Witam! Mam do Was pytanie odnośnie układu max 232. Chodzi mi dokładnie o
ten schemat http://tk5ep.free.fr/tech/ts850/if232/if232_sch.gif Wykonałem
go narazie bez transoptorów i mam taki problem iż na wszystkich wyjściach
TTL w stanie spoczynku układu (tzn tylko po zasileniu go) mam 5V. Czy tak
powinno być? Po podłączeniu do komputera i podaniu jakiś stanów na wej. na
wyj nic mi się nie dzieje. Co mogę źle robić?


Zniszczyłeś MAXa przy montażu ???
Przyjrzyj się budowie wewnętrznej tego scalaka i ....... przejdź na
tranzystory


· 

Witam!
Kolega dostał do zagospodarowania pomieszczenie średniej wielkości, które mieści się obok garażu w jego domku. Chcę zrobić tam coś na wzór studia. Jak wiadomo pomieszczenie trzeba najpierw przystosować. Na ten właśnie cel będzie mniej więcej 2000 zł. Chcemy tam umieścić mikrofon pojemnościowy, komputer + mikser i perkusję.
Pomieszczenie przedstawia się następująco



Wysokość pomieszczenia to 2,3 m.

1 - tutaj mieściłby się mikrofon
2 - komputer + mikser
3 - perkusja

Linie, które są kreskowane to "ściany", które będziemy chcieli dobudować. Szara kreskowania linia to drzwi, które wstawimy, od wewnętrznej strony można położyć na nie wełnę mineralną, u góry powiesić karnisz a na karniszu zawiesić dywan. Żółta kreskowania linia to ściana, którą będziemy chcieli zrobić, gipsowo-kartonowo, podobne tanie i dobre, na to wełna. Całe pomieszczenie chcemy "oblepić" wełną mineralną, przypuśćmy o grubości 10 cm. Zastanawiamy sie, czy nie lepiej postawic jeszcze dwie scianki w srodku i zrobic kabine do wokali. Jesli tak to jakiej wielkosci najlepiej? Myśleliśmy też o tym, żeby komputer z mikserem umieścić poza tym całym pomieszczeniem i zrobić coś na wzór reżyserki.

Tutaj drugie zdjęcie, od strony prawych drzwi (na schemacie)



Szerokość ściany od kąta po prawej do drzwi to 3,5 metra. Natomiast szerokość grzejnika (nie działającego) to 2,4 metra, odstaje on na 15 centymetrów, jego wysokość to 70 cm.

Jak na razie opiera się to na samych pomysłach, nie mamy szerokiej wiedzy w tym zakresie, dlatego wychodzę z prośbą do Was. Jak zagospodarowalibyście to pomieszczenie, jak poprawić akustykę, wyciszyć pomieszczenie i zarządzić tym wszystkim.

Z góry dziękuje za pomoc!

Do zestawu dorzucamy kamerę. Albo dwie - jeśli to uprości algorytmy.
Jako którąś tam jednostkę dodajemy procedurę ROZPOZNAJ. Zwyczajnie

budowy przestrzennej ta procedura tworzy jakąś krótką charakterystykę
wszystkich widzianych obiektów



Jeśli obiekt wykonuje ruch, do charakterystyki obiektu dołączana jest
trasa.


Hehe.. to tez..
No i np. taki robocik widzi puszke Pepsi i zapisuje sobie to pod haslem
"puszka Pepsi". Potem widzi puszke Sprite i zapisuje pod haslem "Puszka
sprite", potem widzi puszke Sprite obrocona druga strona i zapisuje to sobie
pod haslem "Puszka Sprite odwrocona druga strona" itd. I w ten sposob po
paru minutach program ma 5 000 000 roznych przedmiotow a wciaz jest
glupi jak but, bo nie potrafi tego powiazac.

Na początek można spróbować: "Jak szybko spadnie czerwony obiekt,
który widzisz?" - w odpowiednio dobranym "wewnętrznym" języku.
Baza wyszukuje wszystkie obiekty i relacje zawarte w pytaniu.


A relacje ludzie wprowadzali? To zajmuje lata..

Indukcja będzie polegała na szukaniu wzoru funkcji. Mając dane dwie
kolumny liczb, program szuka jaka jest zależność między liczbami na
tym samym poziomie.
Określenie "lepsze" tak samo jak "większe" może być używane tylko do
prostych wartości. Można powiedzieć, że "4 jest większe od 1", ale nie
że jakiś obietkt jest lepszy od innego. Chyba że powiesz POD JAKIM
WZGLĘDEM.
Moim zdaniem skrzydła samolotu są lepsze _dla samolotów_, dlatego że
- pozwalają osiągać większe prędkości
- nie powodują ciągłego podnoszenia i opadania kadłuba samolotu
- nie są tak drogie w wykonaniu jak byłyby gdyby musiały się ruszać


Przede wszystkim - skrzydla ptakow tez tego nie powoduja, bo to skrzydla sie ruszaja,
a nie ptaki. Poza tym w przypadku samolotow potrzebujesz dlugiego ladowiska,
a w przypadku skrzydel ptakow - ladowisko nie jest potrzebne. Poza tym skrzydla
ptakow sa bardziej ekonomiczne np. od helikopterow.

Podobnie ze sztuczną inteligencją: mamy inne warunki niż miała
ewolucja, dlatego możemy stworzyć inteligencję inną drogą.


Ale cele sa podobne, a tam gdzie cele sa podobne jak do tej pory natura wygrywala..
Przykladem wlasnie sa ptaki..

