Oglądasz posty wyszukane dla frazy: schronisko dla zwierząt szczecin
·
Strzelanie do walesajacych sie psow jest z pewnoscia drastyczna metoda i wystawianie mandatow tak jak w Szczecinie jest bardziej humanitarne ale z pewnoscia szybciej uchroni wlascicieli czworonogow, glownie z miast, ktorzy wypuszczaja swoich pupilow przed dom zeby bezkarnie pozostawialy na osiedlowych trawnikach i chodnikach swoje odchody. Nie raz mialem ta "przyjemnosc" zwrocic wlascicielowi uwage ze chodnik nie jest po to zeby jego pies mogl spokojnie sie wyproznic nie moczac sobie d... tylko dla ludzi, oczywiscie ku wielkiemu oburzeniu owej osoby. Jakby nie bylo, zwierze to zwierze i to ono powinno sluzyc czlowiekowi a nie odwrotnie. Mam nadzieje ze wspomniani w artykule sponsorzy rownie dobrze, albo i lepiej, troszcza sie o schroniska dla bezdomnych ludzi.
|
miting / wybory za 1 zł / schronisko dla zwierząt Prawybory prezydenckie "Kalejdoskop prezydencki" - pod takim hasłem odbędą się w przyszłą sobotę, 19 października, na szcze
.............już od godz. 12 będą mogli spotkać się z kandydatami na prezydenta Szczecina oraz wziąć udział w próbnym głosowaniu, którego wyniki zostaną ogłoszone pod koniec tego nietypowego festynu wyborczego ok. godz. 18. Warto dodać, że każdy z mieszkańców Szczecina będzie mógł oddać jeden głos na swojego kandydata za symboliczną złotówkę, która zostanie przekazana na Schronisko Zwierząt przy al. Wojska Polskiego. Już dziś możemy poinformować, że - jak na razie - udział w potyczce zapowiedziało siedmiu kandydatów na prezydenta: Mirosława Masłowska, Teresa Lubińska, Michał Chrobrowski, Janusz Chrzanowski, Ryszard Chwastek, Włodzimierz Puzyna i Zbigniew Zalewski.
|
Daria Żyto Stargard Szzczec. Daria Żyto ze Stargardu Szczecińskiego, członek Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami szczycąca się funkcją społecznego inspekotora tegoż towarzystwa wystąpiła z pismem do Urzędu Miejskiego o wytępienie ponad połowy stanu zwierząt w schronisku w Stargardzie. Dokument można obejrzeć i przeczytać na stronie www.ztpz.stargard.pl
|
Radni rozliczą schonisko, awantura w TOnZ Działalność stargardzkiego schroniska dla bezdomnych zwierząt ponownie omawiali członkowie komisji społecznej Rady Miejskiej. We wtorkowym spotkaniu uczestniczyli również przedstawiciele miejscowego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. I właśnie ich kłótnie i wzajemne oskarżenia spowodowały, że obrady przerwano. www.kurier.szczecin.pl/?d=regiony1&id=105160
|
A moze Twoj tam jest... laura74 napisała:
> Jakby ktos widzial paletajacego sie w centrum, w okolicach kina delfin > jasnorudego kocura z bielmem na lewym oku, to dajcie znac.
"Koty za kratkami Mieszkańcy jednej z kamienic przy ul. Mazurskiej w Szczecinie wezwali rakarza, aby wyłapał kociaki, które urodziły się trzy tygodnie temu. Lokatorzy, którzy dokarmiali kotki, przyglądali się z przerażeniem zza firanek całej akcji. Nie wierzyli, że kotki trafią faktycznie do schroniska dla zwierząt, jak zapewniali rakarze. Poprosili "Głos”, żeby to sprawdził. Sprawdziliśmy. Faktycznie wczoraj do schroniska przywieziono w workach łącznie siedem kociaków z Mazurskiej. Zostały odrobaczone i zaszczepione. Czekają na ludzi, którzy zechcą je kupić i przyjąć do swych domów."
:-O
|
Karetka weterynaryjna / jest w Szczecinie ?!!! Czy jest ktoś na forum w stanie podać numer do pogotowia / karetki wet....??? ********************************************************** Byłem świadkiem potrącenia psa przez samochód ciężarowy ( właściciela psa nie było ). I coż auto pojechało pies połamany ! A my nie wiemy co robić . A tu starsza Pani poprosiła przechodnia o telefon i zadzwoniła po karetkę weterynaryjną, która po 10 min przyjechała. Zaopiekowano się psem, wykonano badania i leczenie. Psa zatrzymano w schronisku dla zwierząt. Pani pozostawiła na kartce papieru informację krótką o zajściu i powiesiła na kiosku ruchu dla potencjalnego właściciela psa. Nie mogłem wyjść z podziwu. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> mały konkurs: bez nagród. Kto zna numer telefonu do Karetki weterynaryjnej ???
Ja poszukuję , jak znajdę to powiadomię na forum w tym temacie.
|
V-ce prezydenta, który wymyślił ten projekt należy natychmiast zwolnić z zajmowanego stanowiska z nomen omen "wilczym biletem" aby nie zatrudniać go na stanowiskach opłacanych z pieniedzy podatników a inni jak chcą zatrudnić idiotę to na własne ryzyko. Proszę popatrzeć na ulice w centrum miasta, można przejść 500 m (powtarzam w centrum) i nie uświadczy się ani jednego kosza na śmieci. Kosze na psie kupki są może na trzech skwerach w Szczecinie. Nie ma za to ŻADNEGO miejsca wyznaczonego dla ppiesków aby załatwiły swoje potrzeby fizjologiczne (tu złośliwy ukłon w stronę euroentuzjasty, który zabrał głos jako pierwszy w tej dyskusji) ale jeden czy dwa skwery i tak nie wystarczą. Te administracje, które wywieszają jedynie tabliczki, ze psów wyprowadzać nie wolno, przedtem powinny wyznaczyc miejsce gdzie wolno. Faktem jest, ze miasto jest po prostu obsrane i smierdzące moczem, niestety nie tylko przez psy. Ciekawe jest, ze kilku żurków moze sobie spokojnie pic piwo, wydalac je, potłuc butelki np. w tej samej rzeczonej piaskownicy a rosły męzczyzna goniący uprzednio babcię z ratlerkiem - jedynym przyjacielem (przepraszam za dramatyzm) osikujacym drzewko, słowem jednym nie zwróci uwagi pijakom. Po co schronisko namawia do adopcji zwierząt? Może drogi Panie zamknąć schroniska dla zwierząt (można wsadzić tam babcie i dziadków), psy wystrzelać, piaskownice legalnie oddać pijakom, a smieci na które nie ma kubłów? Może zeżreć.
|
Czy powstaną wybiegi dla psów? Kiedy przeglądam informacje dotyczące uchwał naszej Rady Miasta mam wrażenie ,że siedzą tam sami cwaniacy i nieroby, którzy pragnę odwrócić uwagę społeczeństwa od innych dużo ważniejszych spraw związanych z naszym miastem. Mieszkam blisko Parku Kasprowicza- jednego z najpiękniejszych zakątków Szczecina. Kiedy wychodzę tam na spacery z moim psem, odnoszę wrażenie, że nie psie "gówienka" ale tony śmieci wysypujących się z pojemników oraz nawrzucanych do Rusałki,świadczą o naszych "dwunożnych" przyjaciołach. Również bramy, zarówno w centrum miasta, jak i jego obrzeżach notorycznie obsikiwane są przez ludzkie istoty. Może więc Rada Miasta uchwali Uchwałę, aby stworzyć dla tzw.ludzi miejsca w których mogliby bez zadnej kary wyrzucać śmieci i załątwiać swoje potrzeby fizjologiczne. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z sytuacją,aby obsikującego drzewo człowieka przykładnie ukarać. Dziwię się Panu Wice-prezydentowi Trzcińskiemu, który wystąpił z tak bzdurną propozycją,że nie zajmie się sprawami ważnymi tylko szuka taniej sensacji. Jeżeli nie ma na co wydać naszych społecznych pieniędzy, to może lepiej wydać je na schronisko dla zwierząt.
|
A ja znam dokładnie realia szczecińskiego schroniska i wcale nie przybywa zwierząt w okresie Bożego Narodzenia czy Wielkanocy.A może to jednak całkowity brak jakigokolwiek nadzoru nad przyjmowanymi zwierzętami.Gmina płaci a my bieżemy psy-a że nie ma miejsca,że się zagryzają,że usypiane jest około 30%,ile pada samych tego nikt nie wie.I święta czy wakacje nie mają tu żadnego znaczenia
|
i jeszcze tutaj namiary :-) Trzy dwumiesięczne kotki, odrobaczone i odpchlone czekają na przyjazny dom. Kontakt: Andrzej, e-mail: andrzej.kesik1@neostrada.pl, telefon: (91) 422 73 38 lub 692 617 111
Biały milutki około roczny koteczek pilnie szuka właściciela! Kotek jest zdrowy, spokojny, uwielbia być głaskany i lubi inne zwierzęta. Wraz z kotkiem oddam domek dla kotów ze sklepu zoologicznego i torbę do transportu:). On naprawde potrzebuje szybko kochanego domu bo jest przesłodki! Ja nie mogę go zatrzymać a nie chcę być zmuszona oddawać go do schroniska:( Bardzo prosze o kontakt!Kontakt: Monika, e-mail: taka_fajna@poczta.fm
Kocięta i koty (nie starsze niż roczne, wysterylizowane, czyste, zdrowe, oswojone) poszukują ciepłych domków. Tymczasowo są podopiecznymi Zwierzęcego Telefonu Zaufania w Szczecinie, ale jeśli nie odnajdą właścicieli, czeka je eutanazja bądź wydanie na ulicę. Są towarzyskie i piękne, nadają się do mieszkania oraz gospodarstwa. Maści jest wiele, podobnie jak stęsknionych kociaków - każda adopcyjna rodzina z pewnością znajdzie zwierzątko w sam raz dla siebie. Zainteresowanych prosimy o kontakt telefoniczny bez względu na porę. Kontakt: Karolina, telefon: (0 91) 42 41 664 lub 42 23 088
MAM NADZIEJĘ, ŻE KTÓRYŚ Z TYCH OGŁOSZENIOWYCH KOCIAKÓW PODBIJE TWOJE SERCE :-)
|
Dlatego ja właśnie uważam, że polski rząd powinien zacząć wreszcie myśleć przyszłościowo i zainwestować teraz w darmowe sterylizacje i kastracje psów i kotów + obowiązek chipowania zwierząt, żeby za 15-20 lat liczba zwierząt utrzymywanych w schroniskach mogła się zmniejszyć nawet o połowę! W tej chwili co roku liczba bezdomnych zwierząt w Polsce mimo coraz popularniejszych adopcji, zwiększa się o 10-20%!
I do tego potrzebny jest oczywiście także program edukacyjny, bo w Polsce nawet wśród inteligencji wciąż jeszcze pokutuje mit, że suka/kotka MUSI przynajmniej raz w życiu mieć szczenięta... A na wsiach z kolei, nawet jeśli ktoś chciałby, żeby jego suka nie rodziła co pół roku szczeniąt - to kogo stać na wydatek rzędu 200 złotych, żeby zapłacić za operację psa czy kota?! Tam ludzie sami chodzą do państwowego lekarza - bo na prywatne wizyty ich nie stać...
Do 2011 roku Polska ma czas, aby standardy schronisk dostosować do wymogów Unii Europejskiej - a wiecie ile w tej chwili polskich schronisk odpowiada tym wymogom? 1! (słownie: JEDNO) - schronisko w Szczecinie. Ciekawe skąd rząd weźmie pieniądze na to? Bo wg mnie pieniędzy nie będzie i trzeba będzie schroniska zamykać! Co się stanie wówczas z tymi zwierzakami..? Może lepiej już teraz zainwestować, żeby kiedyś (może za 20, a może za 50 lat) schroniska przestały być potrzebne...
|
Szczecin-Domy tymczasowe Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami poszukuje osób o wielkim serduchu, które są w stanie i chciałyby pomóć malutkim kociakom i szczeniakom stworzyć na krótki okres dom tymczasowy, do czasu znalezienia domu docelowego. Wszelkie koszty: wyżywienia, opieki weterynaryjnej ponosi lecznica. Wystarczy poświęcić maluchowi troszeczkę uwagi, dać odrobinę ciepła. I... uratować mu życie. Wystarczy tak niewiele aby zwierzak nie trafił do schroniska, został porzucony na ulicy bez zadnych perspektyw. Bardzo sprawnie funkcjonuje kilka domów, ale to w dalszym ciągu za mało, jak na potrzeby 400-tysięcznego miasta.
