie się manipulować, miejcie własne zdanie!

Autor: Gość: presidentosenioro IP: *.chello.pl 14.02.09, 20:26 Dodaj
do ulubionych Skasujcie
Odpowiedz

Byłem bywalcem "Maciusia" i wiem,że zwierzęta z giełdy nie trafiały
do
schroniska.Te zakupione w Maciusiu śpią na kanapach u normalnych
ludzi i są
szczęśliwe.Wszyscy wiedzą,że z domu,ogłoszeń kundle za darmo
oddawane jak
podrosną i ludziom zaczynają przeszkadzać to wyrzucane są za płot i
powiększają
liczbę bezdomnych.Czy w schronisku lub Tozie można dostać
yorki,basety,prawdziwe
labradorki,koty syberyjskie,perskie za darmo?Kto je rozdaje?Chętnie
wezmę dla
wnuka.Na giełdzie mógłbym sobie za jakiś czas kupić,dlaczego miałbym
jechać
pociągiem 300km ,kiedy mógłbym wybrać na m-scu i poradzić się innych
znawców i
lekarza wet.chociażby..Ale trzeba szarych ludzi zgnębić.A psy rasowe
niech mają
lepsi/tzn.bogatsi ode mnie..więc żyj biedaku i tylko patrz jak się
bogaci cieszą
życiem a wnukowi podaruj kundla/choć marzy mu się york za 900
zł/..Takich jak
ja jest większość i dla takich była ta giełda. TOZ będzie rozdawał
kundle ze
schroniska-szczecin miasto wykastrowanych kundli, dobre..moda na
kundla...Mam
jamniczkę za 350 zł.,to jest jamniczka bez rod.i nie kundel, bo tak
ustala
Zw.Kyn.Dlaczego mam się z tym zgadzać?wolny kraj-=wolny wybór,mam
swoje zdanie
jak i wielu z Was.Nie dajcie się manipulować, miejcie własne zdanie!

Efekt KOKOTY czyli na mój 1% nie liczcie!
Prywatny folwark KOKOTY czyli szczeciński TOZ, który przez ostatnie
trzy miesiące "wsławił" się następującą pomocą dla zwierząt:

1. Nie przyjmowanie psów do schronu p. Hermanowicz (efekty bgędą
widoczne już wiosną podczas spacerów- zwłoki psów przywiązanych do
drzewa)

2. Zamknięcie Giełdy w Maciusiu.

Jednocześnie na infoludku aż roi się od ogłoszeń typu: TOZ wyciągnął
ze schronu
infoludek.pl/ogloszenia/?akcja=ogloszenia&kategoria=Zwierzaki
Toz jest organizacją utrzymująca się z darowizn ludzi chcących
pomagać. Kokot z e szczecińskiego chyba tego nie rozumie. Psuja
niszczy to co robią inni dla zwierząt. Jej inspektorzy sami, na
własną rękę działają(i na własny koszt)żeby pomagać, sami mają
stowarzyszenia i dzięki temu TOZ ma wyniki. Ale przecież nie o
wyniki chodzi, tylko o zwierzęta. Dlaczego TOZ nie reaguje na to co
dzieje sie w obozie koncentracyjnym dla szczecińskich psów?
Wyciąganie pojedyńczych nie pomoże pozostałym. Apele o karmę
schroniska - przestałam dawać w momencie, gdy usłyszałam o pewnych
okazyjnych sprzedażach karmy. Dlaczego TOZ z tym nie walczy (o
procederze wiedzą wolontariusze i inspektorzy) NA LENIWYCH
MAGISTRACKICH URZĘDASÓW NIE LICZĘ

EFEKT KOKOTA: na mój 1% NIE LICZCIE!!!!!

Społeczna Rada Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt, działająca przy
Prezydencie Miasta Szczecina na wniosek TOZ podjęła decyzję, że od
stycznia 2009r do schroniska będą przyjmowane wyłącznie zwierzęta
bezdomne, czyli takie które zagubiły się, zabłąkały, uciekły lub
zostały porzucone. Właściciele zwierząt domowych, którzy nie chcą
lub nie mogą dalej zajmować się swoimi zwierzętami kierowani są do
szczecińskiego Oddziału TOZ, gdzie staramy się pomóc rozwiązać
problem człowieka bez szkody zwierzęcia i szukamy im nowych domów.
Minął miesiąc, więc czas na pierwsze wyniki i oceny. Dzięki
postulowanym przez nas zmianom i działaniom naszych wolontariuszy 1
stycznia 2009 w schronisku było 330 psów, a dziś jest ich tam 240.

amstaf plus dziecko to debilizm rodziców
tylko czemu małe dzieci muszą cierpieć przez swych debilnych
rodziców.Pies pogryzł dziecko

Wieczorem w jednym z mieszkań przy ul.Monte Cassino w Szczecinie
pies rasy amstaf pogryzł 10-miesięcznego chłopca.

Pies należy do rodziców dziecka. W trakcie zdarzenia w domu była
tylko matka z synkiem. Chłopczyk z ranami twarzy trafił do szpitala.
Pies został przewieziony do schroniska dla zwierząt. Policja bada
okoliczności, w jakich doszło do pogryzienia

Zobacz na stronie schroniska www.szczecin.schronisko.net lub
www.ogloszenia.szczecin.pl/psy - tam są informacje o zaginionych zwierzętach.

Palancie, czy wszyscy posiadający psy to lumpy ? A co winne są kundle?
Ćwoku, pofatyguj się na nabrzeże Pasażerskie - Dworzec Morski ,to zobaczysz
jeszcze lepszy widok . Cała kloaka za Szczecina wali do Odry.
W tym syfie "wędkarze" łapią rybki. To jest STSTECIN 2050 !!!
Pojemniki na pie kupy nie załatwią sprawy. Jednak jak będą to preferuję mandat
w wysokości 500PLN za nie sprzątnięte kupsko i gwarantuję że to załatwi sprawę
psich kup . Skąd pieniądze na pojemniki? Prosta sprawa. 1. Likwidacja Sejmiku
Samorządowego bo do czego ta instytucja na pustyni gospodarczej jaką jest
Szczecin.Zresztą to relikt.2.Likwidacja Straży Miejskiej, od mandatów jest
Policja.Będą panowie policjanci spacerować to załatwią problem z psami i przy
okazji z chuliganami . Pieniędzy jeszcze starczy na utrzymanie schroniska dla
zwierząt . Cześć!!!

Mój 1% na TOZ w Szczecinie
Naczytałam sie tu na forum wielu krytycznych i bardzo złych opinii
na temat szczecińskiego TOZ, ale - często przeglądam stronę TOZ
www.tozszczecin.xwp.pl/
i widzę, że jest prowadzona z dużym zaangażowaniem i bardzo
rzetelnie. Moja córka zaadoptowała od nich małego kociaka - wszystko
przebiegało bardzo profesjonalnie i życzliwie - tak jak obiecują na
stronie. Miałam na zbyciu psią budę - zadzwoniłam i zaraz
przyjechali,budę zabrali, podziękowali serdecznie. Widać, że im
zależy. Opisy psów i kotów przeznaczonych do adopcji nie są
zdawkowe, mówią konkretne rzeczy o konkretnych zwierzakach. Są
informacje o zwierzętach, które znalazły dom. Okazuje się, że nawet
pomysł, żeby schronisko przyjmowało wyłącznie psy znalezione, a nie
te, których właściciele chcą się zrzec, całkiem nieźle sie sprawdza.
Dlatego mój 1 procent od podatku przeznaczyłam na TOZ w Szczecinie.
I Was też do tego namawiam.

" Kryptorekklama TOZu" <szok> Oj, chyba nikt tu nie robił niczego "krypto" :D
Sprzedaż szczeniąt do Niemiec- ech myślmy realnie-Niemcy mają i swoje
szczenięta. Mrzonką jest mówienie, że u nich nie ma bezdomnych zwierząt. Są, ale
bardzo, bardzo ,bardzo mało. Więc mogą pomagać również tym z Polski. Wiele
organizacji współpracuje ze stroną Niemiecką, Nie tylko ze Szczecina, nie tylko
TOZ. Może dobrym pomysłem byłaby współpraca schroniska z jakąś organizacją
niemiecką? Warunki w Niemczech są o niebo lepsze. A i zwierzaki krócej czekają
na nowy dom. No i trafiają od razu w sprawdzone ręce.

Wszyscy którzy pomagają zwierzętom są dobrzy. Wszyscy którzy znjadują im domy.
Schronisko, TOZ, Fundacja " adzieja dobermana" inne fundacje. No cóż, ale każdy
ma prawo do własnego zdania o nich.

Tam jest napisane zwierząt, a nie szczeniąt. Doprawdy się dziwuję, ze TOZ
wspiera działania p. Drabbe likwidując giełdę dla zwierząt. To ty pomyśl
racjonalnie po co ta pani wywozi kupione za złotówkę zwierzaki, a teraz ma za
darmo. Przecież nie robi tego charytatywnie, zobacz jej stronkę i przekonasz się
jakie są ceny za psy, a schronisko traci bo ToZowi oddaje je za darmo. Teraz idą
psy, bo koty teraz trudniej w Niemczech sprzedać. Napisałam o działaniach
pozornych chociażby z żółwiami, bo czy ktoś się zastanawiał czym się te żółwie
odżywiają, aby wypuścić je w Ostoi do stawu, gdzie dużo dzieci się pluska. Tylko
z tego powstał szum medialny, tak samo jak pisałam o zostawianiu zwierzaków w
czasie wakacji - dwie osoby. Pewnie, że każde działanie wobec zwierząt
bezdomnych jest dobre, tylko po co wyolbrzymiać i robić aż taki szum medialny.
Po co atakować giełdę w Maciusiu, jeżeli było dużo tam dobrego robione. Przecież
w Tel ekspresie wyśmiano to działanie p.Kokot - tak była sławna na całą Polskę,
bo mało kto ze Szczecina występuje w Teleexpressie, tylko szkoda, że
dziennikarze ukazali jej "mądrość" - a to było żenujące.