- komputer może być wieloprocesorowy, ale ilość procesorów nigdy nie
będzie tak duża jak ilość neuronów w mózgu; za to każdy z nich ma
większą moc obliczeniową niż pojedyńczy neuron w mózgu (jeśli w ogóle
można porównywać...)


Nie wiesz co mowisz.. tego *nie da* sie porownac.. Procesor nie ma wiekszej mocy
obliczeniowej niz neuron.

| Jesli bedziesz zabierac sie do tego jak do bazy danych to oczywiscie, ze nie.
| Wszelkie procesy myslowe nie moga byc z gory zaprogramowane! Musza byc
| tworzone dynamicznie, a jak to inaczej zrobic niz za pomoca sieci?

Gdyby którykolwiek z nas to wiedział, już dawno byłby bardziej znany
niż Bill G.


Ja to wiem. Zaprogramowanie takiego czegos trwa jednak latami i wymaga specjalistycznego
sprzetu na ktorego mnie nie stac..

Ps. Właśnie doszło do mnie, że to co opisałem na początku postu jest
dosyć ograniczonym schematem myślenia. Bo normalny człowiek czasami
planuje na jaki temat musi myśleć, żeby dojść do porządanego celu. A
ten program nigdy nic nie planuje...


tego jest wiecej.. latwo sie mowi, ale wczesniej czy pozniej, gdybys chcial zaprojektowac
robota to doszedlbys do procedury "mysl", ktorej w zaden sposob bys nie obszedl..
Wiem co mowie - sam kiedys probowalem opracowac SI w podobny sposob do Twojego
i wiem jak to wyglada..

Merlin




| Może dało by się wprowadzić do bazy jakieś dane początkowe
| umożliwiające samodzielną naukę?

Na przyklad? Jak sobie to wyobrazasz?


To jest tylko jeden z wariantów wykorzystania tej "bazy danych".

Baza danych służyła do przechowywania danych i wyciągania wniosków
(ogólniej: rozwiązywania problemów), prawda?

Do zestawu dorzucamy kamerę. Albo dwie - jeśli to uprości algorytmy.
Jako którąś tam jednostkę dodajemy procedurę ROZPOZNAJ. Zwyczajnie

budowy przestrzennej ta procedura tworzy jakąś krótką charakterystykę
wszystkich widzianych obiektów i jeśli obiekt w polu widzenia nie
pasuje do żadnej ze znanych wcześniej charakterystyk, tworzy nowy plik
z charakterystyką nowego obiektu i nadaje mu jakąś nazwę roboczą.
Jeśli obiekt wykonuje ruch, do charakterystyki obiektu dołączana jest
trasa.
Procedura "rozpoznaj" może przejąć przerwanie zegara i wywoływać się
kilka razy na sekundę.

Tak jak wcześniej powiedziałem - baza może tylko rozwiązywać problemy.
Żeby normalnie żyła, trzeba odpowiednio sformułować pytanie.
Na początek można spróbować: "Jak szybko spadnie czerwony obiekt,
który widzisz?" - w odpowiednio dobranym "wewnętrznym" języku.
Baza wyszukuje wszystkie obiekty i relacje zawarte w pytaniu.
Znajduje informacje o kolorze czerwonym w charakterystyce obiektu
widzianego w kamerze. Potem znajdzie dziesięć plików, w których
zawarto informacje o obiektach które "widział" podczas upadku. Są tam
opisy ich torów ruchu.

Te jednostki najbardziej kojarzyły się z obiektami wymienionymi w
pytaniu. Jeśli byłyby niewystarczające, zostaną odnalezione dodatkowe
jednostki, które kojarzą się z pytaniem jeszcze mniej. Kojarzenie
można załatwić systemem słów kluczowych - tak jak robią to
wyszukiwarki internetowe.

A potem program próbuje wszystkich schematów wnioskowania na
znalezionych jednostkach. W końcu próbuje schematu "indukcja" czyli
uogólnianie (nie chodzi mi o indukcję matematyczną tylko po prostu
przeciwieństwo dedukcji).

Indukcja będzie polegała na szukaniu wzoru funkcji. Mając dane dwie
kolumny liczb, program szuka jaka jest zależność między liczbami na
tym samym poziomie.
Oczywiście można sprawdzić tylko kilka typów funkcji:
 - funkcję liniową, kwadratową, logarytmiczną itd...

Tą metodą baza danych może odkryć prawo ciążenia - sama wyprowadzi
odpowiedni wzór. Sama nauczy się czegoś nowego!!!

Btw. w przypadku tego typu rzeczy program nie będzie korzystał z
relacji "równość" tylko z relacji "przybliżona równość" - wystąpią
błędy pomiarowe.

Latajace skrzydla *sa* lepsze od stalych, gdyz daja wieksza swobode
w poruszaniu sie. Gdyby ludzie potrafili produkowac urzadzenia z machajacymi


Określenie "lepsze" tak samo jak "większe" może być używane tylko do
prostych wartości. Można powiedzieć, że "4 jest większe od 1", ale nie
że jakiś obietkt jest lepszy od innego. Chyba że powiesz POD JAKIM
WZGLĘDEM.
Moim zdaniem skrzydła samolotu są lepsze _dla samolotów_, dlatego że
- pozwalają osiągać większe prędkości
- nie powodują ciągłego podnoszenia i opadania kadłuba samolotu
- nie są tak drogie w wykonaniu jak byłyby gdyby musiały się ruszać

Podobnie ze sztuczną inteligencją: mamy inne warunki niż miała
ewolucja, dlatego możemy stworzyć inteligencję inną drogą.
Na czym polegają różnice:
- komputer może być wieloprocesorowy, ale ilość procesorów nigdy nie
będzie tak duża jak ilość neuronów w mózgu; za to każdy z nich ma
większą moc obliczeniową niż pojedyńczy neuron w mózgu (jeśli w ogóle
można porównywać...)
- człowiek powinien uczyć się możliwie szybko, żeby szybko móc
osiągnąć samodzielność; tymczasem komputer może się uczyć setki lat
jeśli okaże się to opłacalne
- komputer może mieć większy pobór mocy - natura musiała pójść na
jakieś kompromisy w przypadku mózgu, żeby go ograniczyć - w warunkach
naturalnych energii nigdy za wiele (walka o przetrwanie zwierząt to
przecież walka o energię - pokarm).