Wszystki osoby, które mogą pomóc proszę o kontakt: 508384947 :)
|
Bialy Owczarek Szwajcarski! Kokos czeka na milosc BOS to rzadka w Polsce rasa. Sa to wyjatkowo piekne i madre psy pochodzace od Owczarkow Niemieckich, ale hodowane w kierunku psa rodzinnego i towarzyszacego. Jej przedstawiciel (znaleziony, czyli bez papierow) wyladowal w schronisku dla zwierzat w Szczecinie. To pies idealnie wpisujacy sie w typ BOS'a. W skrocie BOS jest psem ogromnie zwiazanym ze swoim ludzkim stadem. Nieufny do obcych ludzi, nie powinien przejawiac w stosunku do nich agresji, dobrze zyje z innymi zwierzetami. Jest psem o delikatnej psychice i pieknie sie uczy gdy jest traktowany konsekwentnie, ale lagodnie bez uzycia sily i bez agresji ze strony wlasciciela. Ten pies caly jest czekaniem na czlowieka. Mieszka w boksie z innymi psami i nie wchodzi z nimi w konflikty. Odwdzieczy sie stukrotnie za okazane mu serce. To jego watek na Dogomanii: www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=45231
|
błękitny amstaff do pilnej adopcji piękny ok 3 letni amstaff, którego udało nam się uratować ze schroniska w Szczecinie szuka domu na resztę życia. pies przebywa obecnie w domu tymczasowym i dał się poznać jako wspaniały kochający ludzi psiak. nie niszczy, nauczony czystości. niestety nie lubi psów dlatego szukamy domu bez zwierząt.
jest zdrowy, silny idealny do uprawiania psich sportów typu WP, Chain Pulling itp., wykastrowany
pies jest gotowy do adopcji - chetnie wyslemy zdjęcia Blutka :):)
obecnie pies przebywa w Szczecinie
W sprawie adopcji proszę o kontakt pod nr telefonów 0-693-869674 0-501-797018
lub mailowo na adres adopcjebullowatych@wp.pl lub lukann@tenbit.pl
|
Gitman prostując Twoje słowa nie jestem wrogiem zwierząt tylko wrogiem głupich, nieodpowiedzialnych ludzi. Jeżeli piszesz o schronisku to sama niejednokrotnie wyciągałam z niego psy np. super spaniela rudzielca z charakterem którego ze Szczecina przewiozłam do leśniczego stacjonującego w malowniczej Puszczy Goleniowskiej. Pies aż piszczał ze szczęścia bo miał super warunki, by dać upust swojej nieposkromionej energii. Do dzisiejszego dnia pamiętam "miłego" Pana ze schroniska który powiedział do mnie, odnośnie spaniela, czy napewno chce pani wziąć tego wariata a ja byłam tego pewna i zdecydowanie czekałam około pół godziny, by facet go w końcu złapał bo psiak strasznie mu zwiewał. Także ludzie ze schroniska spisali psa na straty, ocenili go żle a psiak jest super i sprawdza się w tropieniu zwierzyny. Reasumując energia właściwie ulokowana i wszyscy są zadowoleni. A co byś powiedział gdybyś widział w piękny piątkowy wieczór palanta szczującego bulterriera przy wyjściu z KFC dzieciaki zwiewały aż się kurzyło. Właściciel pupila spijał kolejne piwo pod lokalem a ludzie truchcikiem spiepszali do domku, trochę się z tego śmiałam dopóki dopóty sama nie byłam zmuszona iść do domu......
|
Gość portalu: magggie napisał(a):
> Całkowicie się z Tobą zgadzam! Ja próbowałam dowiedzieć się, gdzie w Warszawie > można wszczepić takiego chipa, ale niestety nikt nie umiał mi pomóc. W Szczecinie robia to weterynarze(chyba juz kazdy gabinet)i w schronisku dla zwierzat(darmowo)
|
W niektórych miastach czipowanie jest bezplatne www.schronisko.astermedia.pl/czipowanie.htmlNo niestety, Rzeszów - gdzie mieszkam, jest nieco mniejszy od Szczecina, a i radni zapewne uwazaja, ze sa istotniejsze sprawy od troski o zwierzeta. :-(
|
festyn na rzecz zwierząt 3 września Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Szczecinie organizuje na kąpielisku Arkonka festyn pod nazwą „Weź mnie do domu”. W programie liczne konkursy i zabawy dla dzieci, pokaz tresury psów, wybór psiej piękności, pokaz grupy ratownictwa medycznego i wiele innych atrakcji. Festyn rozpocznie się o godzinie 11.00. Zapraszamy wszystkich do udziału w imprezie wraz ze swoimi czworonogami. Pomimo, że jst to organizowane przez schronisko jednak na rzecz zwierząt - dlatego puszczam info.
|
Gość portalu: Tomek napisał(a):
Może wówczas zrozumiecie państwo, ze to co sie wyprawia od > tygodnia wokół schroniska to zwykła nagonka i załatwianie prywatnych > porachunków przez panią Gebert z animalsów z biednymi zwierzętami w tle. > Pozdrawiam wszystkich samodzielnie myślących.
JAK CZYTAM COŚ TAKIEGO TO BIERZE MNIE OBRZYDZENIE NA TWÓJ BEZWSTYD I OBŁUDĘ. jAK MASZ GOSCIU INTERES BY BRONIĆ TEGO "SCHRONISKA" TO ZAPRASZAM DO SZCZECINA. U nas jest biednie (przyczynił się do tego pewien stoczniowy magazynier, który robi za prezydenta), ale są zachowane normy PRZYZWOITOŚCI! Ludzie pracują, leczą, gotują w jednym starym baraku, a wszystko co jest robione, jest robione DLA ZWIERZĄT. Zadaszone boksy, suche budy.Wiadomo, trochę błota jest, bo nikt nigdy nie dał porządnych pieniędzy aby coś zmienić(choćby połowę z tego co poszło u Was). Ale jak oglądałam program o tym nowiutkim schronisku z pustym biurowcem i salą konferencyjną i JEDNOCZEŚNIE widzę zwierzęta zabiedzone i zabłocone, to przyznaję bierze mnie wściekłość, że są ludzie, którzy za nic mają naszych "braci mniejszych"' ich cierpienie i rozpacz. Tylko ktoś tak prymitywny jak Ty może bronić "twórców i zarządców" schroniska. I jeszcze jedno. Nie znam p. Gebert, ale to dzięki Animalsom ludziom otworzono oczy na cierpienie zwierząt. WIĘC PRYMITYWIE NIE PISZ WIĘCEJ SWOICH BZDUR BO RANISZ TYM POCZUCIE PRZYZWOITOŚCI UCZCIWYCH LUDZI
|
Jak adoptować psa, żeby za niego nie płacić Ja całe życie mam psy ze schroniska, bo wiem, że w wiekszości wypadków to ich jedyna szansa na przeżycie, w schroniskach psy się usypia masowo mimo ustawowego zakazu, nie leczy, zagryzają się - www.boz.org.pl A co do ograniczenia nadpopulacji bezdomnych zwierząt to proponuję, by miasto przeznaczyło pieniądze na kampanię powszechnej sterylizacji i kastracji psów w Poznaniu i okolicach - o połowę spadłaby liczba nieszczęśników w schronisku, oraz zakazało handlu psami i kotami w miejscach publicznych m. in. targowiskach tak jak zrobili to w Szczecinie. Gdyby jeszcze rząd Tuska przychylił się do wprowadzenia ograniczeń w hodowli psów (niestety jest to sposob na latwe pieniadze dla wielu hodowcow i rolnikow), może udało by zmniejszyć katastrofę humanitarną zwierząt bezdomnych i źle traktowanych w Polsce. Tyle że komu na tym zależy?
|
Kiciuchna Mam 6 tygodni ale moje życie zaczęło się od oddania mnie do schroniska. Tam zachorowałam w wyniku niedożywienia i mało troskliwej opieki. Dzięki pomocy kilku osób zostałam zabrana do kliniki dla małych zwierząt gdzie zostałam wyleczona i czekam na nowy, dobry i odpowiedzialny dom. Czy jest ktoś, kto zapewni mi ciepły kat, pełną miskę i odrobinę czułości? Czy będę musiała wrócić do schroniska gdzie czeka mnie pewna śmierć?
Szczecin, Stargard i okolice z możliwością transpotru. Lecznica również pokryje w przysłości koszty sterylizacji i szczepień. Kontakt: 508384947 (Ania) lub anka3331@wp.pl
|
Wolontariusze-Szczecin Szczecińskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami poszuje osób, które są w stanie przeznaczyć chwilę wolnego czasu na pomoc zwierzakom zarówno w schronisku, jak i w mieście. Zakres działań, jakimi można się zająć jest ogromny. Jedynym warunkiem jest chęć działania. Wszystkich chętnych proszę o kontakt: 508384947 lub mailowy: anka3331@wp.pl
|
A czy ktoś z Was widział, jak może i powinno wyglądać prawdziwe schronisko dla zwierząt i jak w takim schronisku powinien zachowywać się personel? Ja widziałem dzisiaj - w Berlinie. Ten tzw. "personel" ze szczecińskiego schroniska należałoby tam zaprowadzić na krótkich smyczach z kolczatkami i pokazać, jakie warunki można stworzyć zwierzętom. Osobiście jest mi obojętne, kto będzie zarządzał szczecińskim schroniskiem, byle zwierzęta, i tak już skrzywdzone przez człowieka, miały w nim dobre warunki. Obecne są gorzej niż tragiczne i teraz już nikt nie może temu zaprzeczyć
|
Oświadczam jako Prezes szczecińskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce, że organizacja którą reprezentuje nie ma zamiaru przejęcia schroniska a ja nie chcę być jego kierowniczką. Mam dobrą pracę zawodową, funkcję Prezesa sprawuje społecznie i nie chcę tego zmieniać, żeby pieniądze nie przysłoniły mi rozumu. Chcę tylko wyprowadzić schronisko ze struktury ZUKu bo nie ufam temu pośrednikowi. We wtorek jadę odwiedzić rottweilera rekonwalescenta, także po dokumenty które we wtorek przekazuję Propkuraturze jako ząłącznik do zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa znęcania się nad zwierzętami w szczecińskim schronisku. Mam w sobie pokorę wiem że TOZ który pięć lat temu zarządzał schroniskiem nie był idealny. A na swoją obronę mam tylko jeden argument, to nie byłam ja, przejęłam TOZ 5lat temu w nie najlepszej sytuacji, bez perspetkyw na przyszlość. Ale udalo się i nie chcę tego stracić.
|
Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że wymądrzać się na forum i udzielać rad jest łatwo. Też nie mam pomysłu jak poruszyć większość mieszkańców Szczecina, żeby coś konkretnego zrobili dla zwierząt ze schroniska. Wiem tylko, że czekanie aż władze miasta załatwią ten problem "po swojemu" czyli na drodze biurokratycznej to miną wieki. I o to mi chodziło! Z chęcią się przyłączę się do jakiegoś przedsięwzięcia w tej sprawie. Dziwię się tylko, że Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami ma tak słaby wpływ na kierownictwo schroniska i urzędników miejskich. Mam wrażenie, że ta organizacja właściwie niczego nie może (to tylko mój pogląd).
Dodam tylko, że staram się z rodziną robić coś dla zwierząt. Mamy kilka kotów w domu i dodatkowo zaopiekowaliśmy się paroma przybłędami. Zrobiliśmy dla nich porządną budę przy domu, dokarmiamy codziennie, leczymy w razie potrzeby. Na tyle nas stać. Może gdyby więcej ludzi tak robiło to schroniska nie były by tak przepełnione.
|
spokojne tygrysico... po pierwsze nie prezes TOZ-u założyła ten wątek...po drugie wali mnie to czy ona coś zrobiła czy nie.....zresztą może sama odpowie na to pytanie.... jak będziemy czekać na to aż ktoś coś zrobi to raczej będziemy długo czekać :(.. pytanie jest czy my coś zrobiliśmy dla zwierząt i czy coś robimy? trzeba głośno mówić o tych problemach i trzeba czasami zakasać rękawy i się wziąć samemu do roboty...... jeżeli się pojawiają tak drastyczne przypadki jak sprawa Bruna to trzeba to wyjaśnić, nie patrząc czy ktoś to zrobi za nas... Dzisiaj dostałam telefon od koleżanki, która miała niemiłą akcję oddawania konia do utylizacji wg danych tego Pana co się tym zajmuje rocznie ze schroniska jest odbierana ponad tona zwierząt do utylizacji... licząc to w przybliżeniu to jest ponad 400 zwierząt rocznie z całego Szczecina, bo jak wiadomo schronisko oprócz swoich zwierząt przyjmuje z całego Szczecina zwierzęta martwe.... mniej więcej wychodzi to około 40 zwierząt miesięcznie... i tu już odpowiada za to całe społeczeństwo tego miasta.....porzucone zwierzęta, maltretowane, stare, zakatowane itp.... ogrom ludzi nie reaguje, nie rozmawia z innymi, nie uświadamia.... licząc na organizacje raczej się przeliczymy :(
|
xxtoja napisała:
> dobrze napisałeś, one tylko potrafia się gardłować udając wielce przemądrzałe > i krytykować zamiast pomóc, proszę nawet odezwy do mieszkańców Szczecina nie > zauważyły, takie sa na bieżąco i kanarki wioza do schroniska jakby innych > weterynarzy nie było, którzy no i tak by odesłali ja do tego co się > specjalizuje w takich ptakach. Po prostu wynika z tego, że była to podpucha, > jak tutaj jest wiele.
Wiesz co xxtoja - odezw na temat pomocy zwierzakom było na tym forum już dużo i to wcześniej niż pojawiła się odezwa w sprawie schroniska... szukaliśmy ludzi, którzy chcą coś razem robić dla zwierząt, ale Ty jakoś w tych wątkach się nie udzielałaś, a teraz jak nikt za bardzo w Twoim wątku się nie rozpisuje to obraza majestatu? ja_aska wiozła kanarka do tego miejsca o którym miała pojęcie... jak chcesz już być tak dokładna to ptakom w Szczeinie pomaga Brzozowska i Zorga... a co do pmocy to już od dłuższego czasu jest ona realizowana, bo kedyś na tym forum poznało się kilka osób i razem coś starają się robić, robić a nie tylko pisać pozdrawiam
|
Prymitywna ludzka podłość Piątek, 17 marca 2006 - Żywcem spalili gołębie - PAP 05:55 - Wczoraj w nocy w Świnoujściu, które od kilku dni objęte jest strefą zapowietrzenia w związku z wykrytą tu ptasią grypą, spłonął gołębnik - czytamy w "Głosie Szczecińskim". - W gołębniku było około stu ptaków. Jego właściciel jest zrozpaczony. Mogli chociaż rozwalić drzwi, albo klatkę u góry, tak by ptaki mogły odlecieć - mówi Wacław Nowakowski. Jak można było dopuścić się takiego bestialstwa. W gołębniku było około stu ptaków i jajka, z których miały się wykluć małe - ubolewa. - Policjanci podejrzewają, że przyczyną pożaru było podpalenie. W mieście pojawiły się pogłoski, że gołębnik podpalił ktoś w strachu przed ptasią grypą. Dochodzenie w tej sprawie trwa. Prowadzi je komenda policji ze Świnoujścia. - Jak informuje gazeta gołębie Wacława Nowakowskiego nie są jedynymi ofiarami panującej w mieście psychozy. Mieszkańcy Świnoujścia, bojąc się ptasiej grypy, pozbywają się kotów i psów. - To największa ludzka głupota - mówi kierowniczka schroniska dla zwierząt w Świnoujściu Irena Olszewska. Biorą kota pod pachę, na smycz i przychodzą do nas. Odmawiamy już przyjmowania, bo powiatowy lekarz weterynarii powiedział, że zamknie schronisko. Ale po oczach tych ludzi widać, że pójdą za róg i wyrzucą zwierzę - dodaje rozmówczyni "Głosu Szczecińskiego".