renche, Wasza prezes na zebraniu komisji działającej przy schronisku
(nie pamiętam dobrze jak ten twór się zwał) jakoś się forum gazety
nie przejmowała, sama mi zwróciła uwagę, że bardzo dobrze wiem kto
tu pisuje, więc chyba nie masz się co martwić

chociaż jak na to, że nikt ze mną nie bedzie dyskutować, a tu
okazuje sie, że jest gro ludzi, którzy bacznie to obserwują

zrozum jedno renche - tu nie chodzi o to, żeby Wam przyłozyć,
chociaż tego nie roumiesz i nie zrozumiesz
jesteście jedyną organizacją w Szczecinie z takim zapleczem i
potencjałem, ale Wasze posunięcia zamiast pomagać ludziom, zaczynaja
to utrudniać

wpierw doprowadziliście, ze schronisko nie przyjmuje zwierzat od
ludzi, któzy chcą sie zrzec - jak wiem konczy to sie różnie, łącznie
z przywiązywaniem zwierzat do płotu (lepsze to niz w lesie)
potem była sprawa giełdy i przedstawienie jej w taki sposób, że
tylko zamkniecie jej wchodziło w rachubę, jak sie jednak okazało
radni po wysłuchaniu drugiej strony zmienili zdanie
teraz te godziny

Waszym problemem jest to, ze nie chcecie wysłuchać drugiej strony,
uważacie, ze nie zna sie, ze jest głupia, i ze jej celem jest tylko
pogrążenie Was
trudno Wam zrozumieć, że inne osoby też zajmują się zwierzakami i o
nie właśnie im chodzi
Wasze ego mnie nie interesuje

Psy w schronisku wyją z żalu
Jestem wolontariuszką TOZu. To organizacja, która naprawdę robi wiele dobrego - masz pomysł na pomoc zwierzętom, ale nie masz środków i odpowiednich warunków by móc go realizować? Przyjdź do TOZu, a tam zrobią wszystko, żebyś mógł bez przeszkód brnąć do celu. I co najważniejsze - nie zostawią Cię samego, tylko wesprą - można napisać, że "pomogą pomagać". Bez względu na to, czy chcesz uwalniać bojowniki z kubeczków czy ratować jamniki ze schroniska.

Wszystko zaczęło się od moich wizyt w schronisku. Wypatrzyłam dwa wyjątkowo smutne psy i zapragnęłam im pomóc. Napisałam do Ani - prezes szczecińskiego TOZu maila z pytaniem co mogę dla tych psów zrobić. Odpowiedź była błyskawiczna - "mamy na terenie naszej siedziby dwa puste kojce, pojedziemy do schroniska i je stamtąd wyciągniemy". I tak się stało.

Jednorazowy wyskok do schroniska przerodził się w systematyczne wizyty i wyciąganie z niego kolejnych psów. Od 29 grudnia 2008 roku znaleźliśmy nowe domy dla dziewięciu schroniskowych psów. Jutro jedziemy po 4 kolejne. To chyba całkiem niezły wynik - jeśli będziemy działać w takim tempie, to naprawdę przyniesie widoczny skutek. A zapału nam nie brakuje, tylko rąk do pomocy brak.

Spojrzysz na cierpienie bezdomnych psów i kotów, powiesz: "to okropne", zwalisz winę na innych, a sam spokojnie zaśniesz. Czy to w porządku? Zachęcam do wstąpienia w nasze szeregi. TOZ naprawdę pomaga zwierzętom, jeśli nadal jesteś nieufny/nieufna, przyjdź do nas i sam(a) zobacz.

Pozdrawiam.

kto jest kim
TOZ nie prowadzi szczecińskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt
Szczecińskim schroniskiem dla Bezdomnych Zwierząt zarządza Zakład Usług
Komunalnych, który jest zakładem budżetowym gminy Miasto Szczecin.

grzecznie odpowiem na mądre pytania na które znam odpowiedzi:)

inspektor TOZ - grzecznie odpowiem na pytania
zwierzolub pisze:" akcji nie przyjmowania psów od właścicieli przez
schronisko"
proszę zrozumieć - właśnie chodzi o to, że pies posiadający
właściciela nie powinien trafić do schroniska
TOZ ma zamiar pomagać w szukaniu nowego domu i tak jak piszesz
edukować i prowadzić akcje promocyjne
"wyrok śmierci na psa" to w większości przypadków właśnie oddanie go
do schroniska bez konsekwecji dla byłego właściciela, który weźmie
sobie wkrótce nowego, młodego czy w innym kolorze...
większość ludzi nie rozumie, że instytucja "schroniska" (nie naszego
szczecińskiego lecz niemal każdego) wbrew swojej nazwie która
kojarzy się z czymś miłym i dobrym nie jest sanatorium i
przytuliskiem dla zwierząt
jest obozem koncentacyjnym i walką o życie którą staczają między
sobą każdego dnia psy w kojcach...
chcemy jako TOZ zapobiegać masowemu oddawaniu psów bo to nie
przedmioty które mają prawo się znudzić i ludzie powinni zdać sobie
z tego sprawę
czy do tej pory, kiedy schronisko przyjmowło psy od właścicieli
zrzekających się swoich pupili bez podania przyczyny było bardziej
przyjazne dla zwierząt - czy dla niefrasobliwych właścicieli ?

Misia, czy znajdzie kochający dom?
Misia ma około dwóch lat i jest niewielkich rozmiarów. Jej łagodny charakter
świadczy o tym, że była kiedyś typowym psem domowym - lgnie do człowieka i
zabiega o pieszczoty. Sunia chętnie się bawi i równie chętnie chodzi na
spacery – zarówno te dłuższe, jak i krótsze. Toleruje koty, lubi zabawę z
dziećmi.

Misia została wyciągnięta ze schroniska przez wolontariuszy szczecińskiego
oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, to oni dali jej szansę na nowe
życie. Czy jej spragnione miłości serce będzie mogło pokochać kogoś, kto
odwdzięczy jej się tym samym?

Suczka przebywa aktualnie w zimnym kojcu na terenie szczecińskiego oddziału
Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Czy chcesz zabrać ją do ciepłego domu?

tel. 506249144 (opiekunka Monika)
tel. 091 4870437 (biuro TOZ)

img218.imageshack.us/img218/1413/dscn5035jp7.jpg

"Hodowca" psów stanął przed sądem
Dobrze, że to nie miało miejsca w Szczecinie... jako własność nieodpowiedzialnego właściciela zwierzęta nie miałyby prawa trafić do schroniska a własciciela namawiałyby nawiedzone osoby z TOZ, żeby poszukał dla nich lepszych miejsc...
... a może tę zarobaczoną, chorą i ogłupiałą w sforze gromade komuś do domku by paniusie wsadziły, żeby się nimi zaaopiekować?

Znam dobrze Norberta, Aśkę a także vice prezes panią Grażynę.
Znam także dobrze działalność TOZ-u.
Poprzez moje kontakty z nimi na razie zgodzili się przetrzymać jeszcze kotkę.
Ale ona nie jest leczona, bo wszystko z nią ponoć w porządku. A zwierzęta,
które nie wymagają leczenia nie są przyjmowane.
Gdybym się z nimi nie znała nie przyjeliby kotki w ogóle, bo jej stan nie
wymaga hospitalizacji i niestety jak sami stwierdzają, nie są schroniskiem.
Przykro mi mircea - nie siedzisz na codzień w Szczecinie i nie znasz jak
działają nasze towarzystwa na rzecz zwierząt.
W razie nagłego wypadku pozostaje Ci schronisko, albo znajomości.
Ja przyznaję się bez bicia, że korzystam z tych drugich, ale czasami sama nie
wiele mogę zdziałać.
Kotka jest w TOZ-ie, jak na razie. Nie wiem co będzie dalej. Szukam domu i moi
znajomi szukają domu. Zaangażowany też jest zwierzęcy telefon zaufania w
szukanie dla niej domu. TOZ nie ma warunków na przetrzymywanie zwierzaków. Mają
małe klatki, co dla zwierzaka który może normalnie egzystować nie jest
komfortową sytuacją.
Niejeden zresztą kot, który tam trafił nie przeżył.
Jest tam kilka kotów, które luzem biegają. Ale nie wiem czy Wiesz, że część z
nich jest białaczkowa i nie są izolowane od innych.
Dlatego szukam domu, dlatego kotka tam nie może zostać.

No to norma w każdym schronisku dla zwierząt w Polsce.Jedna wielka
chodząca zaraza.A pan dr z PIW niech nie pie.. głupot bo
doskonale wie że to jego wina i powinnio się go oskarżć o brak
nadzoru nad miejscami przetrzymywania zwierząt - no ale schroniska
nie dają prezentów więc właściwie tam nie jeździmy- tak powinien
powiedzieć a nie pieprzyć głupoty.Zresztą w Szczecinie jest
dokładnie identycznie albo jeszcze gorzej

500 zł za znalezienie KOTKI
Na osiedlu Kapitanów w Szczecinie (obok Reala i Castoramy) zaginęła 6-letnia kotka. Sierść półdługa, biała, w plamy rudo-czarne - poniżej linki do zdjęć.

Za odnalezienie i oddanie kotki lub odwiezienie jej do schroniska dla zwierząt (kotka posiada chip) oferuję 500 zł nagrody.

telefony kontaktowe:
668 18 62 18
091 81 81 880

Dziękuję.

fotoforum.gazeta.pl/photo/2/fa/ec/lud5/ITeja66Ynn9r4l8osX.jpg

fotoforum.gazeta.pl/photo/2/fa/ec/lud5/PGQphvNU6zb7WEesdX.jpg

porzucony pies
wczoraj o 14stej jadac w kierunku szczecina, za tanowem, 200 metrow za zjazdem
do Bartoszewa stał przywiązany do drzewa pies. Dziś jadąc do pracy zauważyłem
że nadal tam był. Myślałem że szlag mnie trafi, jakim bestialstwem, jaką
zgniłą duszą i brakiem jaj, musiał się wykazać ten co go tam porzucił! W
dodatku na uwięzi więc zdechnąć może. Gnój ten, jeśli już zdecydował że nie
może / nie chce się nim opiekować mógł zawieść go do schroniska, ale nie,
ludzie to bezhonorowe sku..hmmm, szkoda że nie można przeklinać bo moderator
się przyczepi. Więc mam takie pytanie, co zrobić z tym fantem, jest jakaś
organizacja na terenie szczecina która się zajmuje takimi sprawami? Będę
próbował po ósmej dzwonić do schroniska zwierząt ale oni i tak bez tego mają
tyle problemów i nie wiem czy reagują w takich przypadkach....