Kiedyś czytałem fragment opowiadanka s-f:
"Ewolucja doprowadziła po kilku miliardach lat do powstania
najdoskonalszej formy istnienia - robota. Niestety ze względu na naszą
skomplikowaną strukturę, konieczne było pośrednictwo istot niższych, o
których nie warto tu wspominać..."
ROTFL :-)))

Jesli bedziesz zabierac sie do tego jak do bazy danych to oczywiscie, ze nie.
Wszelkie procesy myslowe nie moga byc z gory zaprogramowane! Musza byc
tworzone dynamicznie, a jak to inaczej zrobic niz za pomoca sieci?


Gdyby którykolwiek z nas to wiedział, już dawno byłby bardziej znany
niż Bill G.
Ja tylko spekuluję. Możesz mieć rację.

To jest akurat potrzebne do przetrwania, niezbedne wrecz. Bez tego nie moznaby
sie uczyc, bo nie byloby zadnego celu  w tym.


W tym punkcie się zgadzamy.

"Sztuczny mozg"
"Sztuczna inteligencja"


thx

Ps. Właśnie doszło do mnie, że to co opisałem na początku postu jest
dosyć ograniczonym schematem myślenia. Bo normalny człowiek czasami
planuje na jaki temat musi myśleć, żeby dojść do porządanego celu. A
ten program nigdy nic nie planuje...
KAJ
(programowanie,pascal,
  algorytmy, grafika)
==www.kaj.prv.pl <==


· 

A oto i zapowiadana relacja z budowy zasilacza do martinezowego superboostera.

Założenia:
1.transformator o mocy co najmniej 100 W i napięciu znamionowym 17 V.
2.najbardziej uniwersalne gniazdo wyjściowe = zaciski laboratoryjne
3.wbudowany wyłącznik
4.odłączany przewód zasilający 230V
5.automatyczne zabezpieczenie przed zwarciem / przeciążeniem (jak w starym dobrym FZ1)
6.jak najwięcej elementów gotowych, możliwych do kupienia w większości sklepów elektronicznych
7.konstrukcja spełniająca wymagania na znak bezpieczeństwa czyli bezpieczna
8.opis budowy umożliwiający wykonanie zasilacza przez nieelektronika. Konieczna jest jedynie przyzwoita umiejętność lutowania plus obróbka materiałów, a to chyba każdy modularz potrafi. Stąd - może denerwująca dla coniektórych - łopatologicznosć tekstu.

Zaczynamy od zakupu elementów.

Na fotce nr 1 obudowa i transformator.
1.obudowa typowa, typu Z4 za 4,55 zł. Zmieści transformator toroidalny 100 lub 120 W, gdybyśmy chcieli użyć trafo 150 W – będzie potrzebna identyczna choć o numer większa obudowa Z4A za 6,00 zł (identyczna jak martinezowy superbooster). Obudowy są produkowane w wersji białej i czarnej, z wentylacją i bez. Ze względu na wytrzymałość mechaniczną użyjemy obudowy bez wentylacji.
2.transformator – ja kupiłem produkt typu TST120/17 (120 W – 17 V) produkcji jakiejś lokalnej firmy za 46,02 zł. Prawie identyczne rozmiary ma TST100/007 (100 W – 17 V) produkowany przez indel (60,00 zł). Przy kupnie transformatora oprócz oczywiście mocy i napięcia należy zwrócić uwagę na dwa oznaczenia: dwa koncentryczne kwadraciki czyli symbol podwójnej izolacji oraz stylizowane CE czyli europejski certyfikat bezpieczeństwa. Transformator bez tych dwóch oznaczeń nie może być przez nas użyty, ba – nie powinien w ogóle być w sprzedaży.