|
Weź psa na spacer! Szczeciński Oddział Towoarzystwa Opieki nad Zwierzętami wpadł na świetny pomysł: zprosił wszystkich chętnych, którzy lubią psy, ale nie mają warunków, aby je mieć, do wyprowadzania na spacery psów bezdomnych - podopiecznych TOZ-u. Pomyślałam, że i w Waszych miastach są schroniska i placówki TOZ i moglibyście też sprawić sobie przyjemność fajnym spacerem z psem. tutaj link: www.toz.szczecin.pl/index.php?id=art&id_txt=98
|
potrzebny nowy dom dla pary futrzastych przyjaciol wklejam post z innego forum, moze znajdzie sie ktos kto ich przygarnie:
"Do oddania czteroletni amstaff po szkoleniu, suka, bardzo łagodna i jej przyjaciel kot. Zwierzęta są do siebie bardzo przywiązane i najlepiej byłoby ich nie rozdzielać. Właścicielka zmarła i zwierzęta trafią do schroniska. Jeśli będzie ktoś zainteresowany, mogę przewieźć zwierzęta w dowolne miejsce." zwierzaki sa w szczecinie, ale domku szukamy z calej polsce. adres kontaktowy: asiouek@gazeta.pl
|
-,- szczerze mówiąc nie wiem :( ja nie należę już do żadnej organizacji oprócz WWF fakt, pomagam Pani Teresie z Telefonu Zaufania dla Zwierząt, Pani Wandzie z TOZ-u i w sumie zawsze, ale żadna z nich z ptakami nie ma do czynienia dwie Panie zajmujące się w Szczecinie ptakami Brzozowska i Zorga - no cóż, wątpię, żeby któraś z nich się tym zajęła może zadzwonić do schroniska, skoro oni w jakimś stopniu to koordynują, to może coś podpowiedzą nie wiem jednak czy nie najlepszym rozwiązaniem będzie dla tych osób, przekazać cokolwiek zaufanej osobie, która w ich imieniu je nakarmi - chyba najbezpieczniejsze i najpewniejsze rozwiazanie
pozdrawiam serdecznie
|
Jakie są zasady (nie)rozliczania się z miastem Czy komus przeszkadza, ze biuro Boogie Brain zostało udostepnione przez SCR na czas organizacji i promocji festiwalu na deptaku Bogusława? Przez 3/4 roku lokal stał pusty, a tak cos sie dzieje, jest kolorowo, przychodzą ludzie po bilety czy po informacje. Czy to nie jest lepsze niz wysoki czynsz i pustostan? Zdecydowanie jestem za taką aktywnoscią, zwłaszcza ze organizatorzy festiwalu potrafią ruszyc głową, a nie tylko kwękac na cały zły swiat (patrz akcja w schronisku dla zwierzat). Mi nie przeszkadza, ze miasto im cos udostepnia, nie jestem psem ogrodnika i nie porównuje kazdego lokalu w Szczecinie z mieszkaniem Krzystka. Ale jak widac wielbicieli taniej sensacji i taniego dziennikarstwa jest bez liku. Szkoda.
|
Poniżej telefon do całodobowego pogotowia weterynaryjnego: (o91)487-02-81a tu link do informacji o zakresie jego działania: szczecin.schronisko.net/page3.htmlMyślę, że niektórzy pozostawiają zwierzę bez pomocy, bo nie potrafią jej udzielić. Może zdobędą się na wykonanie telefonu?
|
Do belli, ziege77 i dominiki... Co jakiś czas, pod pozorem pomagania jakiejś nieszczęsnej psinie prowadzicie na forum niezrozumiałą wojnę podjazdową. Wtrącam się w to, bo psia i kocia niedola mnie obchodzi i uważam, żę w ten sposób szkodzicie idei pomagania bezdomnym zwierzętom. Obraz ludzi, którzy chcą zrobić coś pożytecznego w sprawie zwierząt jest fatalny - kłócicie się nie wiadomo o co, a zwierzęta są na dalekim planie. Informacje o konkretnych psach poszukujących pomocy marginesowo traktują samego psa - jego kondycję fizyczną i psychiczną, problemy z jakimi w jego wypadku może spotkać się przyszły właściciel, a skupiają się na głupocie i podłości dotychczasowych właścicieli. Popatrzcie na stronę szczecińskiego schroniska - o bylejakości informacji poświęconej adopcjom pisałam już w innym miejscu - i zobaczcie, jak robią to gdzie indziej. Na Waszej stronie jest link do schroniska w Koszalinie - to świetny przykład działania pozytywnego. Nie możecie wziąć z nich przykładu? Piszę to wszystko z wiarą, że w gruncie rzeczy kierujecie sie najlepszą wolą i rzeczywiście chcecie pomóc zwierzetom, tylko gdzies się pogubiliście, zwłaszcza dominika, którą chyba częste stykanie się z ludzkim okrucieństwem trochę przerosło. Można o tym wszystkim pogadać na spokojnie :)
|
Psy przygotowywane do walki trafią do domów? Co za debilny pomysł.W żadnym cywilizowanym kraju świata nikt nie trzymał by tych zwierząt.A już przewiezienie ich do schronisk w Szczecinie i Gorzowie WLKP- ktoś dokumentnie nie wie co robi- lepiej od razu je uśpić.Są skazane na co najmniej 10 miesięczny pobyt w schronisku o ile przeżyją- a potem pewnie i tak będzie trzeba je oddać Uśpić natychmiast oszczędzić zwierzętom cierpień. A zanim ktoś się zabulgocze niech poczyta prawo w tym kraju. Na razie to właścicielem psów jest dalej ten sam facet- bo jak wójt Choszczna nie napisał mądrze decyzji o odebraniu zwierząt to za 9 miesięcy maks będzie trzeba je oddać.Mocno się obawiam że tak będzie
I gratulacje dla Straż za odwagę i konsekwencje w postępowaniu
|
Suczka wyciągnięta ze schroniska szuka domu! Rafa jest bardzo radosnym psem, w stosunku do ludzi wyjątkowo przyjazna, w stosunku do innych zwierząt dość ostrożna. Rafa została zabrana ze szczecińskiego schroniska 24stycznia 2009r. po blisko 2 miesięcznym pobycie. Ma obrażenia na uszach po pogryzieniach, ale za kilka dni nie powinno być już po nich śladu. Trzeba jeszcze popracować nad jej chodzeniem na smyczy, ale najprawdopodobniej problemy te związane są z jej dużym temperamentem i chęcią pokazania radości. Rafa jest już wysterylizowana i przysługuje jej dożywotnie zwolnienie z opłaty od posiadania psa. Spójrz w jej oczy. Jesteś w stanie im się oprzeć? Rafę można wyprowadzić na spacer i bliżej poznać:) Zapraszamy w dni powszednie do siedziby TOZ w godz. 9-19, w soboty i niedziele po wcześniejszym uzgodnieniu terminu z opiekunką. photos.nasza-klasa.pl/16754877/119/other/std/d8b091cc43.jpeg
|
jaki interes ma w tym TOZ? decyzja podjeta przez osoby zwiazane z ta instytucja chyba nie zdaja sobie sprawy , ze wyrzadzaja wiecej szkody niz pożytku ! psy ktore mogły znalesc wspaniały dom beda trafiały na smietniki , wałesały sie po ulicach Szczecina lub beda topione w rzekach. gratuluje swietnej decyzji , rozumiem ze na opdowiedz TOZ nie bede długo czekała i nie bedzie ona tak idiotyczna jak na antenie PRS ze psy były z wadami genetycznymi( chciałam dodac ze noswoka nie jest choroba genetyczna ) - akurat na tej giełdzie zwierzeta były raczej zdrowe!!!! chyba, że Giełda w ,, Maciusiu " pomyliła sie z schroniskiem
|
Byłem bywalcem "Maciusia" i wiem,że zwierzęta z giełdy nie trafiały do schroniska.Te zakupione w Maciusiu śpią na kanapach u normalnych ludzi i są szczęśliwe.Wszyscy wiedzą,że z domu,ogłoszeń kundle za darmo oddawane jak podrosną i ludziom zaczynają przeszkadzać to wyrzucane są za płot i powiększają liczbę bezdomnych.Czy w schronisku lub Tozie można dostać yorki,basety,prawdziwe labradorki,koty syberyjskie,perskie za darmo?Kto je rozdaje?Chętnie wezmę dla wnuka.Na giełdzie mógłbym sobie za jakiś czas kupić,dlaczego miałbym jechać pociągiem 300km ,kiedy mógłbym wybrać na m-scu i poradzić się innych znawców i lekarza wet.chociażby..Ale trzeba szarych ludzi zgnębić.A psy rasowe niech mają lepsi/tzn.bogatsi ode mnie..więc żyj biedaku i tylko patrz jak się bogaci cieszą życiem a wnukowi podaruj kundla/choć marzy mu się york za 900 zł/..Takich jak ja jest większość i dla takich była ta giełda. TOZ będzie rozdawał kundle ze schroniska-szczecin miasto wykastrowanych kundli, dobre..moda na kundla...Mam jamniczkę za 350 zł.,to jest jamniczka bez rod.i nie kundel, bo tak ustala Zw.Kyn.Dlaczego mam się z tym zgadzać?wolny kraj-=wolny wybór,mam swoje zdanie jak i wielu z Was.Nie dajcie się manipulować, miejcie własne zdanie!
|
Autor: Gość: presidentosenioro IP: *.chello.pl 14.02.09, 20:26 Dodaj do ulubionych Skasujcie Odpowiedz
Byłem bywalcem "Maciusia" i wiem,że zwierzęta z giełdy nie trafiały do schroniska.Te zakupione w Maciusiu śpią na kanapach u normalnych ludzi i są szczęśliwe.Wszyscy wiedzą,że z domu,ogłoszeń kundle za darmo oddawane jak podrosną i ludziom zaczynają przeszkadzać to wyrzucane są za płot i powiększają liczbę bezdomnych.Czy w schronisku lub Tozie można dostać yorki,basety,prawdziwe labradorki,koty syberyjskie,perskie za darmo?Kto je rozdaje?Chętnie wezmę dla wnuka.Na giełdzie mógłbym sobie za jakiś czas kupić,dlaczego miałbym jechać pociągiem 300km ,kiedy mógłbym wybrać na m-scu i poradzić się innych znawców i lekarza wet.chociażby..Ale trzeba szarych ludzi zgnębić.A psy rasowe niech mają lepsi/tzn.bogatsi ode mnie..więc żyj biedaku i tylko patrz jak się bogaci cieszą życiem a wnukowi podaruj kundla/choć marzy mu się york za 900 zł/..Takich jak ja jest większość i dla takich była ta giełda. TOZ będzie rozdawał kundle ze schroniska-szczecin miasto wykastrowanych kundli, dobre..moda na kundla...Mam jamniczkę za 350 zł.,to jest jamniczka bez rod.i nie kundel, bo tak ustala Zw.Kyn.Dlaczego mam się z tym zgadzać?wolny kraj-=wolny wybór,mam swoje zdanie jak i wielu z Was.Nie dajcie się manipulować, miejcie własne zdanie!
|
Efekt KOKOTY czyli na mój 1% nie liczcie! Prywatny folwark KOKOTY czyli szczeciński TOZ, który przez ostatnie trzy miesiące "wsławił" się następującą pomocą dla zwierząt: 1. Nie przyjmowanie psów do schronu p. Hermanowicz (efekty bgędą widoczne już wiosną podczas spacerów- zwłoki psów przywiązanych do drzewa) 2. Zamknięcie Giełdy w Maciusiu. Jednocześnie na infoludku aż roi się od ogłoszeń typu: TOZ wyciągnął ze schronu infoludek.pl/ogloszenia/?akcja=ogloszenia&kategoria=ZwierzakiToz jest organizacją utrzymująca się z darowizn ludzi chcących pomagać. Kokot z e szczecińskiego chyba tego nie rozumie. Psuja niszczy to co robią inni dla zwierząt. Jej inspektorzy sami, na własną rękę działają(i na własny koszt)żeby pomagać, sami mają stowarzyszenia i dzięki temu TOZ ma wyniki. Ale przecież nie o wyniki chodzi, tylko o zwierzęta. Dlaczego TOZ nie reaguje na to co dzieje sie w obozie koncentracyjnym dla szczecińskich psów? Wyciąganie pojedyńczych nie pomoże pozostałym. Apele o karmę schroniska - przestałam dawać w momencie, gdy usłyszałam o pewnych okazyjnych sprzedażach karmy. Dlaczego TOZ z tym nie walczy (o procederze wiedzą wolontariusze i inspektorzy) NA LENIWYCH MAGISTRACKICH URZĘDASÓW NIE LICZĘ EFEKT KOKOTA: na mój 1% NIE LICZCIE!!!!!
|
Społeczna Rada Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt, działająca przy Prezydencie Miasta Szczecina na wniosek TOZ podjęła decyzję, że od stycznia 2009r do schroniska będą przyjmowane wyłącznie zwierzęta bezdomne, czyli takie które zagubiły się, zabłąkały, uciekły lub zostały porzucone. Właściciele zwierząt domowych, którzy nie chcą lub nie mogą dalej zajmować się swoimi zwierzętami kierowani są do szczecińskiego Oddziału TOZ, gdzie staramy się pomóc rozwiązać problem człowieka bez szkody zwierzęcia i szukamy im nowych domów. Minął miesiąc, więc czas na pierwsze wyniki i oceny. Dzięki postulowanym przez nas zmianom i działaniom naszych wolontariuszy 1 stycznia 2009 w schronisku było 330 psów, a dziś jest ich tam 240.
|
amstaf plus dziecko to debilizm rodziców tylko czemu małe dzieci muszą cierpieć przez swych debilnych rodziców.Pies pogryzł dziecko
Wieczorem w jednym z mieszkań przy ul.Monte Cassino w Szczecinie pies rasy amstaf pogryzł 10-miesięcznego chłopca.
Pies należy do rodziców dziecka. W trakcie zdarzenia w domu była tylko matka z synkiem. Chłopczyk z ranami twarzy trafił do szpitala. Pies został przewieziony do schroniska dla zwierząt. Policja bada okoliczności, w jakich doszło do pogryzienia
|
Palancie, czy wszyscy posiadający psy to lumpy ? A co winne są kundle? Ćwoku, pofatyguj się na nabrzeże Pasażerskie - Dworzec Morski ,to zobaczysz jeszcze lepszy widok . Cała kloaka za Szczecina wali do Odry. W tym syfie "wędkarze" łapią rybki. To jest STSTECIN 2050 !!! Pojemniki na pie kupy nie załatwią sprawy. Jednak jak będą to preferuję mandat w wysokości 500PLN za nie sprzątnięte kupsko i gwarantuję że to załatwi sprawę psich kup . Skąd pieniądze na pojemniki? Prosta sprawa. 1. Likwidacja Sejmiku Samorządowego bo do czego ta instytucja na pustyni gospodarczej jaką jest Szczecin.Zresztą to relikt.2.Likwidacja Straży Miejskiej, od mandatów jest Policja.Będą panowie policjanci spacerować to załatwią problem z psami i przy okazji z chuliganami . Pieniędzy jeszcze starczy na utrzymanie schroniska dla zwierząt . Cześć!!!
|
Mój 1% na TOZ w SzczecinieNaczytałam sie tu na forum wielu krytycznych i bardzo złych opinii na temat szczecińskiego TOZ, ale - często przeglądam stronę TOZ www.tozszczecin.xwp.pl/i widzę, że jest prowadzona z dużym zaangażowaniem i bardzo rzetelnie. Moja córka zaadoptowała od nich małego kociaka - wszystko przebiegało bardzo profesjonalnie i życzliwie - tak jak obiecują na stronie. Miałam na zbyciu psią budę - zadzwoniłam i zaraz przyjechali,budę zabrali, podziękowali serdecznie. Widać, że im zależy. Opisy psów i kotów przeznaczonych do adopcji nie są zdawkowe, mówią konkretne rzeczy o konkretnych zwierzakach. Są informacje o zwierzętach, które znalazły dom. Okazuje się, że nawet pomysł, żeby schronisko przyjmowało wyłącznie psy znalezione, a nie te, których właściciele chcą się zrzec, całkiem nieźle sie sprawdza. Dlatego mój 1 procent od podatku przeznaczyłam na TOZ w Szczecinie. I Was też do tego namawiam.
|
" Kryptorekklama TOZu" <szok> Oj, chyba nikt tu nie robił niczego "krypto" :D Sprzedaż szczeniąt do Niemiec- ech myślmy realnie-Niemcy mają i swoje szczenięta. Mrzonką jest mówienie, że u nich nie ma bezdomnych zwierząt. Są, ale bardzo, bardzo ,bardzo mało. Więc mogą pomagać również tym z Polski. Wiele organizacji współpracuje ze stroną Niemiecką, Nie tylko ze Szczecina, nie tylko TOZ. Może dobrym pomysłem byłaby współpraca schroniska z jakąś organizacją niemiecką? Warunki w Niemczech są o niebo lepsze. A i zwierzaki krócej czekają na nowy dom. No i trafiają od razu w sprawdzone ręce.