Chcialbym wlaczyc sie do pomocy w jakis sposob, ale o tym za chwile.
Teraz mam pytanie, moze ktos sie lepiej orientuje:
Otoz dziala tez w Szczecinie Zwierzecy Telefon Zaufania (widzialem plakaty na
ostatniej wystawie kotow), tel. 0-91 4 22 30 88. Z plakatow wynika, ze jest to
Organizacja Pozytku Publicznego, a wiec z pewnoscia jest to zarejestrowane
stowarzyszenie, a nie tylko kilka osob dobrej woli. Czy ktos zna szczegoly?
Moze oni tez potrzebuja pomocy i moze to oni okazuja wiecej doberj woli i serca
dla potrzebujacych zwierzat. Moze gdyby ich wesprzec, to mogliby przejac czesc
zadan (czesc zwierzat) ze schroniska i zapewnic im znacznie lepsze warunki niz
schronisko? Moze, nie wiem. Prosze o informacje i komentarze.

Uważam, że schronisko nigdy w Szczecinie dobrze nie pracowało. Zawsze tam dla
mnie była męczarnia zwierząt. A pamietacie misia - (Gucwińscy za to wylecieli).
A misio w szczecińskim schronisku czy nie był za prezydenta Stopyry? Pamietacie
jaką miał małą klatkę i dopiero jak był wypadek to misia odesłano do
odpowiedniejszego dla niego miejsca. Wtedy ambicjami miasta było stworzenie ZOO
i biedny zwierzak sie męczył, pamietam go, pamietam do dziś jego smutne oczy i
jak biedny siedział i miotał sie w tej małej klatce.

Dzwoniłem do schroniska w sprawie tej pomyłki na stronie, gdzie w opisie psa
było zdjęcie kota.
Okazało się że tego dnia była przebudowa centralnej bazy zwierząt, do której
należy również strona szczecińskiego schroniska i z powodu właśnie tej
przebudowy wynikło kilka błędów, nie tylko na stronie szczecina, ale i innych
schronisk połączonych w tej sieci.

Wygląda że jednak w schronisku potrafią odróżnić kota od psa :P

no i co milczycie krytykanki
szczecin.schronisko.net/cnews778.html
W wyniku tej akcji w sobotę i niedzielę aż 21 psów znalazło nowych właścicieli.
Serdecznie dziękujemy i przypominamy, że nadal wszystkie nasze zwierzęta
czekają na nowy dom.
i oczywiscie schronisko jest be, bo powiedziało p. Piatkiewicz nie, która się
nie wywiązała z umowy podpisanej z ZUK.

Zwierzęcy telefon zaufania
Dość długo zastanawiałam się jak przekonać ludzi, którym los zwierząt nie
jest obojętny do przekazania 1% swoich podatków na rzecz bezdomnych,
poszkodowanych przez los, przez człowieka psów i kotów... Niewiele
wymyśliłam... Może zostanę oskarżona o "granie" na uczuciach, może o
epatowanie brutalnością, ale to rzeczywistość jest brutalna... Uwierzcie, że
film, do którego link wklejam poniżej doskonale obrazuje sytuację większości
miast w Polsce, sytuację Szczecina.
link do filmu - www.brightlion.com/InHope/InHope_pl.aspx

Pomóżmy tym, którzy niosą pomoc zwierzętom!!! Wesprzyjmy lokalne organizacje,
fundacje walczące o prawa zwierząt, walczące z bezdomnością zwierząt,
sterylizujące bezdomne zwierzęta, propagujące sterylizację zwierząt,
organizujące adopcje dla bezdomnych, niechcianych zwierząt, wreszcie patrzące
na ręce schroniskom, w których nie zawsze dzieje się dobrze.
Szczecinian namawiam do wsparcia 1% podatków Zwierzęcego Telefonu Zaufania.
Pomóżcie w ten lub inny sposób. To Dobrzy Ludzie. Nie brakuje im sił do
pracy, sił do walki o poprawę losu zwierząt, brakuje im środków... Może uda
Wam się namówić Waszych przyjaciół aby przyłączyli się do pomocy tym, którzy
pomagają?
link do ulotki Zwierzęcego Telefonu Zaufania -
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/22045e144e46def2.html

ciężka dola starego psa
W dniu dzisiejszym skontaktował się ze mną Pan M.G. z Polmozbytu,
wcześniej kontaktując się z Panią Kierownik Schroniska w sprawie
Nera. Po trójstronnych rozmowach ustaliliśmy, że mimo iż
Kierownictwo Polmozbytu uznaje, że Nero nie był ich psem lecz psem
towarzyszącym pracownikom ochrony obiektu, zatrudnionym w
zewnętrznej firmie, to deklarują chęć pomocy psu polegającej na
opiece nad nim w chorobie i jego utrzymaniu. W godzinach
popołudniowych odebrano psa ze Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w
Szczecinie i uregulowano należności związane z pobytem psa w
schronisku. Zgodnie z proponowanym przez nas postępowaniem
zawieziono psa do Lecznicy dla zwierząt nie związanej ze sprawą, dla
obiektywnej oceny stanu zdrowia psa i określenia jego rokowań. Po
diagnozie lekarz weterynarii podjął decyzję o leczeniu, które ma
potrwać przez najbliższe 10 dni i w zależności od reakcji na to
leczenie podejmowane będą dalsze decyzje dotyczące postępowania z
psem. Pies powrócił do swojej wieloletniej budy na terenie, z
którego 19 dni temu został zabrany. Pan M.G. zadeklarował osobisty
nadzór nad psem.

Bo po burzy zazwyczaj wychodzi Słońce:) Nie wyobrażaliśmy sobie
takiego toku sprawy. Każdy może popełnić błąd, ważne jak się go
naprawia. Dziękuję.

Inspektor TOZ Anna Kiepas-Kokot

Jak człowiek hodujący również zwierzeta futerkowe - i znający żródła zakażeń,
śmiem twierdzić, że definicja jest niepełna - główny problem to karaluchy.
Poza tym koty, fretki i inne futrzaki kuwetowe trzymane w domu nie stanowią
zagrożenia, ale masa bezpańskich kotów dokarmianych nagminnie przez babcie na
osiedlach i ulicach ... W Szczecinie pomimo, że istnieje instytucja jak:
schronisko dla zwierząt - to absolutnie uwłaczające wszelkim normom miejsce -
nie ma miejsc ani możliwości przyjmowania / przetrzymywania bezpańskich /
dzikich kotów.

Będę bardzo zadowolona jeśli ta akcja rzeczywiście przyniesie wymierne efekty i
Szczecin będzie czystszy. To chyba naturalne, że społeczeństwo bierze sprawy w
swoje ręce gdy urzędnicy zawodzą.
Życzyłabym sobie również, aby niejako "przy okazji" zacząć walczyć z
bezdomnością zwierząt w naszym mieście, aby wykształcić takie mechanizmy, żeby
przeciętny człowiek, który zaobserwował np. skupisko wolno żyjących kotów, mógł
wykonać jeden telefon i spowodowałoby to przyjazd odpowiednich służb, zabranie
zwierząt na sterylizację, odwiezienie ich po zabiegu, zapewnienie im w miejscu
ich bytowania jakichś budek, schronień.
Życzyłabym sobie również wyciągania konsekwencji wobec ludzi, którzy zasilają
bezdomność bezmyślnie rozmnażając swoje zwierzęta domowe.
Czas zacząć głośno mówić o tym, że topienie, zakopywanie żywcem szczeniąt/kociąt
jest skandaliczne.
Czas zacząć naprawdę propagować sterylizację jako metodę walki z bezdomnością
zwierząt, a nie tylko wydawać ogromne pieniądze na utrzymanie schroniska, które
z zapobieganiem bezdomności nie ma przecież nic wspólnego.

Wg raportu "Hycel 2005" w 2005 roku w schronisku w Szczecinie.

- "utracono" 29% psow (uśmierconych: 386 psów, padłych 202, zbiegłych 59)
swoją drogą - pomijajac straszliwie wysoką smiertelnosc - ciekawe jak niby
prysnelo im 50 psow

- "utracono" 70% kotów !!! (27 uśm., 22 padłych, 150 zbiegłych)

(Przypominam, że sprawdzalność faktu, że wg schroniska jakiś tam procent
zwierząt został adoptowany jest w zasadzie żadna)

www.psianiol.org.pl/boz/sch/zp.htm

Jak ul. Skarbowców to zaraz wiadomo, że musi być poruszona sprawa schroniska. I
tak od lat. Nie ma nowego miejsca, już jest ale brak forsy! Może za 1 rok, za 3
lub 5 lat. Zamiast marudzić to zamijcie się rozrodczością tych zwierząt.
Rozmawiajcie w tej sprawie z sąsiadami za Odrą. Tak jak robią to w Szczecinie i
okolicach. Ja mieszkam na ul. Krzyckiej lecz ujadanie psów bywa czasami mocno
upierdliwe. A tzw. górka Skarbowców może zostać jako atrakcja.

A pewien artykuł ustawy o Państwowej inspekcji weterynaryjnej mówi o nadzorze
nad przestrzeganiem ustawy oochronie zwierząt.Ma siętym zajmować Injspekcja
weterynaryjna i Ustawa o Ochronie zwierząt mówi bardzo podobnie.A może tak
zawiadomić prokuraturę o nie wykonywaniu obowiązków służbowych przez urzędników
państwowych bo Inspekcja podlega pod budżet centralny i to są urzędnicy
państwowi.Ale w Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej w Szczecinie to nawet
dobrze czytać nie umieją a co mówić o reszcie.A żeby było weselej to powiatowy
lek.Wet w Kołobrzegu kazał psy w schronisku karmić zlewkami i otoczył psy
elektrycznym pastuchem

Przykuli się do psich bud
Witam wszystkich wspanialych ludzi z pl.Zamkowego w Warszawie !!!
Sercem jestem z Wami ! Mieszkam w Szwecji od 29 lat ale najchetniej w takich
chwilach bylabym razem z Wami.
Osobiscie angazuje sie w ochrone zycia zwierzat. W sierpniu br przygarnelismy
psa z Hiszpanii (wiem, wiem, powinnam zabrac pieska z Polski ale tym razem
skorzystalam z uslug organizacji szwedzkiej zajmujacej sie adopcja bezdomnych
psow z Portugalii i Hiszpanii. Pomagam finansowo kazdego m-ca schronisku w
Szczecinie (to tak na male usprawiedliwienie, sic?!).
Ze wzgledu na fakt iz Polska lezy duzo blizej Szwecji zastanawiam sie czy
mozliwe byloby uruchomienie takiej adopcji psow i kotow z Polski ? Tutejsze
przepisy sa bardziej restrykcyjne niz w pozostalych krajach Unii (oprocz UK).
Wymagane jest szczepienie p.wsciekliznie w kraju pochodzenia oraz 120 dni
kwarantanny do nastepnego szczepienia, nastepnie proba krwi na antyciala itd.
Ale przeciez nic nie jest niemozliwe! W zeszlym roku bedac w sanatorium w
Kolobrzegu, wyciagnelam malenkiego kociaczka ..... ze smietnika (jakis lajdak
wyrzucil, padalec !!!). Kociak mial nie wiecej niz 10 dni. Oczywiscie
natychmiast "zakwaterowalam" mojego kicie w sanatorium i swoim entuzjazmem
"zarazilam" inne dusze dobrej woli ale, niestety przed wyjazdem nie znalazlam
nikogo chetnego na nowego pupila. Tak wiec zgadnijcie co zrobilam ????
Dzisiaj moj ulubieniec skonczyl 1 rok i wspolnie z pozostalymi 3 kotami oraz
psem z Hiszpani jak i 2 papugami, ptakami w ogrodzie i lesie i..... doroslymi
dziecmi, sa moim sensem zycia.