Na fotce nr 2 pozostałe elementy:
1.kawałek przewodu – giętkiej linki o przekroju przynajmniej 0,75 mm kwadr. (średnica żyły około 1 mm). Najlepiej delikatnie wypruć z jakiegoś kabla zasilającego na 230V, przynajmniej mamy wtedy pewność że ma izolację na odpowiednie napięcie. Przewód niskonapięciowy, np. z wiązki od zasilacza komputera, nie jest tu odpowiedni.
2.kawałek koszulki izolacyjnej z PCV o średnicy wewnętrznej takiej by dał się weń wsunąć przewód z punktu 1 a także z wyprowadzenia pierwotnego uzwojenia transformatora. Można użyć np. wężyka ciśnieniowego z systemów podlewania roślin (sklepy ogrodnicze) – ma nawet grubsze niż typowa koszulka ścianki.
3.kawałek ciut grubszej koszulki izolacyjnej – powinna dać się wsunąć na tę z punktu 2. Pozostałe uwagi – jak w punkcie 2.
4.jedyny element wykonany samodzielnie – kawałek kija od szczotki. O średnicy mniejszej o kilka mm od wewnętrznej średnicy transformatora, a długości równej wewnętrznej wysokości obudowy. W moim przypadku ma wymiary: średnica 25 mm, długość 44 mm.
5.wyłącznik sieciowy. Wybrałem okrągły (z lenistwa, wystarczy wywiercić odpowiedni otwór i go wcisnąć) wyłącznik klawiszowy z podświetlaniem na 230V (są też identyczne z wyglądu na 12V, te się nie nadają). Na moim są napisy: MK -29 -11 6,5A 250VAC CE, wyłącznika bez tego CE nie kupujcie. Cena 1,83 zł.
6.zaciski laboratoryjne. Moje nazywają się PK11. Nie jest to szczyt osiągnięć technologii, dużo solidniejsze są takie wykręcone ze starych przyrządów pomiarowych, no ale ich w sklepach nie ma. Cena 1,78 zł/szt.
7.bezpiecznik polimerowy PTC o danych 30 V – 7 A. Napisy na nim: JK30 700. Cena 1,22 zł.
8.kostka zaciskowa 2,5 mm kwadr. Typowa, najtańsza, z miękkiego tworzywa (tnie się ją nożem na odcinki). Odcinek z dwunastoma zaciskami kosztuje 0,83 zł, nam potrzeba trzy zaciski.
9.gniazdo kabla zasilającego 230V. Takie jak w radiomagnetofonach i innym sprzęcie małej mocy (w gnieździe dwa bolce). Typ to podobno VZZ04, ale głowy za to nie dam, pisze na nim jedynie 2,5 A – 250 V. Stara produkcja Unitry, stąd zamiast CE jest jeszcze stary znak bezpieczeństwa – B w trójkącie.
10.oprawka na 5 mm LED (diodę świecącą). Najprostsza, w formie jednoczęściowej tulejki z tworzywa. Do wewnątrz trzeba wkleić diodę 5 mm okrągłą, oprawkę z diodą wcisnąć a lepiej wkleić (np. klejem modelarskim do polistyrenu) do otworu w płycie czołowej. Cena 0,77 zł. Nie jest konieczna – LED można wkleić wprost w płytę – ale tak jest ładniej.
11.izolowane konektory żeńskie do zaciskania na przewodzie. Kolor czerwony oznacza że są przystosowane do przewodu o przekroju max 1,5 mm kwadr. Wyłącznik ma końcówki o rozmiarze 5 mm, ja użyłem częściej spotykanych 6,3 mm. Cena około 0,17 zł / szt. Do zaciśnięcia są potrzebne specjalne kleszcze. Z braku takowych można użyć konektorów nieizolowanych. Wprawdzie powinno się je także zaciskać specjalnymi kleszczami, ale można też z grubsza zacisnąć je zwykłymi szczypcami a potem oblutować.
12.wkręty do drewna z łbem stożkowym - rozmiar 4x16 mm. Posłużą do przymocowania kołka z poz. 4
13.wkręty M3x10 z łbem stożkowym + nakrętki M3 + podkładki sprężyste 3,2. Posłużą do przymocowania gniazda z poz. 9.
14.wkręty do drewna z łbem stożkowym – rozmiar 3x12 mm. Posłużą do przymocowania kostki z poz. 8. Wprawdzie powinno się tu użyć wkrętów do metalu z łbem stożkowym rozmiaru M2,4x12 z nakrętkami ale ich nie znalazłem. Ponieważ kostka będzie po stronie niskiego napięcia, takie odstępstwo jest dopuszczalne.
15.wkręty do drewna z łbem stożkowym – rozmiar 3,5x40 mm. Posłużą do skręcenia obu połówek obudowy, w zastępstwie oryginalnych wkrętów które czasem są marnej jakości. Jeśli firmowe wkręty są OK. to można nie rozwiercać otworów mocujących i nie zmieniać wkrętów.
16.podkładki pomiędzy obudową a transformatorem. Wycięte cyrklem olfa z gąbczastego linoleum. Średnica zewnętrzna 90 mm, wewnętrzna 30 mm. Należy użyć ich tyle, by po skręceniu obudowy z kołkiem (poz. 4) transformator był pewnie zamocowany, bez możliwości ruchu, ale i bez zbytniego naprężania obudowy.
17.dioda, np. nieśmiertelna 1N4148 - cena 0,03 zł. Kreska na obudowie oznacza elektrodę ujemną, czyli tę która na schemacie jest oznaczona też kreską w symbolu diody.
18.opornik 1 kiloom – 0,5W – cena 0,08 zł. Oporność nie jest tak istotna, może być 820 omów, 1,2 kilooma... byle moc nie była mniejsza bo będzie się mocno grzać.
19.dioda świecąca (LED) zielona 5 mm – cena 0,06 zł. Płaskie miejsce na obudowie oznacza elektrodę ujemną (patrz punkt 17).

Na dzisiaj dosyć. Jutro będzie wiercenie, piłowanie i montaż.

CDN

Jako że kończy się 2007 rok życzę w 2008 roku martinezowi wielu sprzedanych wynachodków, a forumowiczom dużo kasy na DCC-owanie swoich zasobów, że o zakupach taboru i innych bzdetów nie wspomnę.

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W 2008 ROKU!!!