Wszyscy którzy pomagają zwierzętom są dobrzy. Wszyscy którzy znjadują im domy. Schronisko, TOZ, Fundacja "
adzieja dobermana" inne fundacje. No cóż, ale każdy ma prawo do własnego zdania o nich.
|
Tam jest napisane zwierząt, a nie szczeniąt. Doprawdy się dziwuję, ze TOZ wspiera działania p. Drabbe likwidując giełdę dla zwierząt. To ty pomyśl racjonalnie po co ta pani wywozi kupione za złotówkę zwierzaki, a teraz ma za darmo. Przecież nie robi tego charytatywnie, zobacz jej stronkę i przekonasz się jakie są ceny za psy, a schronisko traci bo ToZowi oddaje je za darmo. Teraz idą psy, bo koty teraz trudniej w Niemczech sprzedać. Napisałam o działaniach pozornych chociażby z żółwiami, bo czy ktoś się zastanawiał czym się te żółwie odżywiają, aby wypuścić je w Ostoi do stawu, gdzie dużo dzieci się pluska. Tylko z tego powstał szum medialny, tak samo jak pisałam o zostawianiu zwierzaków w czasie wakacji - dwie osoby. Pewnie, że każde działanie wobec zwierząt bezdomnych jest dobre, tylko po co wyolbrzymiać i robić aż taki szum medialny. Po co atakować giełdę w Maciusiu, jeżeli było dużo tam dobrego robione. Przecież w Tel ekspresie wyśmiano to działanie p.Kokot - tak była sławna na całą Polskę, bo mało kto ze Szczecina występuje w Teleexpressie, tylko szkoda, że dziennikarze ukazali jej "mądrość" - a to było żenujące.
|
renche, Wasza prezes na zebraniu komisji działającej przy schronisku (nie pamiętam dobrze jak ten twór się zwał) jakoś się forum gazety nie przejmowała, sama mi zwróciła uwagę, że bardzo dobrze wiem kto tu pisuje, więc chyba nie masz się co martwić
chociaż jak na to, że nikt ze mną nie bedzie dyskutować, a tu okazuje sie, że jest gro ludzi, którzy bacznie to obserwują
zrozum jedno renche - tu nie chodzi o to, żeby Wam przyłozyć, chociaż tego nie roumiesz i nie zrozumiesz jesteście jedyną organizacją w Szczecinie z takim zapleczem i potencjałem, ale Wasze posunięcia zamiast pomagać ludziom, zaczynaja to utrudniać
wpierw doprowadziliście, ze schronisko nie przyjmuje zwierzat od ludzi, któzy chcą sie zrzec - jak wiem konczy to sie różnie, łącznie z przywiązywaniem zwierzat do płotu (lepsze to niz w lesie) potem była sprawa giełdy i przedstawienie jej w taki sposób, że tylko zamkniecie jej wchodziło w rachubę, jak sie jednak okazało radni po wysłuchaniu drugiej strony zmienili zdanie teraz te godziny
Waszym problemem jest to, ze nie chcecie wysłuchać drugiej strony, uważacie, ze nie zna sie, ze jest głupia, i ze jej celem jest tylko pogrążenie Was trudno Wam zrozumieć, że inne osoby też zajmują się zwierzakami i o nie właśnie im chodzi Wasze ego mnie nie interesuje
|
Psy w schronisku wyją z żalu Jestem wolontariuszką TOZu. To organizacja, która naprawdę robi wiele dobrego - masz pomysł na pomoc zwierzętom, ale nie masz środków i odpowiednich warunków by móc go realizować? Przyjdź do TOZu, a tam zrobią wszystko, żebyś mógł bez przeszkód brnąć do celu. I co najważniejsze - nie zostawią Cię samego, tylko wesprą - można napisać, że "pomogą pomagać". Bez względu na to, czy chcesz uwalniać bojowniki z kubeczków czy ratować jamniki ze schroniska.
Wszystko zaczęło się od moich wizyt w schronisku. Wypatrzyłam dwa wyjątkowo smutne psy i zapragnęłam im pomóc. Napisałam do Ani - prezes szczecińskiego TOZu maila z pytaniem co mogę dla tych psów zrobić. Odpowiedź była błyskawiczna - "mamy na terenie naszej siedziby dwa puste kojce, pojedziemy do schroniska i je stamtąd wyciągniemy". I tak się stało.
Jednorazowy wyskok do schroniska przerodził się w systematyczne wizyty i wyciąganie z niego kolejnych psów. Od 29 grudnia 2008 roku znaleźliśmy nowe domy dla dziewięciu schroniskowych psów. Jutro jedziemy po 4 kolejne. To chyba całkiem niezły wynik - jeśli będziemy działać w takim tempie, to naprawdę przyniesie widoczny skutek. A zapału nam nie brakuje, tylko rąk do pomocy brak.
Spojrzysz na cierpienie bezdomnych psów i kotów, powiesz: "to okropne", zwalisz winę na innych, a sam spokojnie zaśniesz. Czy to w porządku? Zachęcam do wstąpienia w nasze szeregi. TOZ naprawdę pomaga zwierzętom, jeśli nadal jesteś nieufny/nieufna, przyjdź do nas i sam(a) zobacz.
Pozdrawiam.
|
kto jest kim TOZ nie prowadzi szczecińskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt Szczecińskim schroniskiem dla Bezdomnych Zwierząt zarządza Zakład Usług Komunalnych, który jest zakładem budżetowym gminy Miasto Szczecin.
grzecznie odpowiem na mądre pytania na które znam odpowiedzi:)
|
inspektor TOZ - grzecznie odpowiem na pytania zwierzolub pisze:" akcji nie przyjmowania psów od właścicieli przez schronisko" proszę zrozumieć - właśnie chodzi o to, że pies posiadający właściciela nie powinien trafić do schroniska TOZ ma zamiar pomagać w szukaniu nowego domu i tak jak piszesz edukować i prowadzić akcje promocyjne "wyrok śmierci na psa" to w większości przypadków właśnie oddanie go do schroniska bez konsekwecji dla byłego właściciela, który weźmie sobie wkrótce nowego, młodego czy w innym kolorze... większość ludzi nie rozumie, że instytucja "schroniska" (nie naszego szczecińskiego lecz niemal każdego) wbrew swojej nazwie która kojarzy się z czymś miłym i dobrym nie jest sanatorium i przytuliskiem dla zwierząt jest obozem koncentacyjnym i walką o życie którą staczają między sobą każdego dnia psy w kojcach... chcemy jako TOZ zapobiegać masowemu oddawaniu psów bo to nie przedmioty które mają prawo się znudzić i ludzie powinni zdać sobie z tego sprawę czy do tej pory, kiedy schronisko przyjmowło psy od właścicieli zrzekających się swoich pupili bez podania przyczyny było bardziej przyjazne dla zwierząt - czy dla niefrasobliwych właścicieli ?
|
Misia, czy znajdzie kochający dom? Misia ma około dwóch lat i jest niewielkich rozmiarów. Jej łagodny charakter świadczy o tym, że była kiedyś typowym psem domowym - lgnie do człowieka i zabiega o pieszczoty. Sunia chętnie się bawi i równie chętnie chodzi na spacery – zarówno te dłuższe, jak i krótsze. Toleruje koty, lubi zabawę z dziećmi. Misia została wyciągnięta ze schroniska przez wolontariuszy szczecińskiegooddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, to oni dali jej szansę na nowe życie. Czy jej spragnione miłości serce będzie mogło pokochać kogoś, kto odwdzięczy jej się tym samym? Suczka przebywa aktualnie w zimnym kojcu na terenie szczecińskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Czy chcesz zabrać ją do ciepłego domu? tel. 506249144 (opiekunka Monika) tel. 091 4870437 (biuro TOZ) img218.imageshack.us/img218/1413/dscn5035jp7.jpg
|
"Hodowca" psów stanął przed sądem Dobrze, że to nie miało miejsca w Szczecinie... jako własność nieodpowiedzialnego właściciela zwierzęta nie miałyby prawa trafić do schroniska a własciciela namawiałyby nawiedzone osoby z TOZ, żeby poszukał dla nich lepszych miejsc... ... a może tę zarobaczoną, chorą i ogłupiałą w sforze gromade komuś do domku by paniusie wsadziły, żeby się nimi zaaopiekować?
|
Znam dobrze Norberta, Aśkę a także vice prezes panią Grażynę. Znam także dobrze działalność TOZ-u. Poprzez moje kontakty z nimi na razie zgodzili się przetrzymać jeszcze kotkę. Ale ona nie jest leczona, bo wszystko z nią ponoć w porządku. A zwierzęta, które nie wymagają leczenia nie są przyjmowane. Gdybym się z nimi nie znała nie przyjeliby kotki w ogóle, bo jej stan nie wymaga hospitalizacji i niestety jak sami stwierdzają, nie są schroniskiem. Przykro mi mircea - nie siedzisz na codzień w Szczecinie i nie znasz jak działają nasze towarzystwa na rzecz zwierząt. W razie nagłego wypadku pozostaje Ci schronisko, albo znajomości. Ja przyznaję się bez bicia, że korzystam z tych drugich, ale czasami sama nie wiele mogę zdziałać. Kotka jest w TOZ-ie, jak na razie. Nie wiem co będzie dalej. Szukam domu i moi znajomi szukają domu. Zaangażowany też jest zwierzęcy telefon zaufania w szukanie dla niej domu. TOZ nie ma warunków na przetrzymywanie zwierzaków. Mają małe klatki, co dla zwierzaka który może normalnie egzystować nie jest komfortową sytuacją. Niejeden zresztą kot, który tam trafił nie przeżył. Jest tam kilka kotów, które luzem biegają. Ale nie wiem czy Wiesz, że część z nich jest białaczkowa i nie są izolowane od innych. Dlatego szukam domu, dlatego kotka tam nie może zostać.
|
No to norma w każdym schronisku dla zwierząt w Polsce.Jedna wielka chodząca zaraza.A pan dr z PIW niech nie pie.. głupot bo doskonale wie że to jego wina i powinnio się go oskarżć o brak nadzoru nad miejscami przetrzymywania zwierząt - no ale schroniska nie dają prezentów więc właściwie tam nie jeździmy- tak powinien powiedzieć a nie pieprzyć głupoty.Zresztą w Szczecinie jest dokładnie identycznie albo jeszcze gorzej
|
porzucony pies wczoraj o 14stej jadac w kierunku szczecina, za tanowem, 200 metrow za zjazdem do Bartoszewa stał przywiązany do drzewa pies. Dziś jadąc do pracy zauważyłem że nadal tam był. Myślałem że szlag mnie trafi, jakim bestialstwem, jaką zgniłą duszą i brakiem jaj, musiał się wykazać ten co go tam porzucił! W dodatku na uwięzi więc zdechnąć może. Gnój ten, jeśli już zdecydował że nie może / nie chce się nim opiekować mógł zawieść go do schroniska, ale nie, ludzie to bezhonorowe sku..hmmm, szkoda że nie można przeklinać bo moderator się przyczepi. Więc mam takie pytanie, co zrobić z tym fantem, jest jakaś organizacja na terenie szczecina która się zajmuje takimi sprawami? Będę próbował po ósmej dzwonić do schroniska zwierząt ale oni i tak bez tego mają tyle problemów i nie wiem czy reagują w takich przypadkach....
|
Chcialbym wlaczyc sie do pomocy w jakis sposob, ale o tym za chwile. Teraz mam pytanie, moze ktos sie lepiej orientuje: Otoz dziala tez w Szczecinie Zwierzecy Telefon Zaufania (widzialem plakaty na ostatniej wystawie kotow), tel. 0-91 4 22 30 88. Z plakatow wynika, ze jest to Organizacja Pozytku Publicznego, a wiec z pewnoscia jest to zarejestrowane stowarzyszenie, a nie tylko kilka osob dobrej woli. Czy ktos zna szczegoly? Moze oni tez potrzebuja pomocy i moze to oni okazuja wiecej doberj woli i serca dla potrzebujacych zwierzat. Moze gdyby ich wesprzec, to mogliby przejac czesc zadan (czesc zwierzat) ze schroniska i zapewnic im znacznie lepsze warunki niz schronisko? Moze, nie wiem. Prosze o informacje i komentarze.
|
Uważam, że schronisko nigdy w Szczecinie dobrze nie pracowało. Zawsze tam dla mnie była męczarnia zwierząt. A pamietacie misia - (Gucwińscy za to wylecieli). A misio w szczecińskim schronisku czy nie był za prezydenta Stopyry? Pamietacie jaką miał małą klatkę i dopiero jak był wypadek to misia odesłano do odpowiedniejszego dla niego miejsca. Wtedy ambicjami miasta było stworzenie ZOO i biedny zwierzak sie męczył, pamietam go, pamietam do dziś jego smutne oczy i jak biedny siedział i miotał sie w tej małej klatce.
|
Dzwoniłem do schroniska w sprawie tej pomyłki na stronie, gdzie w opisie psa było zdjęcie kota. Okazało się że tego dnia była przebudowa centralnej bazy zwierząt, do której należy również strona szczecińskiego schroniska i z powodu właśnie tej przebudowy wynikło kilka błędów, nie tylko na stronie szczecina, ale i innych schronisk połączonych w tej sieci.