Mam nadzeje iz Wasza wspaniala akcja obudzi i otworzy sumienia i serca
polakow, ktorzy bezmyslnie i bezdusznie traktuja swoich najwierniejszych
przyjaciol.
Po tym jak czlowiek traktuje zwierzeta udowadnia ile jest wart i czy nalezy do
.... czlowieczenstwa czy po prostu jest tylko potworem !!!

Jak to cudownie widziec p.Urszule Dudziak, Joanne Zolkowska i inne wielkosci,
tym bardziej wielkie - Dziekuje iz jestescie tym "motorem" w Polsce.
Usciski, pozdrowienia od Malgorzaty Zych-Ericsson z Hamburgsund, Szwecja

Ja juz przeznaczyłam na Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Szczecinie

Gość portalu: czykit napisał(a):

> Strzelanie do walesajacych sie psow jest z pewnoscia drastyczna metoda i
> wystawianie mandatow tak jak w Szczecinie jest bardziej humanitarne ale
> z pewnoscia szybciej uchroni wlascicieli czworonogow, glownie z miast,
> ktorzy wypuszczaja swoich pupilow przed dom zeby bezkarnie pozostawialy na
> osiedlowych trawnikach i chodnikach swoje odchody. Nie raz mialem ta
> "przyjemnosc" zwrocic wlascicielowi uwage ze chodnik nie jest po to zeby
> jego pies mogl spokojnie sie wyproznic nie moczac sobie d... tylko dla
> ludzi, oczywiscie ku wielkiemu oburzeniu owej osoby. Jakby nie bylo,
> zwierze to zwierze i to ono powinno sluzyc czlowiekowi a nie odwrotnie.
> Mam nadzieje ze wspomniani w artykule sponsorzy rownie dobrze, albo i
> lepiej, troszcza sie o schroniska dla bezdomnych ludzi.
Niestety nie troszczą sie o ludzi ani chorych ani starych ani bezdomnych.To
katolicy,kierujący sie miłościa wirtualną ,potrafią tylko pierd...ic bez
sensu.Ich miłość, wzorem swoich przywódców duchowych,polega tylko na gadaniu i
to głupim, nie przynoszącym nikomu pożytku.Tłumaczenie tym młotom,że przepisy
zostały wprowadzone z konieczności, dla ochrony zwierzyny dzikiej przed
bezmyślnością właścicieli nic nie da,szkoda na to czasu.Dlatego też jedynym
przemawiającym do nich argumentem jest "kij" w postaci prawa do pozbawiania
ich swoich "zabaweczek".Temu mundremu, wyemancypowanemu durniowi radzę od tej
chwili nosić z sobą nie metr,ale centymetr i pomierzyć dokładnie wybiegi od
domu dla swojego śmierdziela,przypilnuję go osobiście.Teksty przez niego
wyłaszane na łamach forum są bardziej szkodliwe niż watacha psów w rezerwacie
przyrody.Skąd się takie przygłupy biorą?.

Bezdomne polskie psy do Niemiec :)
Agnieszka Draabe z Hamburga znalazła w Niemczech właścicieli dla prawie 300
bezdomnych psów z Polski. Większość zwierzaków pochodzi z
Zachodniopomorskiego. Wzięłaby ich więcej, ale w schronisku zażądano od niej -
prośby na piśmie - informuje "Głos Szczeciński".

Pani Agnieszka, szczecinianka od 17 lat mieszkająca w Hamburgu, pokazuje
zdjęcia bezdomnych psów zabranych ze Szczecina i Stargardu. Ta suczka została
wyłowiona z rzeki w Stargardzie - opowiada Agnieszka Draabe. Uratowała ją
kierowniczka schroniska. Zwierzę miało zapalenie płuc. Zabrałam psa do
Niemiec. Trafił do rodziny w Bremen. Mieszka w domku z ogródkiem.

Rzadko kto wierzy w bezinteresowność miłośniczki zwierząt z Hamburga. W
schroniskach jest przyjmowana z nieufnością, a jej pomoc często odrzucana.
Gdy zaproponowała współpracę schronisku ze Szczecina, usłyszała: Proszę
złożyć podanie, zobaczymy.

Wspólnie z Teresą Piątkiewicz, która prowadzi w Szczecinie Zwierzęcy Telefon
Zaufania, zaczęły organizować akcje ratunkowe. Pani Teresa zbiera zwierzęta z
ulic i schronisk. Pani Agnieszka przewozi je do schroniska św. Franciszka w
Hamburgu. Szukam dla psów nowych właścicieli - opowiada Agnieszka Draabe.
Zanim oddam zwierzę, sprawdzam w jakich warunkach będzie żyło.

Sama płaci za leczenie zwierząt i pokrywa koszty transportu. Stać mnie na to -
przyznaje pani Agnieszka. Bogato wyszłam za mąż. Sama w domu mam sześć psów,
trzy koty, żółwia, trzy króliki i ryby w stawie. Kocham zwierzęta. Czy to tak
trudno zrozumieć?

Dziś do Szczecina przyjedzie kierownik z schroniska dla zwierząt w Hamburgu.
Chce zaręczyć, że pani Agnieszka naprawdę pomaga zwierzętom. Wczoraj w
szczecińskim schronisku było ponad 300 psów. W boksach nie powinno mieszkać
więcej niż 240. (PAP)

Pomysł wprowadzenia zakazu trzymania psów w mieszkaniach jest absurdalny i nie
zabrałbym głosu, gdyby nie przerażający fakt, że większość forumowiczów popiera
ten populistyczny i faszystowski projekt.
" Zasięgnę jeszcze opinii prawnika - mówi Trzciński. - Jeśli okaże się, że taki
zakaz można wprowadzić, postaramy się to zrobić. Poza tym psy to problem nie
tylko ze względu na czystość w mieście, ale też na ochronę zwierząt. Duże
czworonogi męczą się w blokach."
ZASIĘGNĘ JESZCZE OPINII PRAWNIKA! Moim zdaniem, każdy odpowiedzialny polityk
powinien NAJPIERW skonsultować takie chore pomysły z prawnikami, Towarzystwem
Opieki nad Zwierzętami i miejskim schroniskiem (gdzieś trzeba będzie pomieścić
zarekwirowane zwierzęta). Nie jestem ze Szczecina, ale wybory wygrał u was
chyba niejaki Jurczyk, który za niejakiej komuny walczył jakoby o wolność i
społeczeństwo obywatelskie. Smutne jest kiedy to właśnie ludzie z taką
przeszłością próbują wprowadzać wciąż nowe zakazy, nakazy, które ograniczają
nasze prawa. Na koniec pytanie - czy wy w tym Szczecinie nie macie prawdziwych
problemów? Stocznia pada, bezrobocie rośnie. Przecież to jest gówniarska próba
odwrócenia waszej uwagi od prawdziwych problemów i próba przekonania was, że
władza jest silna, zdecydowana podejmować kontrowerysjne decyzje, którym wy
oczywiście przyklaskujecie. A problem psich kup na chodnikach i trawnikach
można rozwiązać np. poprzez wprowadzenie w drodze uchwały Rady Miasta obowiązku
sprzątania po czworonogach i EGZEKWOWAĆ ten obowiązek poprzez nakładanie przez
Straż Miejską mandatów dla osób, które po psach nie sprzątają. No ale
zapomniałem, że Straż Miejska jest przecież od wypisywania mandatów za złe
parkowanie.

POMÓŻCIE nam sprowadzić dobermana!
Nie mamy szans uratować życia pięknemu Nazarowi. Nazar trafił do
CHORZOWSKIEGO schroniska na początku pażdziernika. Zła sława, którą te psy
się cieszĄ wynika z niskiej świadomości i nagonki durnych pał - gryzipiórków,
które społeczeństwo doprowadzili do psychozy z tytułu "agresji dużych psów".
Z dobermanami się wychowywałam i z dobermanami żyję. To rasę znam bardzo
dobrze.... Stąd tez ścisnęło mi serce po przeczytaniu informacji o Nazarze.
Trafiłby do nas już parę dni temu, gdyby nie fakt, że mieszkamy w SZCZECINIE
i pracujemy z mężem w służbach paramilitarnych - stąd nie możemy w
konkretnych warunkach i czasie oddalać się z regionu. Niestety szanse dla
Nazara są nikłe - pies jest zbyt wychudzony i zaczyna chorować. Nie rokuję
dla niego dobrze, ponieważ doberman jest strasznie delikatnym psem, jeśli
chodzi o ich leczenie to należą do bardzo "niewdzięcznej" rasy w tym
zakresie.
Nazar jest łagodnym osobnikiem, tulaśnym, lubi głaskanie, nie wykazuje
zainteresowania innymi psami, nawet jak jest zaczepiany. Ma rok (góra 2 -
chociaż nie wygląda na dwulatka - i tu bym sie o wiek sprzeczała). Być może
ktoś jest nam w stanie pomóc TEN PIES ZACZYNA POWOLI SCHODZIĆ! Prosimy niech
ktoś mu da dom w chorzowie lub bliskiej okolicy albo pomoże nam go
sprowadzić! Jesteśmy w stanie w najbliższym czasie odebrać go z Bydgoszczy!
PROSIMY WAS - POMÓŻCIE! Może ktos zna jakiegoś konduktora, który by się
podjął przywiezienia psa, przecież nie załaduję go do wagonu pocztowego - to
jest żywe zwierzę!
Losy Nazara ważą się tutaj:
www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=27776

MEGAPILNE!! NIEWIDOMY MISIU :(
W Rudzie Śl. znajduje się roczny piesek, niestety niewidomy, los strasznie go
ukarał :( wszystko było dobrze, do póki inne psy nie zorientowały się, że
Misiu nie jest taki jak one, podaczas posilków Misiek musi być izolowany. Oto
jego krótki opis prosto ze stronki, jednak sądzę, ze jeżeli byłby ktoś
zainteresowany psiakiem jestem wstanie tam pojechać, zrobić więcej zdjęć i
popytać jaki on jest. Prosze was o pomoc :cry: w Rudzie sytuacja jest
naprawde kiepska, psów za dużo, a w dodadku dostali psiaki ze Starogrodu
Szczecińskiego (mam nadzieje, ze miasta nie pomyliłam) bo tam zostało
zlikwidowane schronisku. Trzeba im pomóc :( Prosze o rozesłanie informacji o
Misiu gdzie się da! On tam czeka, jest młody i pragnie mieć własny kąt!!