Witam!
W koncu naprawiono nam antene NORSAT I moge sam cos napisac odnosnie postu ktory wsatawil w moim imieniu Bartek czyli forumowy Bann (za co bardzo mu dziekuje).
Tak jak DiW napisali mam na imie Michal i jestem mechanikiem okretowym drugiej klasy.Mechanikow na statkach jest paru i zaczyna sie od 4ego mechanika nastepnie 3eci mechanik (zarowno 4 jak i 3 maja ten sam certyfikat mechanika wachtowego) potem jest drugi mechanik i chief mechanik.
Piszac tego posta pomyslalem sobie ze duzo sie mowi o GUE i DIR a wlasciwie chodzi o bezpieczenstwo... w nurkowaniu oznacza to miedzy innymi planowanie i nurkowanie wedlug planu. Bez poznania wygladu, budowy i historii chlopaki z GUE nie daliby rady zbadac i odkryc tajemnic Brytanica.

Cytat: 1.Czy moglbys narysowac prosty schemat maszynowni na roznych typach okretow - optymalnie rzut z gory - czyli jak sie poruszac po maszynowni...owietrzenia.
tak schemat jakis bedzie ale potrzebuje troszke czasu
Cytat: 2.Rozmawialismy kiedys o nowych japonskich silikach okretowych pracujacych stabilnie przy 7 (siedmiu) obrotach na minute - czy moglbys jakos przyblizyc nam te urzadzenia? Na jakich jednostkach sa wykorzystywane?
Silniki te sa najnowszym produktem japonczykow i sa to silniki dwusuwowe superdlugoskokowe wodzikowe firmy Sulzer z serii RTA. Kjar ma racje piszac ze nie ma sensu takich stosowac na statkach ale 7 obr/min odnosilo sie do tego ze jest to predkosc obrotowa przy ktorej silnik mial jeszcze stabilna prace. Silnik ten mial tzw system common rail no moze nie dokladnie taki ale podobnie pracujacy (wyzsze cinienia wtrysku paliwa oraz mozliwosc zmiany kata wtrysku zaleznie od obciazenia). Artykul znalazlem w gazecie ‘Norsk Maskin-Tidende’ ale niesty nie moge jej ponownie odnalesc (pewnie moj norweski kolega ja wyrzucil ). W skrocie silnik mial nominalne 107 obr/min a pompy wtryskowe i zawory wydechowe byly sterowane hydraulicznie. Oznacza to tyle ze nie bylow nim walu krzywkowego co nie jest niczym nowym bo obecnie coraz czesciej stosuje sie takie roazwiazania np firma B&W. Ten sielnik mial byc przeznaczony na duze kontenerowce i jest tam obecnie stosowany. Musze dodac ze jest to 12 cylindrowa rzedowka a podobno przymierzaja sie do 14 co jest swego rodzaju ewenementem bo zawsze nas uczono ze nie buduje sie silnikow rzedowych powyzej 12 cylindrow ze wzgledu m.in. na drgania.

Cytat: 3.Wlasnie od Michala dowiedzielismy sie, ze zmiana ruchu obrotowego sruby jest ralizowana na niektorych jednostkach przez zmiane obrotow silnika (z prawych na lewe) bez posrednictwa przekladni - ile czasu trwa taki proces? Czy uklad rozrzadu jest stale przygotowany na dzialanie w dwoch kierunkach?
Sam proces zmiany kierunku obrotow nie trwa dlugo (nazywa sie go przesterowaniem silnika) i jest przeprowadzany przez sprezone powietrze. Stosuje sie go w siloniach gdzie zastosowanie sruby o zmiennym kacie platow nie ma sensu (zbyt drogie).
System ten nazywa sie systemem rozruchowo-nawrotnym a silnik wtedy nazywa sie nawrotny. Silnikowi nadaje sie okreslona predkosc rozruchowa (sprezonym powietrzem), ktora jest konieczna do powstania zdolnej do zaplonu mieszanki paliwowo-powietrznej. Samo przesterowanie silnika polega na osiowym lub kontowym przestwieniu walow rozrzadu, co powoduje przestawienie krzywek sterujacych ruchem zaworow, napedem pomp wtryskowych itp. Prawidlowy rozrzad dla obu kierunkow obrotow uzyskuje sie przez stosowanie dwoch kompletow krzywek, osobnych krzywek do biegu w przod i oddzielnie do wstecz.
Cytat: 4.Plywasz na bardzo interesujacej jednostce - czy moglbys zamiescic troche informacji na jej temat? Jakies foto? Dane techinczne? Jakies foto? Jakies foto ?
Stetek na ktorym jestem (ostatni raz nastepna w kolejce w listopadzie czeka na mnie platforma ) jest to seismic survey vessel a oznacza to tyle ze szukamy gazu i ropy pod dnem morza. Robimy tzw surface survey co oznacza ze ciagniemy za rufa statku (tylem) kable z hydroforami. Jest jeszcze system bottom survey i polega on na tym ze kable sie kladzie na dnie obszaru ktory chcemy przeszukac a statek stoi w DP (dynamic positioning) czyli komputer steruje praca pednikow w taki sposob zeby nawet przy zlej pogodzie statek sie nie ruszal z miejsca. Sa rozne kalsy DP1 i 2 no i DP3 ale nie bede wnikal i zanudzal.
Troche danych:
 Dimensions:
• Length (m) : 80 m
• Beam (m) :39,6m
• Mean draft (m) : 5.8 m (max=7.5m)
• Gross tonnage (mt) : 8380 tonnes
• Net tonnage (mt) : 2514 tonnes
• Light displacement (mt) : 5236.7 tonnes

 Maximum speed (knot) : 11.5 knots
 Cruising speed (knot) : 4.5 knots / 10.5 knots
 Fuel capacity (l) : 1500 cu.m
 Average fuel consumption (l/day) : 38 m³ per day
 Endurance (day) : 35 days
 Fresh water capacity (l) : 250 tonnes
 Fresh water maker capacity (l) : Alfa-Laval JWP-26-C80, 20 ton/day
 Main engines:
• Blades, propeller : 4 blades
• Variable pitch : Yes
• Bow thruster : 1 x 2000 kW retractable azimuth thrusters
• Generators : 4 x 6 cylinder of 2400 kW each of Bergen
Diesel; 1 x 70 kW Caterpillar emergency
Zdjecia wstawie do mojej galerii dla zainteresowanych.