Wygląda że jednak w schronisku potrafią odróżnić kota od psa :P
|
no i co milczycie krytykanki szczecin.schronisko.net/cnews778.htmlW wyniku tej akcji w sobotę i niedzielę aż 21 psów znalazło nowych właścicieli. Serdecznie dziękujemy i przypominamy, że nadal wszystkie nasze zwierzętaczekają na nowy dom. i oczywiscie schronisko jest be, bo powiedziało p. Piatkiewicz nie, która się nie wywiązała z umowy podpisanej z ZUK.
|
Zwierzęcy telefon zaufania Dość długo zastanawiałam się jak przekonać ludzi, którym los zwierząt nie jest obojętny do przekazania 1% swoich podatków na rzecz bezdomnych, poszkodowanych przez los, przez człowieka psów i kotów... Niewiele wymyśliłam... Może zostanę oskarżona o "granie" na uczuciach, może o epatowanie brutalnością, ale to rzeczywistość jest brutalna... Uwierzcie, że film, do którego link wklejam poniżej doskonale obrazuje sytuację większości miast w Polsce, sytuację Szczecina. link do filmu - www.brightlion.com/InHope/InHope_pl.aspxPomóżmy tym, którzy niosą pomoc zwierzętom!!! Wesprzyjmy lokalne organizacje, fundacje walczące o prawa zwierząt, walczące z bezdomnością zwierząt, sterylizujące bezdomne zwierzęta, propagujące sterylizację zwierząt, organizujące adopcje dla bezdomnych, niechcianych zwierząt, wreszcie patrzące na ręce schroniskom, w których nie zawsze dzieje się dobrze. Szczecinian namawiam do wsparcia 1% podatków Zwierzęcego Telefonu Zaufania. Pomóżcie w ten lub inny sposób. To Dobrzy Ludzie. Nie brakuje im sił do pracy, sił do walki o poprawę losu zwierząt, brakuje im środków... Może uda Wam się namówić Waszych przyjaciół aby przyłączyli się do pomocy tym, którzy pomagają? link do ulotki Zwierzęcego Telefonu Zaufania - www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/22045e144e46def2.html
|
ciężka dola starego psa W dniu dzisiejszym skontaktował się ze mną Pan M.G. z Polmozbytu, wcześniej kontaktując się z Panią Kierownik Schroniska w sprawie Nera. Po trójstronnych rozmowach ustaliliśmy, że mimo iż Kierownictwo Polmozbytu uznaje, że Nero nie był ich psem lecz psem towarzyszącym pracownikom ochrony obiektu, zatrudnionym w zewnętrznej firmie, to deklarują chęć pomocy psu polegającej na opiece nad nim w chorobie i jego utrzymaniu. W godzinach popołudniowych odebrano psa ze Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Szczecinie i uregulowano należności związane z pobytem psa w schronisku. Zgodnie z proponowanym przez nas postępowaniem zawieziono psa do Lecznicy dla zwierząt nie związanej ze sprawą, dla obiektywnej oceny stanu zdrowia psa i określenia jego rokowań. Po diagnozie lekarz weterynarii podjął decyzję o leczeniu, które ma potrwać przez najbliższe 10 dni i w zależności od reakcji na to leczenie podejmowane będą dalsze decyzje dotyczące postępowania z psem. Pies powrócił do swojej wieloletniej budy na terenie, z którego 19 dni temu został zabrany. Pan M.G. zadeklarował osobisty nadzór nad psem.
Bo po burzy zazwyczaj wychodzi Słońce:) Nie wyobrażaliśmy sobie takiego toku sprawy. Każdy może popełnić błąd, ważne jak się go naprawia. Dziękuję.
Inspektor TOZ Anna Kiepas-Kokot
|
Jak człowiek hodujący również zwierzeta futerkowe - i znający żródła zakażeń, śmiem twierdzić, że definicja jest niepełna - główny problem to karaluchy. Poza tym koty, fretki i inne futrzaki kuwetowe trzymane w domu nie stanowią zagrożenia, ale masa bezpańskich kotów dokarmianych nagminnie przez babcie na osiedlach i ulicach ... W Szczecinie pomimo, że istnieje instytucja jak: schronisko dla zwierząt - to absolutnie uwłaczające wszelkim normom miejsce - nie ma miejsc ani możliwości przyjmowania / przetrzymywania bezpańskich / dzikich kotów.
|
Będę bardzo zadowolona jeśli ta akcja rzeczywiście przyniesie wymierne efekty i Szczecin będzie czystszy. To chyba naturalne, że społeczeństwo bierze sprawy w swoje ręce gdy urzędnicy zawodzą. Życzyłabym sobie również, aby niejako "przy okazji" zacząć walczyć z bezdomnością zwierząt w naszym mieście, aby wykształcić takie mechanizmy, żeby przeciętny człowiek, który zaobserwował np. skupisko wolno żyjących kotów, mógł wykonać jeden telefon i spowodowałoby to przyjazd odpowiednich służb, zabranie zwierząt na sterylizację, odwiezienie ich po zabiegu, zapewnienie im w miejscu ich bytowania jakichś budek, schronień. Życzyłabym sobie również wyciągania konsekwencji wobec ludzi, którzy zasilają bezdomność bezmyślnie rozmnażając swoje zwierzęta domowe. Czas zacząć głośno mówić o tym, że topienie, zakopywanie żywcem szczeniąt/kociąt jest skandaliczne. Czas zacząć naprawdę propagować sterylizację jako metodę walki z bezdomnością zwierząt, a nie tylko wydawać ogromne pieniądze na utrzymanie schroniska, które z zapobieganiem bezdomności nie ma przecież nic wspólnego.
|
Wg raportu "Hycel 2005" w 2005 roku w schronisku w Szczecinie. - "utracono" 29% psow (uśmierconych: 386 psów, padłych 202, zbiegłych 59) swoją drogą - pomijajac straszliwie wysoką smiertelnosc - ciekawe jak niby prysnelo im 50 psow - "utracono" 70% kotów !!! (27 uśm., 22 padłych, 150 zbiegłych) (Przypominam, że sprawdzalność faktu, że wg schroniska jakiś tam procent zwierząt został adoptowany jest w zasadzie żadna) www.psianiol.org.pl/boz/sch/zp.htm
|
Jak ul. Skarbowców to zaraz wiadomo, że musi być poruszona sprawa schroniska. I tak od lat. Nie ma nowego miejsca, już jest ale brak forsy! Może za 1 rok, za 3 lub 5 lat. Zamiast marudzić to zamijcie się rozrodczością tych zwierząt. Rozmawiajcie w tej sprawie z sąsiadami za Odrą. Tak jak robią to w Szczecinie i okolicach. Ja mieszkam na ul. Krzyckiej lecz ujadanie psów bywa czasami mocno upierdliwe. A tzw. górka Skarbowców może zostać jako atrakcja.
|
A pewien artykuł ustawy o Państwowej inspekcji weterynaryjnej mówi o nadzorze nad przestrzeganiem ustawy oochronie zwierząt.Ma siętym zajmować Injspekcja weterynaryjna i Ustawa o Ochronie zwierząt mówi bardzo podobnie.A może tak zawiadomić prokuraturę o nie wykonywaniu obowiązków służbowych przez urzędników państwowych bo Inspekcja podlega pod budżet centralny i to są urzędnicy państwowi.Ale w Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej w Szczecinie to nawet dobrze czytać nie umieją a co mówić o reszcie.A żeby było weselej to powiatowy lek.Wet w Kołobrzegu kazał psy w schronisku karmić zlewkami i otoczył psy elektrycznym pastuchem
|
Przykuli się do psich bud Witam wszystkich wspanialych ludzi z pl.Zamkowego w Warszawie !!! Sercem jestem z Wami ! Mieszkam w Szwecji od 29 lat ale najchetniej w takich chwilach bylabym razem z Wami. Osobiscie angazuje sie w ochrone zycia zwierzat. W sierpniu br przygarnelismy psa z Hiszpanii (wiem, wiem, powinnam zabrac pieska z Polski ale tym razem skorzystalam z uslug organizacji szwedzkiej zajmujacej sie adopcja bezdomnych psow z Portugalii i Hiszpanii. Pomagam finansowo kazdego m-ca schronisku w Szczecinie (to tak na male usprawiedliwienie, sic?!). Ze wzgledu na fakt iz Polska lezy duzo blizej Szwecji zastanawiam sie czy mozliwe byloby uruchomienie takiej adopcji psow i kotow z Polski ? Tutejsze przepisy sa bardziej restrykcyjne niz w pozostalych krajach Unii (oprocz UK). Wymagane jest szczepienie p.wsciekliznie w kraju pochodzenia oraz 120 dni kwarantanny do nastepnego szczepienia, nastepnie proba krwi na antyciala itd. Ale przeciez nic nie jest niemozliwe! W zeszlym roku bedac w sanatorium w Kolobrzegu, wyciagnelam malenkiego kociaczka ..... ze smietnika (jakis lajdak wyrzucil, padalec !!!). Kociak mial nie wiecej niz 10 dni. Oczywiscie natychmiast "zakwaterowalam" mojego kicie w sanatorium i swoim entuzjazmem "zarazilam" inne dusze dobrej woli ale, niestety przed wyjazdem nie znalazlam nikogo chetnego na nowego pupila. Tak wiec zgadnijcie co zrobilam ???? Dzisiaj moj ulubieniec skonczyl 1 rok i wspolnie z pozostalymi 3 kotami oraz psem z Hiszpani jak i 2 papugami, ptakami w ogrodzie i lesie i..... doroslymi dziecmi, sa moim sensem zycia.
Mam nadzeje iz Wasza wspaniala akcja obudzi i otworzy sumienia i serca polakow, ktorzy bezmyslnie i bezdusznie traktuja swoich najwierniejszych przyjaciol. Po tym jak czlowiek traktuje zwierzeta udowadnia ile jest wart i czy nalezy do .... czlowieczenstwa czy po prostu jest tylko potworem !!!
Jak to cudownie widziec p.Urszule Dudziak, Joanne Zolkowska i inne wielkosci, tym bardziej wielkie - Dziekuje iz jestescie tym "motorem" w Polsce. Usciski, pozdrowienia od Malgorzaty Zych-Ericsson z Hamburgsund, Szwecja
|
Ja juz przeznaczyłam na Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Szczecinie
|
Gość portalu: czykit napisał(a):
> Strzelanie do walesajacych sie psow jest z pewnoscia drastyczna metoda i > wystawianie mandatow tak jak w Szczecinie jest bardziej humanitarne ale > z pewnoscia szybciej uchroni wlascicieli czworonogow, glownie z miast, > ktorzy wypuszczaja swoich pupilow przed dom zeby bezkarnie pozostawialy na > osiedlowych trawnikach i chodnikach swoje odchody. Nie raz mialem ta > "przyjemnosc" zwrocic wlascicielowi uwage ze chodnik nie jest po to zeby > jego pies mogl spokojnie sie wyproznic nie moczac sobie d... tylko dla > ludzi, oczywiscie ku wielkiemu oburzeniu owej osoby. Jakby nie bylo, > zwierze to zwierze i to ono powinno sluzyc czlowiekowi a nie odwrotnie. > Mam nadzieje ze wspomniani w artykule sponsorzy rownie dobrze, albo i > lepiej, troszcza sie o schroniska dla bezdomnych ludzi. Niestety nie troszczą sie o ludzi ani chorych ani starych ani bezdomnych.To katolicy,kierujący sie miłościa wirtualną ,potrafią tylko pierd...ic bez sensu.Ich miłość, wzorem swoich przywódców duchowych,polega tylko na gadaniu i to głupim, nie przynoszącym nikomu pożytku.Tłumaczenie tym młotom,że przepisy zostały wprowadzone z konieczności, dla ochrony zwierzyny dzikiej przed bezmyślnością właścicieli nic nie da,szkoda na to czasu.Dlatego też jedynym przemawiającym do nich argumentem jest "kij" w postaci prawa do pozbawiania ich swoich "zabaweczek".Temu mundremu, wyemancypowanemu durniowi radzę od tej chwili nosić z sobą nie metr,ale centymetr i pomierzyć dokładnie wybiegi od domu dla swojego śmierdziela,przypilnuję go osobiście.Teksty przez niego wyłaszane na łamach forum są bardziej szkodliwe niż watacha psów w rezerwacie przyrody.Skąd się takie przygłupy biorą?.
|
Bezdomne polskie psy do Niemiec :) Agnieszka Draabe z Hamburga znalazła w Niemczech właścicieli dla prawie 300 bezdomnych psów z Polski. Większość zwierzaków pochodzi z Zachodniopomorskiego. Wzięłaby ich więcej, ale w schronisku zażądano od niej - prośby na piśmie - informuje "Głos Szczeciński".
Pani Agnieszka, szczecinianka od 17 lat mieszkająca w Hamburgu, pokazuje zdjęcia bezdomnych psów zabranych ze Szczecina i Stargardu. Ta suczka została wyłowiona z rzeki w Stargardzie - opowiada Agnieszka Draabe. Uratowała ją kierowniczka schroniska. Zwierzę miało zapalenie płuc. Zabrałam psa do Niemiec. Trafił do rodziny w Bremen. Mieszka w domku z ogródkiem.
Rzadko kto wierzy w bezinteresowność miłośniczki zwierząt z Hamburga. W schroniskach jest przyjmowana z nieufnością, a jej pomoc często odrzucana. Gdy zaproponowała współpracę schronisku ze Szczecina, usłyszała: Proszę złożyć podanie, zobaczymy.
Wspólnie z Teresą Piątkiewicz, która prowadzi w Szczecinie Zwierzęcy Telefon Zaufania, zaczęły organizować akcje ratunkowe. Pani Teresa zbiera zwierzęta z ulic i schronisk. Pani Agnieszka przewozi je do schroniska św. Franciszka w Hamburgu. Szukam dla psów nowych właścicieli - opowiada Agnieszka Draabe. Zanim oddam zwierzę, sprawdzam w jakich warunkach będzie żyło.
Sama płaci za leczenie zwierząt i pokrywa koszty transportu. Stać mnie na to - przyznaje pani Agnieszka. Bogato wyszłam za mąż. Sama w domu mam sześć psów, trzy koty, żółwia, trzy króliki i ryby w stawie. Kocham zwierzęta. Czy to tak trudno zrozumieć?