Misiaczek
Wiek: 1 rok

Opis:
Pies średni, brązowy, kędzierzawy. Numer 592C.

Cechy charakteru:
Misiaczek ma wzruszającą przeszłość. Od urodzenia jest ślepy. Przebywał na
terenie któregoś z rudzkich zakładów. I tam pewnego dnia został przez kogoś
dotkliwie pobity. Do schroniska przynieśli go ochroniarze. Dziś jest zdrowy.
Co prawda nie widzi, ale kochać potrafi. Czeka na wrażliwego człowieka, który
wynagrodzi mu wszystkie nieszczęścia, jakie dotknęły go w jego krótkim,
smutnym życiu.
[img]www.fauna.rsl.pl/obrazki/katalog/168.jpg[/img]

SPOŁECZNE SCHRONISKO DLA ZWIERZĄT TOZ "FAUNA"
IM. ŚW FRANCISZKA Z ASYŻU

ul. Bujoczka 2
41-700 Ruda Śląska
Tel: (32) 24-80-362, 501 215 284
lub mail do mnie schron11@interia.pl

Witam!
Przypadkiem was zobaczyłam i pomyślałam że dołącze.
Ja podobnie jak Anna mam spanielkę("bez atestu").W domu mam jeszcze inne
zwierzaki(3 koty i królika).Świetnie się między sobą dogadują,raczej rzadko
dochodzi do kłótni.
Chciałam się ustosunkowac do tego co napisąła Villa.
Polska to taki kraj paradoksów.Jak ktoś popatrzy na nas z boku do myśli ,że
lubimy zwierzaki bo jest ich w naszym kraju naprawdę dużo.Niestey to tylko
pozory.
Ludzie nie dbają o psy,koty(tych co dbają jest naprawdę garstka).Nie ponoszą
jako właściciele w zasadzie żadnej odpowiedzialności.Można je puszczać same na
spacer(i nic ci za to nie grozi).Każdy kto chce i ma pieniądze może mieć
psa,nawet takiego ja je nazywam "podwyższonego
ryzyka"(amstafy,pitbule,rotki).Zwierzęta rzeczywiście rozmnaża się według
własnego uznania,po to tylko by miec szczeniaczki.
Owszem coś jakby drgnęło w tym temacie,ludzie częściej niż kiedyś sterylizują
zwierzaki ale wciąż mają ku temu opory.Gorzej że są jeszcze weci którzy uważają
że suka musi mieć choć raz małe.Miłość Polaków do psów najlepiej widać w
schroniskach.Jaki jest malutki piesek to jest cacy,jak dorośnie to się go
oddaje bo problem,bo śmierdzi.
Co do sprzątania po swoich pupilach to fakt nikt tego nie robi.W moim mieście
jeszcze nie jest tak źle z chodnikami(choć trawniki wypaskudzone),ale jak byłam
w Szczecinie to tragedia.Trzeba patrzeć pod nogi by nie wejść w jakieś gówno.
Piszecie że u was są torebki,śmietniki.No właśnie,u mnie to nie ma gdzie
wyrzucić papierka a co dopiero psią kupę.A pieniądze władze pobierają ,ale
idzie to niestety na inne cele(pensje urzędnicze).Ja od 2 lat przestałam już
płacić.
No w Polsce to wszystko stoi do góry nogami można by powiedzieć,kto tu nie
mieszka to chyba nie zrozumie.Można się do tego przyzwyczaić i po jakimś czasie
już nic nas dziwi.
Pozdrawiam

POMÓŻCIE w dowozie dobermana!
Nie mamy szans uratować życia pięknemu Nazarowi. Nazar trafił do
CHORZOWSKIEGO schroniska na początku pażdziernika. Zła sława, którą te psy
się cieszĄ wynika z niskiej świadomości i nagonki durnych pał - gryzipiórków,
które społeczeństwo doprowadzili do psychozy z tytułu "agresji dużych psów".
Z dobermanami się wychowywałam i z dobermanami żyję. To rasę znam bardzo
dobrze.... Stąd tez ścisnęło mi serce po przeczytaniu informacji o Nazarze.
Trafiłby do nas już parę dni temu, gdyby nie fakt, że mieszkamy w SZCZECINIE
i pracujemy z mężem w służbach paramilitarnych - stąd nie możemy w
konkretnych warunkach i czasie oddalać się z regionu. Niestety szanse dla
Nazara są nikłe - pies jest zbyt wychudzony i zaczyna chorować. Nie rokuję
dla niego dobrze, ponieważ doberman jest strasznie delikatnym psem, jeśli
chodzi o ich leczenie to należą do bardzo "niewdzięcznej" rasy w tym
zakresie.
Nazar jest łagodnym osobnikiem, tulaśnym, lubi głaskanie, nie wykazuje
zainteresowania innymi psami, nawet jak jest zaczepiany. Ma rok (góra 2 -
chociaż nie wygląda na dwulatka - i tu bym sie o wiek sprzeczała). Być może
ktoś jest nam w stanie pomóc TEN PIES ZACZYNA POWOLI SCHODZIĆ! Prosimy niech
ktoś mu da dom w chorzowie lub bliskiej okolicy albo pomoże nam go
sprowadzić! Jesteśmy w stanie w najbliższym czasie odebrać go z Bydgoszczy!
PROSIMY WAS - POMÓŻCIE! Może ktos zna jakiegoś konduktora, który by się
podjął przywiezienia psa, przecież nie załaduję go do wagonu pocztowego - to
jest żywe zwierzę!

Losy Nazara ważą się tutaj:

www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=27776

Polsko-niemiecki konflikt o psy
Polsko-niemiecki konflikt o psy

Nasi zachodni sąsiedzi wolą kupować czworonogi u nas

Trwa wojna o psy. Niemieckim hodowcom nie podoba się to, że polskie
czworonogi podbijają ich rynki. Tłumaczą, że choć nasze zwierzęta są tańsze
nawet o połowę, to gorsze i schorowane. - To nieprawda - denerwują się polscy
właściciele psów.

Wiele sprzedawanych przez polskich handlarzy szczeniąt jest chorych lub
nieszczepionych - ostrzega Monika Blankestein, działaczka Partii Zielonych na
łamach niemieckiej prasy. Jej zdaniem, w ostatnich miesiącach coraz więcej
polskich szczeniaków trafia na Zachód, a Niemcy skuszeni niską ceną kupują
je, choć czworonogi są w kiepskim stanie. - To bzdura. Nasze psy nie są
gorsze. Są zadbane i dobrze wyszkolone - denerwuje się wielbiciel psów i
właściciel Beli, rasy beagle, Michał Tober. - Te bezpodstawne oskarżenia
dobrze się wpisują w ostatnie problemy polsko-niemieckie - dodaje żartem
poseł SLD.

A niemieccy hodowcy mogą się martwić konkurencją ze Wschodu. - Ceny psów
takich, które ja hoduję, czyli wyżłów weimarskich, są niższe niż na
Zachodzie. A do tego kupujący dostaje doskonałe zwierzę: po świetnych
rodzicach i do tego ładne - zachwala Waldemar Rosa z Opola, właściciel
hodowli Canis Fortuna. Np. wyżeł weimarski po rodzicach z tytułami za Odrą
kosztuje ok. tysiąca euro, a nasze są o połowę tańsze.

Jak zapewnia Rosa, polskie wyżły nie są gorsze, dostają przecież niemiecki
rodowód. A jak nas poinformowano w Polskim Związku Kynologicznym, żeby taki
rodowód nostryfikować, psy na całym świecie muszą spełniać te same
standardy. - Nasze wyżły są lepsze, bo w Niemczech nie zwraca się tak bardzo
uwagi na wygląd. Tam wykorzystywane są głównie do polowań, a u nas kupują je
najczęściej osoby niezwiązane z myślistwem - tłumaczy Rosa. Dodaje, że każdy
kolejny miot z jego hodowli jest rozchwytywany przez Niemców.

- A oni precyzyjnie sprawdzają rodowód - podkreśla. Nawet psy z polskich
schronisk cieszą się popularnością za zachodnią granicą. Tylko z placówki w
Szczecinie co roku kilkadziesiąt czworonogów znajduje domy. Przygarniane są
nie tylko szczeniaki, także te starsze i schorowane. Niemieckie media
ostatnio mówiły o mieszkance Hamburga Agnieszce Draabe, która pomogła już
znaleźć opiekunów 300 zwierzakom z Polski.

Data: 2004-09-17
Karolina Woźniak

rodziny zastępcze dla ZWIERZĄT
Rodzina zastępcza dla Mruczka

Z początkiem wakacji ruszyła, organizowana od 2 lat przez giełdę zoologiczną w
Szczecinie, akcja poszukiwania tzw. "rodzin zastępczych" dla zwierząt.

Na czas wakacyjnego wypoczynku zwierzę, zamiast od razu umieszczać w
schroniskach, które są bardzo zatłoczone i brakuje w nich miejsc, można
powierzyć jakiejś rodzinie. Oszczędzimy tym sposobem zwierzęciu dodatkowego
stresu, który i tak jest bardzo duży w związku z rozstaniem ze swoim opiekunem.

- Rodzin zastępczych poszukujemy nie tylko dla psów i kotów, ale także dla ryb,
płazów i gadów. Osoby, które deklarują chęć przyjęcia jakiegoś zwierzęcia muszą
oczywiście spełniać określone warunki i posiadać pewne predyspozycje -
informuje Alina Rychta, organizatorka szczecińskiej zoogiełdy.

- Dlatego wcześniej przeprowadzamy wywiad, który pozwoli poznać tymczasowych
opiekunów, ocenić warunki jakimi dysponują i wiedzę jaką posiadają na temat
opieki nad danym zwierzęciem.