Cytat: Wyciek jest możliwy zarówno do wnętrza kadluba (z zęzy, z uszkodzonej przy wywrotce instalacji paliwowej) jak i na zewnątrz poprzez odpowietrzenia zbiorników paliwowych. Można sobie również wyobrazić takie uszkodzenia instalacji wewnętrznych w siłowni, które spowodują wyciek olejów (paliwo ciężkie, lekkie i oleje smarowe) poprzez nieuszkodzone poszycie kadłuba (w którym jest całkiem sporo różnych otworów technicznych). Na przykład jednoczesne uszkodzenie (we wnętrzu kadłuba) instalacji paliwowych i instalacji wody chłodzącej po stronie wody zaburtowej może spowodować wyciek paliwa przez kingstony, które znajdują się w podwodnej części kadłuba.
Kjar wszytko juz wyjasnil i w 100% sie zgadzam (trudno sie nie zgadzac z konstruktorem statkow)
Jedyna informacja ciekawa jest tez to ze swego czasu znana firma norweska Stolt Comex (obecnie ma inna nazwe) badala wody norwegii i wraki na nich pod wzgledem niebezpieczenstwa wycieku (badala tez nasz ORP Grom). Obecnie stosuje sie rozne metody usuwania paliw z zatopionych ststkow ale jest to bardzo kosztowne. Jedna z takich metod jest przewiercenie dziury w poszyciu i zalozenie nad nia „worka” a paliwo bedzie spokojnie wyplywalo prosto do niego.
To chyba tele na razie
Kjar za 10 dni bede w domu i moze uda nam sie spotkac na nurku i omowic sprawy budowy statku pod wzgledem nurkujacych

GPS - skrót angielskiej nazwy Global Positioning System (globalny system lokalizacyjny) opracowany na potrzeby wojska przez Departament Obrony USA, który składa się z 24 satelitów krążących na na orbitach .
W potocznym rozumieniu GPS to nie system, a część tego systemu: małe, elektroniczne urządzenie odbierające sygnał z satelitów GPS. Odbiornik taki po synchronizacji swojego zegara z systemem, dokonuje obliczeń opóźnienia otrzymywanego sygnału, a co za tym idzie oblicza odległość od danego satelity. Po określeniu odległości od 3 satelitów odbiornik jest w stanie wyliczyć swoje położenie geograficzne (długość i szerokość), a po określeniu odległości od 4 satelitów także wysokość n.p.m.

Zaawansowane odbiorniki GPS mogą mieć zastosowanie profesjonalne np. w wojskowości czy w geodezji. Prostsze - nazwijmy je "odbiornikami amatorskimi" mogą być wykorzystywane np. w nawigacji samochodowej czy podczas wędrówek pieszych. Oba segmenty różni nie tylko czułość czy precyzja pomiarów (obliczeń), ale także .... cena ! Zwracam uwagę, że we wszystkich moich artykułach odnoszę się wyłącznie do tego drugiego segmentu, czyli do odbiorników amatorskich.

Poniżej - dla tych, którzy nigdy nie mieli w ręku odbiornika GPS - przedstawiam podstawowe pojęcia związane z tą tematyką.

Autorouting - Automatyczne wyznaczanie trasy po siatce drogowej mapy załadowanej do odbiornika GPS. Ta funkcja cechuje typowe odbiorniki samochodowe oraz nowsze odbiorniki turystyczne. Do wyznaczenia trasy w sposób automatyczny poza przystosowanym do tego celu odbiornikiem, potrzebne są także odpowiednie mapy (samochodowe lub turystyczne) wspomagające tę funkcję. Najczęściej funkcja autoroutingu jest podparta przez nawigację "door to door".

door to door (od drzwi - do drzwi) - system nawigacji nazywany też "zakręt po zakręcie" charakterystyczny dla odbiorników samochodowych. System informuje kierowcę odpowiednimi komunikatami (najczęściej głosowymi) o zbliżającym się manewrze. Np: "Skręć w prawo za 100m". Prawidłowe działanie systemu uzależnione jest przede wszystkim od sposobu przygotowania map, które muszą uwzględniać zakazy skrętu, zakazy wjazdu oraz ślimacznice skrzyżowań wielopoziomowych, a ponadto muszą zawierać bazę adresową z numeracją budynków.

Firmware Wewnętrzny soft (coś na kształt systemu operacyjnego) przygotowany dla konkretnego modelu odbiornika GPS, będący firmowym produktem danego producenta. W przeciwieństwie do GPS-ów opartych na bazie PDA (pocketPC, palmOS), do odbiorników pracujących pod kontrolą firmware nie można wgrywać dodatkowego softu.