Dziś do Szczecina przyjedzie kierownik z schroniska dla zwierząt w Hamburgu. Chce zaręczyć, że pani Agnieszka naprawdę pomaga zwierzętom. Wczoraj w szczecińskim schronisku było ponad 300 psów. W boksach nie powinno mieszkać więcej niż 240. (PAP)
|
Pomysł wprowadzenia zakazu trzymania psów w mieszkaniach jest absurdalny i nie zabrałbym głosu, gdyby nie przerażający fakt, że większość forumowiczów popiera ten populistyczny i faszystowski projekt. " Zasięgnę jeszcze opinii prawnika - mówi Trzciński. - Jeśli okaże się, że taki zakaz można wprowadzić, postaramy się to zrobić. Poza tym psy to problem nie tylko ze względu na czystość w mieście, ale też na ochronę zwierząt. Duże czworonogi męczą się w blokach." ZASIĘGNĘ JESZCZE OPINII PRAWNIKA! Moim zdaniem, każdy odpowiedzialny polityk powinien NAJPIERW skonsultować takie chore pomysły z prawnikami, Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami i miejskim schroniskiem (gdzieś trzeba będzie pomieścić zarekwirowane zwierzęta). Nie jestem ze Szczecina, ale wybory wygrał u was chyba niejaki Jurczyk, który za niejakiej komuny walczył jakoby o wolność i społeczeństwo obywatelskie. Smutne jest kiedy to właśnie ludzie z taką przeszłością próbują wprowadzać wciąż nowe zakazy, nakazy, które ograniczają nasze prawa. Na koniec pytanie - czy wy w tym Szczecinie nie macie prawdziwych problemów? Stocznia pada, bezrobocie rośnie. Przecież to jest gówniarska próba odwrócenia waszej uwagi od prawdziwych problemów i próba przekonania was, że władza jest silna, zdecydowana podejmować kontrowerysjne decyzje, którym wy oczywiście przyklaskujecie. A problem psich kup na chodnikach i trawnikach można rozwiązać np. poprzez wprowadzenie w drodze uchwały Rady Miasta obowiązku sprzątania po czworonogach i EGZEKWOWAĆ ten obowiązek poprzez nakładanie przez Straż Miejską mandatów dla osób, które po psach nie sprzątają. No ale zapomniałem, że Straż Miejska jest przecież od wypisywania mandatów za złe parkowanie.
|
POMÓŻCIE nam sprowadzić dobermana! Nie mamy szans uratować życia pięknemu Nazarowi. Nazar trafił do CHORZOWSKIEGO schroniska na początku pażdziernika. Zła sława, którą te psy się cieszĄ wynika z niskiej świadomości i nagonki durnych pał - gryzipiórków, które społeczeństwo doprowadzili do psychozy z tytułu "agresji dużych psów". Z dobermanami się wychowywałam i z dobermanami żyję. To rasę znam bardzo dobrze.... Stąd tez ścisnęło mi serce po przeczytaniu informacji o Nazarze. Trafiłby do nas już parę dni temu, gdyby nie fakt, że mieszkamy w SZCZECINIE i pracujemy z mężem w służbach paramilitarnych - stąd nie możemy w konkretnych warunkach i czasie oddalać się z regionu. Niestety szanse dla Nazara są nikłe - pies jest zbyt wychudzony i zaczyna chorować. Nie rokuję dla niego dobrze, ponieważ doberman jest strasznie delikatnym psem, jeśli chodzi o ich leczenie to należą do bardzo "niewdzięcznej" rasy w tym zakresie. Nazar jest łagodnym osobnikiem, tulaśnym, lubi głaskanie, nie wykazuje zainteresowania innymi psami, nawet jak jest zaczepiany. Ma rok (góra 2 - chociaż nie wygląda na dwulatka - i tu bym sie o wiek sprzeczała). Być może ktoś jest nam w stanie pomóc TEN PIES ZACZYNA POWOLI SCHODZIĆ! Prosimy niech ktoś mu da dom w chorzowie lub bliskiej okolicy albo pomoże nam go sprowadzić! Jesteśmy w stanie w najbliższym czasie odebrać go z Bydgoszczy! PROSIMY WAS - POMÓŻCIE! Może ktos zna jakiegoś konduktora, który by się podjął przywiezienia psa, przecież nie załaduję go do wagonu pocztowego - to jest żywe zwierzę! Losy Nazara ważą się tutaj: www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=27776
|
MEGAPILNE!! NIEWIDOMY MISIU :( W Rudzie Śl. znajduje się roczny piesek, niestety niewidomy, los strasznie go ukarał :( wszystko było dobrze, do póki inne psy nie zorientowały się, że Misiu nie jest taki jak one, podaczas posilków Misiek musi być izolowany. Oto jego krótki opis prosto ze stronki, jednak sądzę, ze jeżeli byłby ktoś zainteresowany psiakiem jestem wstanie tam pojechać, zrobić więcej zdjęć i popytać jaki on jest. Prosze was o pomoc :cry: w Rudzie sytuacja jest naprawde kiepska, psów za dużo, a w dodadku dostali psiaki ze Starogrodu Szczecińskiego (mam nadzieje, ze miasta nie pomyliłam) bo tam zostało zlikwidowane schronisku. Trzeba im pomóc :( Prosze o rozesłanie informacji o Misiu gdzie się da! On tam czeka, jest młody i pragnie mieć własny kąt!! Misiaczek Wiek: 1 rok Opis: Pies średni, brązowy, kędzierzawy. Numer 592C. Cechy charakteru: Misiaczek ma wzruszającą przeszłość. Od urodzenia jest ślepy. Przebywał na terenie któregoś z rudzkich zakładów. I tam pewnego dnia został przez kogoś dotkliwie pobity. Do schroniska przynieśli go ochroniarze. Dziś jest zdrowy. Co prawda nie widzi, ale kochać potrafi. Czeka na wrażliwego człowieka, który wynagrodzi mu wszystkie nieszczęścia, jakie dotknęły go w jego krótkim, smutnym życiu. [img] www.fauna.rsl.pl/obrazki/katalog/168.jpg[/img]SPOŁECZNE SCHRONISKO DLA ZWIERZĄT TOZ "FAUNA" IM. ŚW FRANCISZKA Z ASYŻU ul. Bujoczka 2 41-700 Ruda Śląska Tel: (32) 24-80-362, 501 215 284 lub mail do mnie schron11@interia.pl
|
Witam! Przypadkiem was zobaczyłam i pomyślałam że dołącze. Ja podobnie jak Anna mam spanielkę("bez atestu").W domu mam jeszcze inne zwierzaki(3 koty i królika).Świetnie się między sobą dogadują,raczej rzadko dochodzi do kłótni. Chciałam się ustosunkowac do tego co napisąła Villa. Polska to taki kraj paradoksów.Jak ktoś popatrzy na nas z boku do myśli ,że lubimy zwierzaki bo jest ich w naszym kraju naprawdę dużo.Niestey to tylko pozory. Ludzie nie dbają o psy,koty(tych co dbają jest naprawdę garstka).Nie ponoszą jako właściciele w zasadzie żadnej odpowiedzialności.Można je puszczać same na spacer(i nic ci za to nie grozi).Każdy kto chce i ma pieniądze może mieć psa,nawet takiego ja je nazywam "podwyższonego ryzyka"(amstafy,pitbule,rotki).Zwierzęta rzeczywiście rozmnaża się według własnego uznania,po to tylko by miec szczeniaczki. Owszem coś jakby drgnęło w tym temacie,ludzie częściej niż kiedyś sterylizują zwierzaki ale wciąż mają ku temu opory.Gorzej że są jeszcze weci którzy uważają że suka musi mieć choć raz małe.Miłość Polaków do psów najlepiej widać w schroniskach.Jaki jest malutki piesek to jest cacy,jak dorośnie to się go oddaje bo problem,bo śmierdzi. Co do sprzątania po swoich pupilach to fakt nikt tego nie robi.W moim mieście jeszcze nie jest tak źle z chodnikami(choć trawniki wypaskudzone),ale jak byłam w Szczecinie to tragedia.Trzeba patrzeć pod nogi by nie wejść w jakieś gówno. Piszecie że u was są torebki,śmietniki.No właśnie,u mnie to nie ma gdzie wyrzucić papierka a co dopiero psią kupę.A pieniądze władze pobierają ,ale idzie to niestety na inne cele(pensje urzędnicze).Ja od 2 lat przestałam już płacić. No w Polsce to wszystko stoi do góry nogami można by powiedzieć,kto tu nie mieszka to chyba nie zrozumie.Można się do tego przyzwyczaić i po jakimś czasie już nic nas dziwi. Pozdrawiam
|
POMÓŻCIE w dowozie dobermana! Nie mamy szans uratować życia pięknemu Nazarowi. Nazar trafił do CHORZOWSKIEGO schroniska na początku pażdziernika. Zła sława, którą te psy się cieszĄ wynika z niskiej świadomości i nagonki durnych pał - gryzipiórków, które społeczeństwo doprowadzili do psychozy z tytułu "agresji dużych psów". Z dobermanami się wychowywałam i z dobermanami żyję. To rasę znam bardzo dobrze.... Stąd tez ścisnęło mi serce po przeczytaniu informacji o Nazarze. Trafiłby do nas już parę dni temu, gdyby nie fakt, że mieszkamy w SZCZECINIE i pracujemy z mężem w służbach paramilitarnych - stąd nie możemy w konkretnych warunkach i czasie oddalać się z regionu. Niestety szanse dla Nazara są nikłe - pies jest zbyt wychudzony i zaczyna chorować. Nie rokuję dla niego dobrze, ponieważ doberman jest strasznie delikatnym psem, jeśli chodzi o ich leczenie to należą do bardzo "niewdzięcznej" rasy w tym zakresie. Nazar jest łagodnym osobnikiem, tulaśnym, lubi głaskanie, nie wykazuje zainteresowania innymi psami, nawet jak jest zaczepiany. Ma rok (góra 2 - chociaż nie wygląda na dwulatka - i tu bym sie o wiek sprzeczała). Być może ktoś jest nam w stanie pomóc TEN PIES ZACZYNA POWOLI SCHODZIĆ! Prosimy niech ktoś mu da dom w chorzowie lub bliskiej okolicy albo pomoże nam go sprowadzić! Jesteśmy w stanie w najbliższym czasie odebrać go z Bydgoszczy! PROSIMY WAS - POMÓŻCIE! Może ktos zna jakiegoś konduktora, który by się podjął przywiezienia psa, przecież nie załaduję go do wagonu pocztowego - to jest żywe zwierzę!
Losy Nazara ważą się tutaj:
www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=27776
|
Polsko-niemiecki konflikt o psy Polsko-niemiecki konflikt o psy
Nasi zachodni sąsiedzi wolą kupować czworonogi u nas
Trwa wojna o psy. Niemieckim hodowcom nie podoba się to, że polskie czworonogi podbijają ich rynki. Tłumaczą, że choć nasze zwierzęta są tańsze nawet o połowę, to gorsze i schorowane. - To nieprawda - denerwują się polscy właściciele psów.
Wiele sprzedawanych przez polskich handlarzy szczeniąt jest chorych lub nieszczepionych - ostrzega Monika Blankestein, działaczka Partii Zielonych na łamach niemieckiej prasy. Jej zdaniem, w ostatnich miesiącach coraz więcej polskich szczeniaków trafia na Zachód, a Niemcy skuszeni niską ceną kupują je, choć czworonogi są w kiepskim stanie. - To bzdura. Nasze psy nie są gorsze. Są zadbane i dobrze wyszkolone - denerwuje się wielbiciel psów i właściciel Beli, rasy beagle, Michał Tober. - Te bezpodstawne oskarżenia dobrze się wpisują w ostatnie problemy polsko-niemieckie - dodaje żartem poseł SLD.
A niemieccy hodowcy mogą się martwić konkurencją ze Wschodu. - Ceny psów takich, które ja hoduję, czyli wyżłów weimarskich, są niższe niż na Zachodzie. A do tego kupujący dostaje doskonałe zwierzę: po świetnych rodzicach i do tego ładne - zachwala Waldemar Rosa z Opola, właściciel hodowli Canis Fortuna. Np. wyżeł weimarski po rodzicach z tytułami za Odrą kosztuje ok. tysiąca euro, a nasze są o połowę tańsze.
Jak zapewnia Rosa, polskie wyżły nie są gorsze, dostają przecież niemiecki rodowód. A jak nas poinformowano w Polskim Związku Kynologicznym, żeby taki rodowód nostryfikować, psy na całym świecie muszą spełniać te same standardy. - Nasze wyżły są lepsze, bo w Niemczech nie zwraca się tak bardzo uwagi na wygląd. Tam wykorzystywane są głównie do polowań, a u nas kupują je najczęściej osoby niezwiązane z myślistwem - tłumaczy Rosa. Dodaje, że każdy kolejny miot z jego hodowli jest rozchwytywany przez Niemców.
- A oni precyzyjnie sprawdzają rodowód - podkreśla. Nawet psy z polskich schronisk cieszą się popularnością za zachodnią granicą. Tylko z placówki w Szczecinie co roku kilkadziesiąt czworonogów znajduje domy. Przygarniane są nie tylko szczeniaki, także te starsze i schorowane. Niemieckie media ostatnio mówiły o mieszkance Hamburga Agnieszce Draabe, która pomogła już znaleźć opiekunów 300 zwierzakom z Polski.
Data: 2004-09-17 Karolina Woźniak
|
rodziny zastępcze dla ZWIERZĄT Rodzina zastępcza dla Mruczka
Z początkiem wakacji ruszyła, organizowana od 2 lat przez giełdę zoologiczną w Szczecinie, akcja poszukiwania tzw. "rodzin zastępczych" dla zwierząt.
Na czas wakacyjnego wypoczynku zwierzę, zamiast od razu umieszczać w schroniskach, które są bardzo zatłoczone i brakuje w nich miejsc, można powierzyć jakiejś rodzinie. Oszczędzimy tym sposobem zwierzęciu dodatkowego stresu, który i tak jest bardzo duży w związku z rozstaniem ze swoim opiekunem.
- Rodzin zastępczych poszukujemy nie tylko dla psów i kotów, ale także dla ryb, płazów i gadów. Osoby, które deklarują chęć przyjęcia jakiegoś zwierzęcia muszą oczywiście spełniać określone warunki i posiadać pewne predyspozycje - informuje Alina Rychta, organizatorka szczecińskiej zoogiełdy.
- Dlatego wcześniej przeprowadzamy wywiad, który pozwoli poznać tymczasowych opiekunów, ocenić warunki jakimi dysponują i wiedzę jaką posiadają na temat opieki nad danym zwierzęciem.
Dzięki rodzinie zastępczej można spędzić urlop nawet w najodleglejszym zakątku świata mając świadomość, że pupilowi nie dzieje się krzywda.
Akcja cieszy się popularnością - dotychczas zgłosiło się już kilkanaście rodzin, które wyraziły chęć zaopiekowania się jakimś zwierzakiem za symboliczną złotówkę. Warto zauważyć, iż oferta ta nie ogranicza się jedynie do mieszkańców Szczecina, ale do całego województwa zachodniopomorskiego.
Na giełdę zoologiczną mogą się zgłaszać zarówno te osoby, które chcą przygarnąć zwierzę na jakiś czas, jak i te, które poszukują opiekunów ze względu na wakacyjne wyjazdy.
Pani Marta Raczkowska ze Szczecina jest jedną z osób, które wyraziły chęć zaopiekowania się zwierzątkiem. /zdjęcie/
- Zwierzęta towarzyszyły mi przez całe życie. Miałam zarówno koty, jak i psy. Kocham je, dlatego postanowiłam włączyć się do akcji - mówi pani Marta.