Dzięki rodzinie zastępczej można spędzić urlop nawet w najodleglejszym zakątku
świata mając świadomość, że pupilowi nie dzieje się krzywda.

Akcja cieszy się popularnością - dotychczas zgłosiło się już kilkanaście
rodzin, które wyraziły chęć zaopiekowania się jakimś zwierzakiem za symboliczną
złotówkę. Warto zauważyć, iż oferta ta nie ogranicza się jedynie do mieszkańców
Szczecina, ale do całego województwa zachodniopomorskiego.

Na giełdę zoologiczną mogą się zgłaszać zarówno te osoby, które chcą przygarnąć
zwierzę na jakiś czas, jak i te, które poszukują opiekunów ze względu na
wakacyjne wyjazdy.

Pani Marta Raczkowska ze Szczecina jest jedną z osób, które wyraziły chęć
zaopiekowania się zwierzątkiem. /zdjęcie/

- Zwierzęta towarzyszyły mi przez całe życie. Miałam zarówno koty, jak i psy.
Kocham je, dlatego postanowiłam włączyć się do akcji - mówi pani Marta.

Z kolei pani Magdalena Mackiewicz zdecydowała się oddać psa, ze względu na
dwutygodniowy wyjazd do Afryki.

- Mieszkam sama, więc koniecznością było dla mnie znalezienie kogoś do opieki
nad moim psem. Akcja organizowania rodzin zastępczych zainteresowała mnie.
Doszłam do wniosku, że odpowiada moim potrzebom - tłumaczy pani Magdalena.

Wszystkich zainteresowanych zachęcamy do odwiedzenia zoogiełdy, która odbywa
się w każdą niedzielę w Szczecinie od godz. 11 do 15 w szkole podstawowej nr 54
przy ul. Obrońców Stalingradu.

Głos Szczeciński
Anna Gryk, 15 lipca 2004 r

a szczotki, klej i parę innych produktów?
pędzle do golenia z idealnej świńskiej szczeciny, szczotki do włosów tym lepsze
im bardziej naturalnie i ekologiczne włosie naturalne zawierają, klej z kości
biednych bydlątek
nie kupujecie przestrzegając nie zawsze opisnego składu?

więc kupujecie chemię w czystej postaci

a drewno? meble z czego macie? z plastiku czy z folii? nie ma zwierząt lądowych
bez lasu, poza kręgiempolarnym, co Wy robicie, morderczynie!

tego już się najbardziej ortodoksyjne nie wyprą

ps. uweilbiam Was dziewuszki, jak jeden mąż "nie znasz mnie, nic o mnie nie
wiesz, tup nóżką, zbieram na schroniska dla zwierzątek. Ojejciu, naprawdę
zbierasz? Coś jak odniesienie swojego morale, dam, poczuje się lepiej, a nie
dam, bo pies będzie miał co jeść.

mastif, papryczko, gdzie mieszkasz? w domku z ogrodem? oczywiście możesz
wymyśleć wszystko jedno co, i tak nie można sprawdzić, ale spółdzielcze M4
nadaje się najwyżej na kota lub pekińczyka. Większe zwierzęta męczą się.

morderca. dziewuszki widać, że młodziutkie, bo znały by wartość oszczerstwa,
jak to słowo rzucone sąsiasdowi idiocie od niechcenia może być powodem 2-
letniej rozprawy sądowej, a słowo za dużo powiedziane nauczycielowi przyczyną
wywalenia ze studiów. A potem, buu, nauczycel się na mnie uwiął, buu, a ja
powiedziałam mu tylko, że jego żona jest mordercą bo nosi futro, buu, przecież
ja mam rację, buu
kochać ludzi jest trudniej niż zwierzęta. Zwierzę jest niewymagające naszego
starania, zwłaszcza pies kocha bo jesteśmy. Miłośćidealna. A człowiek? Ile to
zabiegów trzeba i ile starań. Ile analiz błędów i ile przeprosin. Straszne, do
diabła z ludźmi, pójdźmy na łatwiznę i kochajmy zwierzęta.

Przepraszam, tu jest treść arykułu :-)
Guru wrócił!
Pies zgubił się w Świnoujściu, odnalazł w Magdeburgu. Labrador Guru mieszka w
nadmorskiej dzielnicy Świnoujścia. Pies często wykorzystując nieuwagę
domowników, przez niedomkniętą bramę wymykał się na samotne spacery.
- Zawsze jednak wracał - opowiada właściciel psa Maciej Kubiak. - Wałęsał się
góra godzinę i przychodził.

Pod koniec maja Guru znów czmychnął z podwórka. Tym razem nie wrócił. -
Objechałem całą polską część wyspy Uznam - mówi pan Maciej. Jak kamień w wodę.

Najbardziej stratę psa przeżywały dzieci: córka pana Macieja i wnuki.

Po kilku dniach pan Maciej Kubiak postanowił poszukać psa w Niemczech. Pojechał
do Ahlbecku, ale Guru nie znalazł.

Znajoma Niemka poradziła mu, aby zaginięcie psa zgłosił w ratuszu. Już
następnego dnia pan Maciej odebrał telefon ze schroniska dla zwierząt niedaleko
Ahlbecku. Labrador znalazł się w Magdeburgu, około 400 kilometrów od
Świnoujścia.

- Okazało się, że Guru zabrał lekarz z Magdeburga - opowiada pan Maciej. - W
Niemczech każdy obywatel musi zgłosić psa lub kota w urzędzie. Przyjmujący
zgłoszenie lekarz weterynarii zauważył, że Guru ma czip identyfikujący.

Nowy opiekun Guru przyznał, że psa znalazł w Ahlbecku. Zobowiązał się, że sam
odwiezie go do granicy. Potem jednak zmienił zdanie i nie chciał zwrócić psa.

Wtedy, po raz kolejny z pomocą przyszli mu pracownicy niemieckiego schroniska
dla zwierząt. Obiecali, że przywiozą psa do domu, do Świnoujścia. Słowa
dotrzymali. Labradora przywiózł do domu Bernd Wetzel z niemieckiego schroniska.

Więcej w papierowym wydaniu "Głosu Szczecina".

Hanka Lachowska, 8 czerwca 2005 r

Tak wiem, ze znakowanie ma wielu przeciwników. Dzieje sie tak dlatego, ze
znakowanie wymuszałoby na właścicielach odpowiedzialność. Jesli chodzi o
koszty: Wiem, że to byłaby droga akcja, jak juz wspominałam należałoby sie
postarac o dotacje. Myślę, że moznaby równiez spróbować starac sie o wsparcie
finansowe od organizacji broniących praw zwierzą z bogatych krajów (Anglia,
Niemcy). Nie jest to nierealne zważywszy z jakim odzewem w Niemczech spotkał
się apel o adopcję psów z polskich schronisk (Szczecin). Myślę, że
akcja "znakowanie" powinna również zostac poparta akcją propagandową i
uświadamiającą (równiez w szkołach). Również na tym polu,jak już pisałam
wczesniej, należy skorzystać z doświadczeń państwa, które roziązało problem
bezdomności zwierząt- Angli. Z uporządkowania problemów związanych z
bezdomnością zwierząt każdy odniósłby korzyści: osobom wrazliwym na los
czworonogów nie trzeba tego tłumaczyć, natomiast takie działania wiązałyby sie
w perspektywie z oszczędnościami dla podatników. Rozwiązania perspektywiczne w
danej chwili są droższe ale z pewnością bardziej opłacalne w ogólności.
Uważam, że plan "znakowanie" powinien lezec w gestii gminy, na która aktualnie
spada obowiązek utrzymywania schronisk. Ona powinna występowac o pieniadze i
koordynować sposób realizacji projektu. Może oczywiście zatrudniać doradców
(obserwatorów)oraz korzystać z doświadczenia przedstawicieli organizacji pro-
zwierzęcych.
Zgadzam się, że nie jest to działanie nośne medialnie i wystarczająco
atrakcyjne dla polityków. Myslę jednak, że kilku mogłoby się udać zainteresować
ta tematyką.

Marketing i Zarzadzanie US.Nagrode prosze przeslac na adres schroniska dla
zwierzat w Szczecinie...

najbliższe cele
Nasze zasadnicze cele na przyszłość można sformułować następująco:
1. Podjęcie aktywnych działań w zakresie zmniejszenia liczby zwierząt
trafiających do schroniska dla bezdomnych zwierząt w Szczecinie. W przypadku
psów działania te będą koncentrowały się wokół promocji sterylizacji suk
właścicielskich, przez uruchomienie programu współfiansowania tych zabiegów
przez właściciela, TOZ i fundusze wewnętrzne. W przypadku kotów zamierzamy
nadal aktywnie realizować we współpracy z UM Szczecin program sterylizacji
wolno żyjących kocic.
2. Zwiększenie świadomości właścicieli zwierząt w zakresie obowiązków na
nich ciążących, szczególnie w zakresie obowiązku opieki nad zwierzęciem w
każdym stanie i wieku, poprzez kierowanie na drogę postępowania sądowego
właścicieli porzucających swoje zwierzęta np. poprzez ich nieodbieranie ze
schroniska po zawiadomieniu właściciela zidentyfikowanego na podstawie numeru
czipa.
3. Zwiększenie poziomu aktywnej, skutecznej i bezpiecznej adopcji
zwierząt, krajowej i zagranicznej, przez zbudowanie wolontariatu opartego o
tymczasową domową opiekę nad zwierzęciem przeznaczonym do adopcji wspomaganą
przez TOZ. Wolontariusze przejmą na siebie zadania z zakresu opieki
przedadopcyjnej (żywienie, pielęgnacja, socjalizacja, nauka higieny), a TOZ
będzie ich wspierał w zakresie bezpłatnej opieki lekarsko-weterynaryjnej,
pożywienia itp.
4. Poprawa dobrostanu zwierząt przebywających w Schronisku dla
bezdomnych zwierząt w Szczecinie, poprzez zbudowanie aktywnego i licznego
wolontariatu schroniskowego, pielęgnującego i socjalizującego zwierzęta tam
przebywające.
5. Prowadzenie działań propagujących aktywne postawy społeczeństwa we
wszystkich etapach postępowania w sprawach o znęcanie się nad zwierzętami.
6. Kontynuacja działań z zakresu edukacji humanitarnej dzieci i
młodzieży, inicjowanie ich działalności społecznej na rzecz zwierząt bezdomnych
i potrzebujących.
7. Organizacja małych, azylowych form opieki nad bezdomnymi zwierzętami
w Gminach województwa zachodniopomorskiego, opartych o zapisy Gminnych
programów przeciwdziałania bezdomności zwierząt.