GPS /jako odbiornik/ Odbiornik sygnału satelitarnego, którego podstawową funkcją jest ustalenie współrzędnych geograficznych. Amatorskie odbiorniki GPS możemy ze względu na ich budowę podzielić na:
Odbiorniki GPS pracujące pod kontrolą tzw. "firmware" (w dalszej części nazywane "odbiornikami"). Odbiorniki tego typu poza elektroniką umożliwiającą podstawową funkcję (obliczenie współrzędnych) posiadają dodatkowo własny wyświetlacz, na którym wyświetlane są informacje. Ze względu na funkcje możemy je podzielić na:
mapowe - z możliwością ładowania i obsługi map (umożliwiają pokazanie lokalizacji na tle mapy)
niemapowe, które w.wym. funkcji nie posiadają.
Moduły GPS - w przeciwieństwie do w.wym. nie posiadają wyświetlacza i mogą być używane wyłącznie jako dodatek (moduł) do komputera (np. laptop lub PDA /Palm, PocketPC /). W zależności od sposobu komunikacji z komputerem rozróżniamy tu odbiorniki:
"Myszka" (zwana przez niektórych mylnie anteną) - moduł podłączany do komputera kabelkiem przez port RS lub USB
"BT" komunikający się z komputerem przez łącze Bluetooth
"CF" moduł w postaci karty Compact_Flash - stosowany w urządzeniach typu PDA
Zintegrowane PDA/GPS - komputerki kieszonkowe (pocketPC lub PamlOS) z wbudowanym na stałe odbiornikiem GPS

Mapa GPS Mapa wektorowa w specjalnym formacie obsługiwana przez odbiornik GPS. Każdy producent posiada swój specyficzny format mapy, stąd np: map dla odbiornika Garmin nie można używać w odbiornikach innych producentów. Największą zaletą map wektorowych jest ich czytelność przy różnych stopniach skalowania, możliwość wyszukiwania obiektów wg indeksów oraz możliwość ich obracania - zgodnie z kierunkiem ruchu (funkcja: Track Up) oraz (opcjonalnie) wspomaganie funkcji autoroutingu i nawigacji door to door.

Mapa rastrowa GPS Mapa w postaci pliku graficznego z odpowiednio opisanymi współrzędnymi geograficznymi punktów charakterystycznych (np. narożniki mapy). Mapa taka jest obsługiwana specjalistycznym softem na PC lub PDA. UWAGA: nie ma możliwości wgrania map rastrowych do odbiorników GPS pracujących pod kontrolą tzw. "firmware"

POI (Points of Interest) Ciekawe punkty. Takimi punktami mogą być np: hotele, stacje benzynowe, bankomaty, ale także: szczyty przełęcze itp. Punkty te są elementami mapy wektorowej.

Trasa /Route/ Zaplanowany schemat (plan) wycieczki. Z reguły trasa jest planowana od waypointu do waypointu (lub POI)

UMP "Uzupełniająca Mapa Polski" lub "Unofficial Map of Poland". Pod tym skrótem kryje się inicjatywa grupy zapaleńców mająca na celu wykonanie freewarowych mapek wektorowych Polski. Osobiście uważam, że skrót ten trochę stracił na swojej aktualności. W związku z bardzo dużym zaangażowaniem autorów mapek "free" spoza Polski w zasadzie należałoby ten skrót tłumaczyć jako "Unofficial Map Project". Wówczas taki opis jak: UMP Slovakia Road należy rozumieć jako freewarową mapkę drogową Słowacji. Więcej o projekcie UMP możesz przeczytać w sekcji "Mapy"

Waypoint (Punkt trasy) Punkt o określonych współrzędnych geograficznych, zaprojektowany przez użytkownika i zapamiętany w pamięci odbiornika, bądź komputera. W potocznym użyciu najczęściej stosuje się właśnie nazwę angielską: WAYPOINT. Spotykana też jest nazwa: Punkt Użytkownika. Do waypointu poza nazwą, z reguły przypisany jest symbol graficzny (ikona), wskazujący na jego typ. Waypoint może pochodzić "z pomiaru" może być też przygotowany "ręcznie" w odbiorniku. Można go także zaprojektować odpowiednim softem na bazie mapy rastrowej (PC lub PDA) UWAGA: Niektóre niegarminowskie systemy dla określenia punktu użytkownika nie używają nazwy Waypoint, a POI użytkownika - w odróżnieniu od "zwykłego" POI czyli takiego wpisanego na stałe do mapy.

Ślad /Track/ Zapis przebytej drogi (zbiór punktów o określonych współrzędnych geograficznych zapisanych automatycznie przez odbiornik)

Witam.

Zdecydowałem się podjąć ryzyko wychowu Acromyrmex sp.

Plan na gniazdo będzie układem przypominał piramidę a będzie to kilka pojemników połączonych rurkami w kształcie piramidy, pudełka intensywnie zbieram i do połowy stycznia powinienem mieć już komplet z rurkami .

Konstrukcje i rysunki dołączę jak dotrę do domu .

Budowa będzie modułowa tak aby wraz z rozrostem koloni można było szybko dołączyć nową komorę.

Komory będą przeźroczyste z każdej ze stron wiec będzie można obserwować , będą o wymiarach 6x6x5 cm połączone rurkami o średnicy wewnętrznej 15 mm , otwory wentylacyjne będą miały średnice wew 4-6 mm (edit: schemat łączenie troszeczkę zmieniłem ale będzie wygodny dla mnie i dla mrówek)

Projekt powstawał w mojej głowie od kilku lat od czasu jak wpadły w oko mrówki " grzybiarkowate ". Wiem że wielu przede mną próbowało i zakończyli niepowodzeniem . Nie twierdze że mi się uda, ale jest to ryzyko które jestem gotów podjąć aby obserwować te niesamowite mrówki.

Lokalna kwiaciarka wyszukuje mi rośliny z rodziny różowatych które są odporne na częste utraty liści i również dobrze i szybko rosną.