Z kolei pani Magdalena Mackiewicz zdecydowała się oddać psa, ze względu na dwutygodniowy wyjazd do Afryki.
- Mieszkam sama, więc koniecznością było dla mnie znalezienie kogoś do opieki nad moim psem. Akcja organizowania rodzin zastępczych zainteresowała mnie. Doszłam do wniosku, że odpowiada moim potrzebom - tłumaczy pani Magdalena.
Wszystkich zainteresowanych zachęcamy do odwiedzenia zoogiełdy, która odbywa się w każdą niedzielę w Szczecinie od godz. 11 do 15 w szkole podstawowej nr 54 przy ul. Obrońców Stalingradu.
Głos Szczeciński Anna Gryk, 15 lipca 2004 r
|
a szczotki, klej i parę innych produktów? pędzle do golenia z idealnej świńskiej szczeciny, szczotki do włosów tym lepsze im bardziej naturalnie i ekologiczne włosie naturalne zawierają, klej z kości biednych bydlątek nie kupujecie przestrzegając nie zawsze opisnego składu?
więc kupujecie chemię w czystej postaci
a drewno? meble z czego macie? z plastiku czy z folii? nie ma zwierząt lądowych bez lasu, poza kręgiempolarnym, co Wy robicie, morderczynie!
tego już się najbardziej ortodoksyjne nie wyprą
ps. uweilbiam Was dziewuszki, jak jeden mąż "nie znasz mnie, nic o mnie nie wiesz, tup nóżką, zbieram na schroniska dla zwierzątek. Ojejciu, naprawdę zbierasz? Coś jak odniesienie swojego morale, dam, poczuje się lepiej, a nie dam, bo pies będzie miał co jeść.
mastif, papryczko, gdzie mieszkasz? w domku z ogrodem? oczywiście możesz wymyśleć wszystko jedno co, i tak nie można sprawdzić, ale spółdzielcze M4 nadaje się najwyżej na kota lub pekińczyka. Większe zwierzęta męczą się.
morderca. dziewuszki widać, że młodziutkie, bo znały by wartość oszczerstwa, jak to słowo rzucone sąsiasdowi idiocie od niechcenia może być powodem 2- letniej rozprawy sądowej, a słowo za dużo powiedziane nauczycielowi przyczyną wywalenia ze studiów. A potem, buu, nauczycel się na mnie uwiął, buu, a ja powiedziałam mu tylko, że jego żona jest mordercą bo nosi futro, buu, przecież ja mam rację, buu kochać ludzi jest trudniej niż zwierzęta. Zwierzę jest niewymagające naszego starania, zwłaszcza pies kocha bo jesteśmy. Miłośćidealna. A człowiek? Ile to zabiegów trzeba i ile starań. Ile analiz błędów i ile przeprosin. Straszne, do diabła z ludźmi, pójdźmy na łatwiznę i kochajmy zwierzęta.
|
Przepraszam, tu jest treść arykułu :-) Guru wrócił! Pies zgubił się w Świnoujściu, odnalazł w Magdeburgu. Labrador Guru mieszka w nadmorskiej dzielnicy Świnoujścia. Pies często wykorzystując nieuwagę domowników, przez niedomkniętą bramę wymykał się na samotne spacery. - Zawsze jednak wracał - opowiada właściciel psa Maciej Kubiak. - Wałęsał się góra godzinę i przychodził.
Pod koniec maja Guru znów czmychnął z podwórka. Tym razem nie wrócił. - Objechałem całą polską część wyspy Uznam - mówi pan Maciej. Jak kamień w wodę.
Najbardziej stratę psa przeżywały dzieci: córka pana Macieja i wnuki.
Po kilku dniach pan Maciej Kubiak postanowił poszukać psa w Niemczech. Pojechał do Ahlbecku, ale Guru nie znalazł.
Znajoma Niemka poradziła mu, aby zaginięcie psa zgłosił w ratuszu. Już następnego dnia pan Maciej odebrał telefon ze schroniska dla zwierząt niedaleko Ahlbecku. Labrador znalazł się w Magdeburgu, około 400 kilometrów od Świnoujścia.
- Okazało się, że Guru zabrał lekarz z Magdeburga - opowiada pan Maciej. - W Niemczech każdy obywatel musi zgłosić psa lub kota w urzędzie. Przyjmujący zgłoszenie lekarz weterynarii zauważył, że Guru ma czip identyfikujący.
Nowy opiekun Guru przyznał, że psa znalazł w Ahlbecku. Zobowiązał się, że sam odwiezie go do granicy. Potem jednak zmienił zdanie i nie chciał zwrócić psa.
Wtedy, po raz kolejny z pomocą przyszli mu pracownicy niemieckiego schroniska dla zwierząt. Obiecali, że przywiozą psa do domu, do Świnoujścia. Słowa dotrzymali. Labradora przywiózł do domu Bernd Wetzel z niemieckiego schroniska.
Więcej w papierowym wydaniu "Głosu Szczecina".
Hanka Lachowska, 8 czerwca 2005 r
|
Tak wiem, ze znakowanie ma wielu przeciwników. Dzieje sie tak dlatego, ze znakowanie wymuszałoby na właścicielach odpowiedzialność. Jesli chodzi o koszty: Wiem, że to byłaby droga akcja, jak juz wspominałam należałoby sie postarac o dotacje. Myślę, że moznaby równiez spróbować starac sie o wsparcie finansowe od organizacji broniących praw zwierzą z bogatych krajów (Anglia, Niemcy). Nie jest to nierealne zważywszy z jakim odzewem w Niemczech spotkał się apel o adopcję psów z polskich schronisk (Szczecin). Myślę, że akcja "znakowanie" powinna również zostac poparta akcją propagandową i uświadamiającą (równiez w szkołach). Również na tym polu,jak już pisałam wczesniej, należy skorzystać z doświadczeń państwa, które roziązało problem bezdomności zwierząt- Angli. Z uporządkowania problemów związanych z bezdomnością zwierząt każdy odniósłby korzyści: osobom wrazliwym na los czworonogów nie trzeba tego tłumaczyć, natomiast takie działania wiązałyby sie w perspektywie z oszczędnościami dla podatników. Rozwiązania perspektywiczne w danej chwili są droższe ale z pewnością bardziej opłacalne w ogólności. Uważam, że plan "znakowanie" powinien lezec w gestii gminy, na która aktualnie spada obowiązek utrzymywania schronisk. Ona powinna występowac o pieniadze i koordynować sposób realizacji projektu. Może oczywiście zatrudniać doradców (obserwatorów)oraz korzystać z doświadczenia przedstawicieli organizacji pro- zwierzęcych. Zgadzam się, że nie jest to działanie nośne medialnie i wystarczająco atrakcyjne dla polityków. Myslę jednak, że kilku mogłoby się udać zainteresować ta tematyką.
|
Marketing i Zarzadzanie US.Nagrode prosze przeslac na adres schroniska dla zwierzat w Szczecinie...
|
najbliższe cele Nasze zasadnicze cele na przyszłość można sformułować następująco: 1. Podjęcie aktywnych działań w zakresie zmniejszenia liczby zwierząt trafiających do schroniska dla bezdomnych zwierząt w Szczecinie. W przypadku psów działania te będą koncentrowały się wokół promocji sterylizacji suk właścicielskich, przez uruchomienie programu współfiansowania tych zabiegów przez właściciela, TOZ i fundusze wewnętrzne. W przypadku kotów zamierzamy nadal aktywnie realizować we współpracy z UM Szczecin program sterylizacji wolno żyjących kocic. 2. Zwiększenie świadomości właścicieli zwierząt w zakresie obowiązków na nich ciążących, szczególnie w zakresie obowiązku opieki nad zwierzęciem w każdym stanie i wieku, poprzez kierowanie na drogę postępowania sądowego właścicieli porzucających swoje zwierzęta np. poprzez ich nieodbieranie ze schroniska po zawiadomieniu właściciela zidentyfikowanego na podstawie numeru czipa. 3. Zwiększenie poziomu aktywnej, skutecznej i bezpiecznej adopcji zwierząt, krajowej i zagranicznej, przez zbudowanie wolontariatu opartego o tymczasową domową opiekę nad zwierzęciem przeznaczonym do adopcji wspomaganą przez TOZ. Wolontariusze przejmą na siebie zadania z zakresu opieki przedadopcyjnej (żywienie, pielęgnacja, socjalizacja, nauka higieny), a TOZ będzie ich wspierał w zakresie bezpłatnej opieki lekarsko-weterynaryjnej, pożywienia itp. 4. Poprawa dobrostanu zwierząt przebywających w Schronisku dla bezdomnych zwierząt w Szczecinie, poprzez zbudowanie aktywnego i licznego wolontariatu schroniskowego, pielęgnującego i socjalizującego zwierzęta tam przebywające. 5. Prowadzenie działań propagujących aktywne postawy społeczeństwa we wszystkich etapach postępowania w sprawach o znęcanie się nad zwierzętami. 6. Kontynuacja działań z zakresu edukacji humanitarnej dzieci i młodzieży, inicjowanie ich działalności społecznej na rzecz zwierząt bezdomnych i potrzebujących. 7. Organizacja małych, azylowych form opieki nad bezdomnymi zwierzętami w Gminach województwa zachodniopomorskiego, opartych o zapisy Gminnych programów przeciwdziałania bezdomności zwierząt.
|
Tygrysico - nie chodziło mi wcale o roszyfrowanie TOZ-u i pokazanie, że z tej mąki chleba nie będzie. Chociaż do tego doszło. :( Miałam nadzieję, że jak zwróci im się uwagę, że to co napisane ni jak ma się do rzeczywistości to zaczną to zmieniać. Ale zamiast tego nastąpiła obraza majestatu i obrona w formie ataku. Nie jest tak do końca, że dla zwierząt nic. Bo jednak sterylizują kocice dziko żyjące jak się do nich je przywiezie (moja znajoma sama do nich woziła kilka razy kotki) i leczą je - w miarę swoich umiejętności. Ale co z aktywizacją społeczeństwa, na co nawet otrzymali grant unijny? Mam wrażenie, że TOZ podchodzi do całej sprawy w ten sposób - jak już się ktoś o nas dowie to niech wykaże się inicjatywą i zacznie się interesować co robimy. A reszta, która nie ma zielonego pojęcia - to pal licho z nimi. I to mi się bardzo nie podoba. Przy takim podejściu TOZ będzie stał w miejscu a co za tym idzie odbije się to na zwierzakach. No, ale widać najważniejze dla nich jest ich własne dobre samopoczucie. :( W końcu wg opisu to robią bardzo dużo - szkoda tylko, że nawet nie są w stanie podać w ilu szkołach odbyły się prelekcje dla dzieciaków i jakie to szkoły były. Bo chyba edukacja powinna na tym polegać, żeby trafiać do najmłodszych i już od małego dziecka budować odpowiednie podejście do zwierząt. Ja swoje dziecko uczę szacunku dla ludzi i zwierząt. Ale prowadząc organizację uważam, że to w geście tej organizacji powinno się znajdować szukanie nowych kontaktów i wprowadzanie nowych pomysłów. I będę się tego czepiać - może dlatego, że mam dziecko w szkole podstawowej i wiem jak to wygląda. A co do schroniska. Uważam, że należy wyjaśnić całą tą sprawę do końca. Powinna tam wejść kontrola spoza miasta Szczecina, aby nie było potem żadnych pomówień o stronniczość. Za dużo złego zostało już powiedziane i napisane na temat schroniska, żeby przejść koło tego obojętnie. Mam nieodparte wrażenie, że niestety ani TOZ ani schronisko nie działa tak jak powinny działać.
|
gruba kreska.......powtórka z Mazowieckiego LIST OTWARTY DO MIESZKAŃCÓW SZCZECINA
Szanowni Państwo, czujemy się zobowiązane poinformować Państwa o stanie konfliktu między reprezentowanymi przez nas organizacjami pozarządowymi a Kierownictwem Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Szczecinie i Zakładu Usług Komunalnych. Pozostajemy w skrajnie rozbieżnej ocenie sytuacji zwierząt w szczecińskim schronisku, chcemy jak najszybciej sytuację tą poprawić i takie właśnie było uzasadnienie naszego wystąpienia na posiedzeniu Komisji Gospodarki Komunalnej, Ochrony Środowiska i Mienia w dniu 4 stycznia br. Sformułowane przez nas zarzuty oraz postulaty podtrzymujemy i z pełnym zaangażowaniem będziemy nadal czynić starania o radykalną poprawę warunków opieki nad zwierzętami w szczecińskim schronisku, teraz już razem: Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce, Zwierzęcy Telefon Zaufania i Canis Gratia e.V., na podstawie porozumienia zawartego w dniu 19.01.2007 r. między reprezentowanymi przez nas organizacjami. Przyjęcie przez nas zaproponowanej przez Pana Prezydenta Beniamina Chochulskiego, „grubej kreski” dla historii Schroniska jest wyrazem szacunku, jakim obdarzamy osobę Pana Prezydenta, który osobiście zaangażował się w rozwiązanie tego problemu oraz wyrazem nadziei na dalszą efektywną współpracę, której skutkiem ma być poprawa sytuacji zwierząt. Przedłużanie konfliktowej atmosfery wokół sytuacji Schroniska uznajemy za utrudniającą działania, które powinny się koncentrować na pomocy zwierzętom. Pokładamy ogromną nadzieję w zapowiadanej Społecznej Radzie Schroniska, licząc że Rada ta będzie mogła monitorować działalność schroniska oraz proponować rozwiązania zapobiegające bezdomności zwierząt, poprawiające dobrostan zwierząt w schronisku i aktywizujące adopcję zwierząt ze schroniska. Dziękujemy wszystkim tym z Państwa, którzy obdarzając nas zaufaniem aktywnie współpracowali z nami w formułowaniu postulatów i kierunków działań poprawiających sytuację zwierząt w szczecińskim schronisku.
Anna Kiepas-Kokot – Prezes TOZ O/Szczecin
Agnieszka Draabe- Prezes Canis Gratia e.V.
Teresa Piątkiewicz- Prezes Zwierzęcego Telefonu Zaufania
Szczecin. 22.01.2007 r.
|
do Lili50 Niestety, jesteś w błędzie. Gmina Police posiada taki przepis, wklejam: UCHWAŁA Nr IX/75/03 Rady Miejskiej w Policach z dnia 27 maja 2003 r. w sprawie ustalenia zasad utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy Police.
Rozdział 7
Obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe
§ 27. 1. Osoby będące właścicielami lub opiekunami psów i innych zwierząt domowych, są zobowiązane do sprawowania właściwej opieki nad tymi zwierzętami, w tym w szczególności do ich właściwego dozoru uniemożliwiającego stworzenie zagrożenia dla innych zwierząt i ludzi. 2. Zabrania się drażnienia zwierząt lub doprowadzania ich do stanu, w którym mogą stać się niebezpieczne dla człowieka lub otoczenia.