Tygrysico - nie chodziło mi wcale o roszyfrowanie TOZ-u i pokazanie, że z tej
mąki chleba nie będzie. Chociaż do tego doszło. :(
Miałam nadzieję, że jak zwróci im się uwagę, że to co napisane ni jak ma się do
rzeczywistości to zaczną to zmieniać. Ale zamiast tego nastąpiła obraza
majestatu i obrona w formie ataku.
Nie jest tak do końca, że dla zwierząt nic. Bo jednak sterylizują kocice dziko
żyjące jak się do nich je przywiezie (moja znajoma sama do nich woziła kilka
razy kotki) i leczą je - w miarę swoich umiejętności.
Ale co z aktywizacją społeczeństwa, na co nawet otrzymali grant unijny?
Mam wrażenie, że TOZ podchodzi do całej sprawy w ten sposób - jak już się ktoś
o nas dowie to niech wykaże się inicjatywą i zacznie się interesować co robimy.
A reszta, która nie ma zielonego pojęcia - to pal licho z nimi. I to mi się
bardzo nie podoba. Przy takim podejściu TOZ będzie stał w miejscu a co za tym
idzie odbije się to na zwierzakach. No, ale widać najważniejze dla nich jest
ich własne dobre samopoczucie. :( W końcu wg opisu to robią bardzo dużo -
szkoda tylko, że nawet nie są w stanie podać w ilu szkołach odbyły się
prelekcje dla dzieciaków i jakie to szkoły były. Bo chyba edukacja powinna na
tym polegać, żeby trafiać do najmłodszych i już od małego dziecka budować
odpowiednie podejście do zwierząt.
Ja swoje dziecko uczę szacunku dla ludzi i zwierząt. Ale prowadząc organizację
uważam, że to w geście tej organizacji powinno się znajdować szukanie nowych
kontaktów i wprowadzanie nowych pomysłów. I będę się tego czepiać - może
dlatego, że mam dziecko w szkole podstawowej i wiem jak to wygląda.
A co do schroniska. Uważam, że należy wyjaśnić całą tą sprawę do końca. Powinna
tam wejść kontrola spoza miasta Szczecina, aby nie było potem żadnych pomówień
o stronniczość. Za dużo złego zostało już powiedziane i napisane na temat
schroniska, żeby przejść koło tego obojętnie.
Mam nieodparte wrażenie, że niestety ani TOZ ani schronisko nie działa tak jak
powinny działać.

gruba kreska.......powtórka z Mazowieckiego
LIST OTWARTY DO MIESZKAŃCÓW SZCZECINA

Szanowni Państwo,
czujemy się zobowiązane poinformować Państwa o stanie konfliktu między
reprezentowanymi przez nas organizacjami pozarządowymi a Kierownictwem
Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Szczecinie i Zakładu Usług Komunalnych.
Pozostajemy w skrajnie rozbieżnej ocenie sytuacji zwierząt w szczecińskim
schronisku, chcemy jak najszybciej sytuację tą poprawić i takie właśnie było
uzasadnienie naszego wystąpienia na posiedzeniu Komisji Gospodarki Komunalnej,
Ochrony Środowiska i Mienia w dniu 4 stycznia br. Sformułowane przez nas
zarzuty oraz postulaty podtrzymujemy i z pełnym zaangażowaniem będziemy nadal
czynić starania o radykalną poprawę warunków opieki nad zwierzętami w
szczecińskim schronisku, teraz już razem: Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w
Polsce, Zwierzęcy Telefon Zaufania i Canis Gratia e.V., na podstawie
porozumienia zawartego w dniu 19.01.2007 r. między reprezentowanymi przez nas
organizacjami.
Przyjęcie przez nas zaproponowanej przez Pana Prezydenta Beniamina
Chochulskiego, „grubej kreski” dla historii Schroniska jest wyrazem szacunku,
jakim obdarzamy osobę Pana Prezydenta, który osobiście zaangażował się w
rozwiązanie tego problemu oraz wyrazem nadziei na dalszą efektywną współpracę,
której skutkiem ma być poprawa sytuacji zwierząt. Przedłużanie konfliktowej
atmosfery wokół sytuacji Schroniska uznajemy za utrudniającą działania, które
powinny się koncentrować na pomocy zwierzętom. Pokładamy ogromną nadzieję w
zapowiadanej Społecznej Radzie Schroniska, licząc że Rada ta będzie mogła
monitorować działalność schroniska oraz proponować rozwiązania zapobiegające
bezdomności zwierząt, poprawiające dobrostan zwierząt w schronisku i
aktywizujące adopcję zwierząt ze schroniska.
Dziękujemy wszystkim tym z Państwa, którzy obdarzając nas zaufaniem
aktywnie współpracowali z nami w formułowaniu postulatów i kierunków działań
poprawiających sytuację zwierząt w szczecińskim schronisku.

Anna Kiepas-Kokot – Prezes TOZ O/Szczecin

Agnieszka Draabe- Prezes Canis Gratia e.V.

Teresa Piątkiewicz- Prezes Zwierzęcego Telefonu Zaufania

Szczecin. 22.01.2007 r.

do Lili50
Niestety, jesteś w błędzie. Gmina Police posiada taki przepis, wklejam:
UCHWAŁA Nr IX/75/03 Rady Miejskiej w Policach z dnia 27 maja 2003 r. w sprawie
ustalenia zasad utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy Police.

Rozdział 7

Obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe

§ 27. 1. Osoby będące właścicielami lub opiekunami psów i innych zwierząt
domowych, są zobowiązane do sprawowania właściwej opieki nad tymi zwierzętami,
w tym w szczególności do ich właściwego dozoru uniemożliwiającego stworzenie
zagrożenia dla innych zwierząt i ludzi.
2. Zabrania się drażnienia zwierząt lub doprowadzania ich do stanu, w którym
mogą stać się niebezpieczne dla człowieka lub otoczenia.

§ 28. 1. Na tereny użytku publicznego psy mogą być wyprowadzane tylko na
smyczy. Uwolnienie psa ze smyczy jest dozwolone tylko w miejscach mało
uczęszczanych i pod warunkiem, że pies ma kaganiec, a właściciel (opiekun) ma
możliwość sprawowania bezpośredniej kontroli nad jego zachowaniem.
2. Właściciel psa ma obowiązek prowadzenia psa także na smyczy podczas jego
przeprowadzania przez korytarze i klatki w budynkach wielomieszkaniowych.
3. Przewożenie zwierząt środkami komunikacji publicznej jest możliwe tylko na
zasadach ustalonych przez przewoźnika.
4. Zakazuje się wprowadzania psów lub innych zwierząt do obiektów użytku
publicznego, o ile wyżej wymienione obiekty zostaną odpowiednio oznakowane
przez właściciela nieruchomości. Zakaz ten nie dotyczy psów będących
przewodnikami osób niewidomych.

§ 29. Właściciel psa zobowiązany jest do poddania go obowiązkowemu szczepieniu
przeciwko wściekliźnie.

§ 30. 1. Właściciele zwierząt domowych (w tym ptaków) są zobowiązani do
usuwania spowodowanych przez nie zanieczyszczeń na klatkach schodowych,
korytarzach, strychach, w windach lub innych pomieszczeniach budynków służących
do użytku publicznego oraz na ulicach, chodnikach, parkach, skwerach,
zieleńcach.
2. Zakazuje się wyprowadzania psów do piaskownic i innych urządzeń służących do
zabawy dla dzieci.

§ 31. Psy pozostające bez opieki lub zagrażające bezpieczeństwu mieszkańców
będą chwytane i dowożone do schroniska zwierząt w Szczecinie, w celu
zapewnienia im godnych warunków bytowych. Właściciel może odebrać psa ze
schroniska, pokrywając koszty związane z transportem i pobytem psa w schronisku.

sebriel pomieszałaś (eś) wypowiedzi
twierdzisz, że moje wypowiedzi są sensowne, ale to ja napisałam o
ambicjach, ale to ja zmieniłam sposób wypowiedzi w stosunku do TOZ -
bo miałam dość braku polemiki, co do schroniska to nigdy go nie
broniłam
więc nie wiem do kogo były skierowane Twe słowa
sebriel hodowcy, pseudohodowvy są i zawsze będą, dla mnie
rozmnażanie zwierząt czy to rasowych czy też nie w celu zarobkowym
jest beznadziejne i nikt mnie nie przekona tekstami, że to praca nad
rasą
dopóki nie potrafimy pomóc zwierzętom bezpańskim, porzuconym,
powoływanie na świat nowych jest egosityczne
pseudohodowcy pojawili się z bardzo prostej przyczyny - gdyby
hodowcy nie mieli takich wysokich cen, nie byłoby potrzeby
żeby "produkować" dane rasy za mniejszą kasę
jednak giełda, pomimo pewnych niedociągnięć była miejscem, które w
łatwy sposób mozna było zmienic, wprowadzić kontrolę
była miejscem gdzie Ci co zajmują się zwierzakami moga je oddać lub
sprzedać, pamiętaj że nie każdego stać na "darmową" pomoc
znam osoby, które od lat pomagają zwierzakom, a pieniądze, które
uzyskują ze sprzedaży tych zwierząt przeznaczają na następna pomoc
nie możemy więc generalizować
uważam też, że nie można stwierdzić, że interwencje TOZ i schroniska
były spowodowane wyrzuceniem zwierząt z giełdy, nie ma szans, zeby
coś takiego ustalić
nie jestem też do końca pewna, ze niepałcenie za zwierzaka, nie
spowoduje jego wyrzucenia, sama oddawałam zwierzaki za darmo i ze
smutkiem muszę stwierdzić, że z dwa razy zostały sobie beztrosko
wyrzucone na ulice, nawet bez próby i chęci oddania mi go z powrotem
giełda w Szczecinie musi być, żeby spełniać kwestie edukacyjne, dać
możliwość wprowadzenia kontroli, dać mozliwość miejsca, gdzie można
znaleźć dom dla zwierzaka