Wraz z ojcem przygotujemy do tego czasu automatyczny system grzewczo/chłodzący aby zapewnić pomimo naszych zmiennych warunków stałą temperaturę (piramida będzie obudowana w inną obudowę symulującą temp gruntu w naturalnych warunkach i też będzie przeźroczysta).

Na chwile to tyle , szczegóły , rysunki zdjęcia już wkrótce.

system "podtrzymania życia" będzie mnie kosztował około 200 PLN ale będzie za to kontrolowany przez termostat wraz z wilgotnością powietrza

link do projektu (sorki jestem zmęczony i nawet ciężko mi się operuje skrótami w Corelu ... ) projekt 1

Niebieskie rurki to dopływ chłodnego powietrza (na początku będą wypełnione piaskiem z gliną drobno zmieloną mrówki potem mam nadzieje to wykorzystają)
Czerwone (no prawie czerwone) to wylot ciepłego powietrza (CO2) które na początku będą tak samo wypełnione mieszanką. Całość będzie dodatkowo umieszczona w sześcianie jedynie szczyt piramidy będzie "wychodził na zewnątrz tzn na arenę gdzie będzie pożywienie . Śmietnik będzie umieszczony na najniższym poziomie (będzie w depresji) i mam nadzieje że mrówki to wykorzystają (będzie gruba rurka też na początku wypełniona piaskiem z gliną). resztę uzupełnię jutro . obecnie tonę w literaturze anglojęzycznej i dopracowuje szczegóły samego formi (kilka filmów , trochę artykułów naukowych i doświadczenia innych hodowców tego gatunku z for dyskusyjnych).

Wieczorem jeszcze myślałem nad systemem łączenia i przy okazji oglądając "Ants Natures Secret Power" wpadłem na to że ramiona piramidy będą szybem a komory będą dołączana na przemian co pozwoli na łatwiejszy dostęp do nich rysunek szybu , dołączanie będzie za pomocą dławnicy kablowej (rysunek dołączę później) w każdym razie na początku całość będzie liczyć 10 komór + komora wejściowa. Każda komora będzie miała wieczko które będzie można zdjąć aby np wyczyścić całość lub wykonać jakieś efektowne zdjęcie

Arena będzie umieszczona tuż nad formi a wejście do komory wejściowej wykonam z gipsu a arena i piramida będą mogły być odłączane (na przyszłość gdyby trzeba było ją powiększyć)

Komora śmietnika będzie poza piramidą również dołączana.

Na chwile obecną to tyle. Powiem tylko że przy doborze materiałów kieruje się raczej tym żeby nie były toksyczne i w miarę ekologiczne co na pewno zapewni komfort samym mrówkom. PMMA ma jedną wadę - rysuje się łatwiej od szkła ale ma też zaletę że można ją formować termicznie a temp zapłonu jest przy 570 stopniach

Trochę o systemie regulacji i podtrzymywania życia. W pierwszej fazie system będzie posiadał czujnik temperatury i wilgotności. Tapierwsza będzie regulowana komputerowo przez termostat który mój ojciec zbudował dla mnie do domu. Sam termostat ma konstrukcje i oprogramowanie które mogę odpytać lub ustawiać przez SMS-a. Całość jest podtrzymywana zasilaczem buforowym. W samym formii będzie 1 wiatraczek 80mm 12V + cewka grzewcza 12V 5-6W która również będzie podtrzymywana przez ten zasilacz buforowy razem z komputerem termostatu
Jak będzie za gorąco włącza się wentylator, za zimno włącza się cewka i wentylator, czujnik temperatury będzie umieszczony po środku układu (tu będzie schemat wkrótce). Drugi etap to regulacja odpowiedniego poziomy wilgotności , to będzie ciut trudniejsze ale nie niemożliwe . Na początku będę ręczne wkładał w "Cube-a" parownik (np szalka petriego 80-120 mm wypełniona ciepłą woda ok 30-35 C , czujnik wilgotności na bieżąco kontroluje wilgotność wiec jak będzie za duża włączy się alarm co będzie oznaczało ze muszę wyciągnąć szalkę i/lub ewentualnie włączyć na chwile wentylator (co w przyszłości będzie odbywało się automatycznie) docelowo chce wykorzystać mechanizm od rozpylacza zapachów tyle że będzie rozpylał wodę zamiast zapachów. Nad całym tym systemem aktualnie pracuje ojciec, tzn już ma program gotowy wystarczy wgrać zostało tylko oprogramowanie samego czujnika.

Pojemniki "Komór" są z jednej strony zamykane klapką więc w razie potrzeby jak pisałem będę mógł je otworzyć. Każda z komór będzie posiadać od 0-2 przewodów wentylacyjnych które będą wychodzić na arenie na różnej wysokości.

Sama Arena na początku będzie miała wymiary 50x50x15 cm , otwór do gniazda będzie wycięty w 4 miejscach (tak aby w przyszłości ułatwić mi jej przenoszenie i dopasowanie do ewentualnej zmiany mebli.

2009-01-05 - Większość materiałów już w drodze, właściwie tylko pojemniczki się opóźniają. Czujnik dzisiaj lub jutro już trafi do mojego Ojca.
Arena będzie miała wymiary 60x60x20 cm
Komora na odpadki jeszcze nie ustalona (na pewno będzie głęboka i odczepiana)
Obudowa piramidki będzie miała wymiary 30x30x40 cm.
Zdjęcia wkrótce. jak otrzymam pierwsze elementy.
Na komory zastanawiam się nad wykorzystaniem Zlewek PMP - http://www.labosklep.pl/i...=&product=14081 - 12 takich zlewek, obetnę dzióbki i powinno być ok.