§ 28. 1. Na tereny użytku publicznego psy mogą być wyprowadzane tylko na smyczy. Uwolnienie psa ze smyczy jest dozwolone tylko w miejscach mało uczęszczanych i pod warunkiem, że pies ma kaganiec, a właściciel (opiekun) ma możliwość sprawowania bezpośredniej kontroli nad jego zachowaniem. 2. Właściciel psa ma obowiązek prowadzenia psa także na smyczy podczas jego przeprowadzania przez korytarze i klatki w budynkach wielomieszkaniowych. 3. Przewożenie zwierząt środkami komunikacji publicznej jest możliwe tylko na zasadach ustalonych przez przewoźnika. 4. Zakazuje się wprowadzania psów lub innych zwierząt do obiektów użytku publicznego, o ile wyżej wymienione obiekty zostaną odpowiednio oznakowane przez właściciela nieruchomości. Zakaz ten nie dotyczy psów będących przewodnikami osób niewidomych.
§ 29. Właściciel psa zobowiązany jest do poddania go obowiązkowemu szczepieniu przeciwko wściekliźnie.
§ 30. 1. Właściciele zwierząt domowych (w tym ptaków) są zobowiązani do usuwania spowodowanych przez nie zanieczyszczeń na klatkach schodowych, korytarzach, strychach, w windach lub innych pomieszczeniach budynków służących do użytku publicznego oraz na ulicach, chodnikach, parkach, skwerach, zieleńcach. 2. Zakazuje się wyprowadzania psów do piaskownic i innych urządzeń służących do zabawy dla dzieci.
§ 31. Psy pozostające bez opieki lub zagrażające bezpieczeństwu mieszkańców będą chwytane i dowożone do schroniska zwierząt w Szczecinie, w celu zapewnienia im godnych warunków bytowych. Właściciel może odebrać psa ze schroniska, pokrywając koszty związane z transportem i pobytem psa w schronisku.
|
sebriel pomieszałaś (eś) wypowiedzi twierdzisz, że moje wypowiedzi są sensowne, ale to ja napisałam o ambicjach, ale to ja zmieniłam sposób wypowiedzi w stosunku do TOZ - bo miałam dość braku polemiki, co do schroniska to nigdy go nie broniłam więc nie wiem do kogo były skierowane Twe słowa sebriel hodowcy, pseudohodowvy są i zawsze będą, dla mnie rozmnażanie zwierząt czy to rasowych czy też nie w celu zarobkowym jest beznadziejne i nikt mnie nie przekona tekstami, że to praca nad rasą dopóki nie potrafimy pomóc zwierzętom bezpańskim, porzuconym, powoływanie na świat nowych jest egosityczne pseudohodowcy pojawili się z bardzo prostej przyczyny - gdyby hodowcy nie mieli takich wysokich cen, nie byłoby potrzeby żeby "produkować" dane rasy za mniejszą kasę jednak giełda, pomimo pewnych niedociągnięć była miejscem, które w łatwy sposób mozna było zmienic, wprowadzić kontrolę była miejscem gdzie Ci co zajmują się zwierzakami moga je oddać lub sprzedać, pamiętaj że nie każdego stać na "darmową" pomoc znam osoby, które od lat pomagają zwierzakom, a pieniądze, które uzyskują ze sprzedaży tych zwierząt przeznaczają na następna pomoc nie możemy więc generalizować uważam też, że nie można stwierdzić, że interwencje TOZ i schroniska były spowodowane wyrzuceniem zwierząt z giełdy, nie ma szans, zeby coś takiego ustalić nie jestem też do końca pewna, ze niepałcenie za zwierzaka, nie spowoduje jego wyrzucenia, sama oddawałam zwierzaki za darmo i ze smutkiem muszę stwierdzić, że z dwa razy zostały sobie beztrosko wyrzucone na ulice, nawet bez próby i chęci oddania mi go z powrotem giełda w Szczecinie musi być, żeby spełniać kwestie edukacyjne, dać możliwość wprowadzenia kontroli, dać mozliwość miejsca, gdzie można znaleźć dom dla zwierzaka
|
Są tacy hodowcy, którzy nieuczciwie zaoferują ci tzw.."swoje"szczeniaki/oczywiście zakupione za "psi grosz" z innych hodowli /gdyż mu np.własne wcześniej poszły/.I wcale nie jest to gwarancja ,że naocznie dowiesz się w jakich warunkach się urodziły i od jakich rodziców pochodzą.Przy transakcji masz tylko oferenta i nikogo do pomocy ,żeby ci doradził.Hodowcy potrafią wciskać kit, a ci ze szcz.związku kynologicznego to są znani z tego.Mają swoją klikę i nielicznych dopuszczają do kasy...bo przecież to oni chcą likwidacji konkurencji i wolnego wyboru.A na giełdę przychodzili do końca /11lat/.Ceny na zwierzęta wystawiali bardzo wygórowane..liczyli na Niemców.Nawet psy z rodow.z Poznania i z Łodzi były tańsze niż te ze Szczecina.Ta klika kynologiczna /zarząd/ nigdy jeszcze nie pomógł biedniejszym.np.psom ze schroniska czy wolontariuszom ratującym bezdomne koty .U nich tylko kasa jest ważna i lobbowanie siebie.Teraz mają kokotę..bo/ wiemy o co chodzi/. Im bogatsi ludzie tym skąpsi...Nie mówiąc,że nie pofatygowali się dać choć po 1 puszcze karmy dla bezdomnych zwierząt.Otwórzcie oczy..giełda powinna działać i to z wielką pompą bo przynajmniej tam gdzie jest konkurencja ,tam ludzie mają większy wybór i poza tym wiele oczu patrzy na ręce a nie jesteś pod wpływem jednej grupy,grupy,która zawsze i wszędzie będzie walczyć tylko o własne interesy...pozdrawiam tych co nie wszystko wiedzą na pewno i nie są nieomylni jak Ta z TOZ-u I MIZERNA PANI N.ze Zw.Kyn., która sama sprzedawała swoje psy na giełdzie w MACIUSIU A DZIŚ PSIOCZY ,ŻE JEJ GIEŁDA NIE PASUJE.I ZAPEWNE ORGANIZATOR GIEŁDY wpuszczał ją za darmo, bo nie mogła przez długi czas sprzedać swoje zwierzęta, gdyż cena była niedostępna dla ludzi.Taki snobizm i dulszczyzna -to jest cecha niektórych ze Zw.Kyn. a w szczeg.N.,KTÓRA DAŁA SIĘ OSTATNIO PODPUŚCIĆ PREZESCE TOZ-u. Miasto powinno zadbać by powstała giełda w Sz-nie dla wszystkich hodowców z rod. i bez.i oczywiście dla tych ,którym potrzebna jest pomoc.Przynajmniej ludzie sami ocenią , ..a kontrola zawsze była ..tylko teraz przez OSTATNIE DZIAŁANIA toz-u WSZYSCY STRACILI KONTROLĘ I PANOWANIE NAD CZARNYM RYNKIEM I TZW.OKRUTNYM TRAKTOWANIEM ZWIERZĄT./łowione są tylko pojedyncze przypadki..
|
Giełda zwierząt wraca w maju lub w czerwcu Kocham wszystkie zwierzaki ale na mysl ze mam isc do naszego szczecińskiego schroniska, wlos mi staje deba. Za kazdym razem po wyjsciu jeszcze przez godzine slysze "blagalne" szczekamie.
|
Może warto umieścić link do tej strony na stronach Schroniska w Szczecinie i Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami? No i warto też poświęcić troche miejsca kotom. Pozdrawiam Cię jak psiara psiarę:))
|
POWIEM KRÓTKO PROSZĘ ZAPYTAĆ LUDZI KTÓRZY NISZCZĄ OGRODZENIE MOJEGO TERENU I SPECJALNIE WYPUSZCZAJĄ TE PSY PO ZA OGRODZENIE JEŻELI NASZE PRAWO NIE POTRAFI UJĄĆ SPRAWCÓW NISZCZĄCYCH MOJE OGRODZENIE TO DLACZEGO NIE WINNE ZWIERZĘTA W KTÓRE LUDZIE RZUCAJĄ CEGŁAMI PRZEZ SIATKĘ, POLEWAJĄ CHEMIKALIAMI MAJĄ CIERPIEĆ NIECH KAŻDY POMYŚLI NAD TYM PO SWOJEMU KAŻDEGO DNIA KILKA KROTNIE ZABEZPIECZAM SWÓJ TEREN ŁATAJĄC DZIURY W OGRODZENIU BY MIESZKAŃCY NIE CZULI SIĘ ZAGROŻENI NIE JEDNO KROTNIE WŁAŚCICIELKA TYCH PSÓW Z MOJEGO TERENU ZGŁASZAŁA TEN FAKT NA POLICJE CZY KTOŚ Z WŁADZ ZA REAGOWAŁ NA TO? CZY STRAŻ MIEJSKA COŚ Z TYM ZROBIŁA??? NIE!! WIEC O CZYM MY TU ROZMAWIAMY ?????? BO POMYŚLMY LOGICZNIE CZY JA WYPUSZCZAŁ BYM JE SPECJALNIE, BY MIEĆ TAKIE PROBLEMY NIE!!!! WIĘC MOŻE WSPÓLNIE POWINNIŚMY SIĘ ZASTANOWIĆ CO Z TYM FAKTEM ZROBIĆ TYLKO ŻE JA ZAMIAST UZYSKAĆ JAKĄŚ POMOC W TYM KIERUNKU JESTEM ATAKOWANY I NIE WINNE ZWIERZĘTA KTÓRE NIC NIKOMU NIE ROBIĄ. APELUJE DO MIESZKAŃCÓW TE PSY NIE SĄ AGRESYWNE URODZIŁY SIĘ NA TYM TERENIE KOCHAJĄ SWOJĄ PRZESTRZEŃ I DLACZEGO MAJĄ TRAFIĆ DO SCHRONISKA DLACZEGO? TYLKO DLATEGO ŻE KTOŚ IM CIĄGLE DOKUCZA??? CHCIAŁBYM TEŻ ABY KAŻDA RODZINA WYBRAŁA SIĘ NA SPACER DO TUTEJSZEGO SCHRONISKA I PATRZĄC SWYMI OCZAMI OCENIŁA CZY ZWIERZE W KLATCE SIĘ NIE MĘCZY???? PANI KIEPAS KOKOT ZE SZCZECIŃSKIEGO TOZ ZAMIAST POMAGAĆ ZWIERZĘTOM CZYNI WSZYSTKO BY ZWIERZĘTA MĘCZYŁY SIĘ W KLATCE.TO NIE JEST SPOSÓB NA TEN PROBLEM I MÓWIĘ TU DO PANI PANI KOKOT ODBIERANIE LUDZIOM PSÓW ZAMYKANIE JE W KLATKACH I USYPIANIE TO NIE JEST POMOC JAK TO PANI SIĘ WYPOWIADA W SWOICH WYWIADACH '' STERYLIZOWAĆ I USYPIAĆ'' JEŻELI PANI ZDANIEM TAK POWINNO BYĆ TO JA JAKO SZARY CZŁOWIEK POWIEM PANI ŻE MIJA SIĘ PANI Z POWOŁANIEM SAM TYTUŁ PANI DZIAŁALNOŚCI MÓWI SAM ZA SIEBIE TOZ-TOWARZYSTWO OPIEKI NAD ZWIERZĘTAMI PANI POWINNA OPIEKOWAĆ SIĘ ZWIERZĘTAMI A NIE WERBOWAĆ JE DO KLATEK UWAŻAM ŻE PSY O KTÓRYCH MOWA MAJĄ NA SWOIM TERENIE TYLE PRZESTRZENI ŻE NIE MAJĄ POTRZEBY OPUSZCZAĆ SWOJEGO TERENU JAKI MORAŁ Z TEGO; ZAMKNĄĆ TYCH, KTÓRZY DEWASTUJĄ MOJE MIENIE!!!! A NIE PSY I PROSIŁ BYM TEŻ LUDZI KTÓRZY WYRZUCAJĄ ŚMIECI POD MOJĄ DZIAŁKĘ BY JE UPSZĄTNELI BO TEGO MIESZKAŃCY NIE WIDZĄ ŻE ZANIECZYSZCZAJA ŚRODOWISKO!!!
|
Horror wczorajszej nocy.... Dopiero co szukałam Sylwestra , a wczoraj spłaciliśmy dług SW. Franciszkowi. W nocy mąż usłyzał przerażające miauczenie kota na podwórku, okazalo się że kotka sąsiadów, którzy prawdopodobnie wyjechali na weekend, zaklinowała ię próbując wyjśc przez uchylone okno.Wezwana ochrona niemiała drabiny, wezwano straż pożarną, wyciągnęli kotkę, ale nie wiedzieli co z nią zrobić Miała obie łapki całkiem zimne i nie mogła chodzić.No i o 1 w nocy wzięlismy kota do domu. I tu zaczyna się horror. Nasze koty zwariowały , prawie chciały ją zjeść żywcem , my mieliśmy zaplanowany wyjazd. Więc w głupim odruchu postanowiłam zawieżś do schronoska żeby obejrzał wet i ewentualnie przechowali di poniedziałku. Sluchajcie ,s mród niewyobrażalny, i na nasze dzwonienie nikt nie otwierał bramy chociaż paliły się światła. Ale i tak unoszący się odór nie pozwoliłby mi zostawić kotki która się przytuliła i zaczęła mruczeć Pijechaliśmy do weta , niby 24 godzinnego ,żeby obejrzał te nózki i może miałby jakieś namiary na prywatne schronisko ...Dzwoniliśmy 15 minut, nikt nie otwierał , mąż zdazwonił i wtedy po następnych 15 minutach otworzył nam zasapany , w rozpiętych spodniach niechluj , który zaczął od pretensji,że dzwonimy złym dzwonkiem, że co my sobie wyobrażamy bo żeśmy go obudzili że jest 2 w nocy i że wizyta to nas kosztować będzie 100 złotych Słuchajcie żadnego pytania o zdrowie kota, żadnego ludzkiego odruchu , żadnej pomocy nic za to cały w pretensjach chamski, niegrzeczny i nie wspomnę że niedoubrany paskudny ochlapus. Usłyszal od mojego męża i ode mnie parę słów i podzękowań za pomoc....rzecz się dział w Szczecinie a "wspaniały "wet pełen odruchu niesienia pomocy zwierzętom to Dr. Kużmicz na Wojska Polskiego> Kotka jest u nas . urządziliśmy jej odizilowane pomieszcenie w kuchni, powoli zaczyna chodzić, właścicieli jeszcze nie ma...
|
|