Są tacy hodowcy, którzy nieuczciwie zaoferują ci
tzw.."swoje"szczeniaki/oczywiście zakupione za "psi grosz" z innych hodowli
/gdyż mu np.własne wcześniej poszły/.I wcale nie jest to gwarancja ,że naocznie
dowiesz się w jakich warunkach się urodziły i od jakich rodziców pochodzą.Przy
transakcji masz tylko oferenta i nikogo do pomocy ,żeby ci doradził.Hodowcy
potrafią wciskać kit, a ci ze szcz.związku kynologicznego to są znani z
tego.Mają swoją klikę i nielicznych dopuszczają do kasy...bo przecież to oni
chcą likwidacji konkurencji i wolnego wyboru.A na giełdę przychodzili do końca
/11lat/.Ceny na zwierzęta wystawiali bardzo wygórowane..liczyli na Niemców.Nawet
psy z rodow.z Poznania i z Łodzi były tańsze niż te ze Szczecina.Ta klika
kynologiczna /zarząd/ nigdy jeszcze nie pomógł biedniejszym.np.psom ze
schroniska czy wolontariuszom ratującym bezdomne koty .U nich tylko kasa jest
ważna i lobbowanie siebie.Teraz mają kokotę..bo/ wiemy o co chodzi/. Im bogatsi
ludzie tym skąpsi...Nie mówiąc,że nie pofatygowali się dać choć po 1 puszcze
karmy dla bezdomnych zwierząt.Otwórzcie oczy..giełda powinna działać i to z
wielką pompą bo przynajmniej tam gdzie jest konkurencja ,tam ludzie mają
większy wybór i poza tym wiele oczu patrzy na ręce a nie jesteś pod wpływem
jednej grupy,grupy,która zawsze i wszędzie będzie walczyć tylko o własne
interesy...pozdrawiam tych co nie wszystko wiedzą na pewno i nie są nieomylni
jak Ta z TOZ-u I MIZERNA PANI N.ze Zw.Kyn., która sama sprzedawała swoje psy na
giełdzie w MACIUSIU A DZIŚ PSIOCZY ,ŻE JEJ GIEŁDA NIE PASUJE.I ZAPEWNE
ORGANIZATOR GIEŁDY wpuszczał ją za darmo, bo nie mogła przez długi czas sprzedać
swoje zwierzęta, gdyż cena była niedostępna dla ludzi.Taki snobizm i dulszczyzna
-to jest cecha niektórych ze Zw.Kyn. a w szczeg.N.,KTÓRA DAŁA SIĘ OSTATNIO
PODPUŚCIĆ PREZESCE TOZ-u. Miasto powinno zadbać by powstała giełda w Sz-nie dla
wszystkich hodowców z rod. i bez.i oczywiście dla tych ,którym potrzebna jest
pomoc.Przynajmniej ludzie sami ocenią , ..a kontrola zawsze była ..tylko teraz
przez OSTATNIE DZIAŁANIA toz-u WSZYSCY STRACILI KONTROLĘ I PANOWANIE NAD CZARNYM
RYNKIEM I TZW.OKRUTNYM TRAKTOWANIEM ZWIERZĄT./łowione są tylko pojedyncze
przypadki..

Giełda zwierząt wraca w maju lub w czerwcu
Kocham wszystkie zwierzaki ale na mysl ze mam isc do naszego
szczecińskiego schroniska, wlos mi staje deba. Za kazdym razem po
wyjsciu jeszcze przez godzine slysze "blagalne" szczekamie.

Może warto umieścić link do tej strony na stronach Schroniska w
Szczecinie i Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami? No i warto też
poświęcić troche miejsca kotom.
Pozdrawiam Cię jak psiara psiarę:))

POWIEM KRÓTKO PROSZĘ ZAPYTAĆ LUDZI KTÓRZY NISZCZĄ OGRODZENIE MOJEGO TERENU I
SPECJALNIE WYPUSZCZAJĄ TE PSY PO ZA OGRODZENIE JEŻELI NASZE PRAWO NIE POTRAFI
UJĄĆ SPRAWCÓW NISZCZĄCYCH MOJE OGRODZENIE TO DLACZEGO NIE WINNE ZWIERZĘTA W
KTÓRE LUDZIE RZUCAJĄ CEGŁAMI PRZEZ SIATKĘ, POLEWAJĄ CHEMIKALIAMI MAJĄ CIERPIEĆ
NIECH KAŻDY POMYŚLI NAD TYM PO SWOJEMU KAŻDEGO DNIA KILKA KROTNIE ZABEZPIECZAM
SWÓJ TEREN ŁATAJĄC DZIURY W OGRODZENIU BY MIESZKAŃCY NIE CZULI SIĘ ZAGROŻENI NIE
JEDNO KROTNIE WŁAŚCICIELKA TYCH PSÓW Z MOJEGO TERENU ZGŁASZAŁA TEN FAKT NA
POLICJE CZY KTOŚ Z WŁADZ ZA REAGOWAŁ NA TO? CZY STRAŻ MIEJSKA COŚ Z TYM
ZROBIŁA??? NIE!! WIEC O CZYM MY TU ROZMAWIAMY ?????? BO POMYŚLMY LOGICZNIE CZY
JA WYPUSZCZAŁ BYM JE SPECJALNIE, BY MIEĆ TAKIE PROBLEMY NIE!!!! WIĘC MOŻE
WSPÓLNIE POWINNIŚMY SIĘ ZASTANOWIĆ CO Z TYM FAKTEM ZROBIĆ TYLKO ŻE JA ZAMIAST
UZYSKAĆ JAKĄŚ POMOC W TYM KIERUNKU JESTEM ATAKOWANY I NIE WINNE ZWIERZĘTA KTÓRE
NIC NIKOMU NIE ROBIĄ. APELUJE DO MIESZKAŃCÓW TE PSY NIE SĄ AGRESYWNE URODZIŁY
SIĘ NA TYM TERENIE KOCHAJĄ SWOJĄ PRZESTRZEŃ I DLACZEGO MAJĄ TRAFIĆ DO SCHRONISKA
DLACZEGO? TYLKO DLATEGO ŻE KTOŚ IM CIĄGLE DOKUCZA??? CHCIAŁBYM TEŻ ABY KAŻDA
RODZINA WYBRAŁA SIĘ NA SPACER DO TUTEJSZEGO SCHRONISKA I PATRZĄC SWYMI OCZAMI
OCENIŁA CZY ZWIERZE W KLATCE SIĘ NIE MĘCZY???? PANI KIEPAS KOKOT ZE
SZCZECIŃSKIEGO TOZ ZAMIAST POMAGAĆ ZWIERZĘTOM CZYNI WSZYSTKO BY ZWIERZĘTA
MĘCZYŁY SIĘ W KLATCE.TO NIE JEST SPOSÓB NA TEN PROBLEM I MÓWIĘ TU DO PANI PANI
KOKOT ODBIERANIE LUDZIOM PSÓW ZAMYKANIE JE W KLATKACH I USYPIANIE TO NIE JEST
POMOC JAK TO PANI SIĘ WYPOWIADA W SWOICH WYWIADACH '' STERYLIZOWAĆ I USYPIAĆ''
JEŻELI PANI ZDANIEM TAK POWINNO BYĆ TO JA JAKO SZARY CZŁOWIEK POWIEM PANI ŻE
MIJA SIĘ PANI Z POWOŁANIEM SAM TYTUŁ PANI DZIAŁALNOŚCI MÓWI SAM ZA SIEBIE
TOZ-TOWARZYSTWO OPIEKI NAD ZWIERZĘTAMI PANI POWINNA OPIEKOWAĆ SIĘ ZWIERZĘTAMI A
NIE WERBOWAĆ JE DO KLATEK UWAŻAM ŻE PSY O KTÓRYCH MOWA MAJĄ NA SWOIM TERENIE
TYLE PRZESTRZENI ŻE NIE MAJĄ POTRZEBY OPUSZCZAĆ SWOJEGO TERENU JAKI MORAŁ Z
TEGO; ZAMKNĄĆ TYCH, KTÓRZY DEWASTUJĄ MOJE MIENIE!!!! A NIE PSY I PROSIŁ BYM TEŻ
LUDZI KTÓRZY WYRZUCAJĄ ŚMIECI POD MOJĄ DZIAŁKĘ BY JE UPSZĄTNELI BO TEGO
MIESZKAŃCY NIE WIDZĄ ŻE ZANIECZYSZCZAJA ŚRODOWISKO!!!

Horror wczorajszej nocy....
Dopiero co szukałam Sylwestra , a wczoraj spłaciliśmy dług SW. Franciszkowi. W nocy mąż usłyzał przerażające miauczenie kota na podwórku, okazalo się że kotka sąsiadów, którzy prawdopodobnie wyjechali na weekend, zaklinowała ię próbując wyjśc przez uchylone okno.Wezwana ochrona niemiała drabiny, wezwano straż pożarną, wyciągnęli kotkę, ale nie wiedzieli co z nią zrobić Miała obie łapki całkiem zimne i nie mogła chodzić.No i o 1 w nocy wzięlismy kota do domu. I tu zaczyna się horror. Nasze koty zwariowały , prawie chciały ją zjeść żywcem , my mieliśmy zaplanowany wyjazd. Więc w głupim odruchu postanowiłam zawieżś do schronoska żeby obejrzał wet i ewentualnie przechowali di poniedziałku. Sluchajcie ,s mród niewyobrażalny, i na nasze dzwonienie nikt nie otwierał bramy chociaż paliły się światła. Ale i tak unoszący się odór nie pozwoliłby mi zostawić kotki która się przytuliła i zaczęła mruczeć Pijechaliśmy do weta , niby 24 godzinnego ,żeby obejrzał te nózki i może miałby jakieś namiary na prywatne schronisko ...Dzwoniliśmy 15 minut, nikt nie otwierał , mąż zdazwonił i wtedy po następnych 15 minutach otworzył nam zasapany , w rozpiętych spodniach niechluj , który zaczął od pretensji,że dzwonimy złym dzwonkiem, że co my sobie wyobrażamy bo żeśmy go obudzili że jest 2 w nocy i że wizyta to nas kosztować będzie 100 złotych Słuchajcie żadnego pytania o zdrowie kota, żadnego ludzkiego odruchu , żadnej pomocy nic za to cały w pretensjach chamski, niegrzeczny i nie wspomnę że niedoubrany paskudny ochlapus. Usłyszal od mojego męża i ode mnie parę słów i podzękowań za pomoc....rzecz się dział w Szczecinie a "wspaniały "wet pełen odruchu niesienia pomocy zwierzętom to Dr. Kużmicz na Wojska Polskiego> Kotka jest u nas . urządziliśmy jej odizilowane pomieszcenie w kuchni, powoli zaczyna chodzić, właścicieli jeszcze nie ma...