Te obcięte gumiaki to chyba nie za bardzo dobre obuwie na plaże ,musi być
dopasowane ,jeśli chce się pływać ,widziałam na nogach plastikowe sandałki u
dzieci i dorosłych (są na miejscu w sprzedaży też ok.50 kun),tenisówki,podeszwa
nie może być poprostu zbyt miękka .Jeśli tylko wejść na plażę ,by się opalać,to
klapki wystarczą

· 

klapki z rafii -szukam producenta
Czy ktoś mógłby sprawdzić, kto jest producentem klapek i sandałów z rafii? Buty takie są sprzedawane w sklepi Arra przy ulicy Wieluńskiej 15. Mieszkam daleko od Częstochowy, nie mam możliwości sprawdzić osobiście. A znajomi prowadzący sklep "ekologiczny" zastanawiają się nad ich sprzedażą, ale brak kontaktu...

obcierające sandały
Witam
4 dni temu kupiłem sandały, które po 3 dniach użytkowania okazały się bardzo
obcierać. Niestety nie jest to właściwość, która ustąpi po "dopasowaniu" buta
do nogi, ponieważ jej rezultatem są bardzo grube nici którymi obszyto spód
pasków. Owe nici podczas obchodzenia obcierają w wielu miejscach - na
palcach, w kostce, powyżej pięty. Czy mam w związku z tym prawo do zażądania
od sprzedawcy anulowania sprzedaży i zwrotu gotówki? Nie sądze, by wada o
której mówię była możliwa do usunięcia - jest to po prostu
wada "konstrukcyjna".
Pozdrawiam

Angielskie ubranka dla dziewczynek na sprzedaż
mam do sprzedania angielskie ubranka dla dziewczynek, renomowanych firm tj.
NEXT, ADAMS, MONSOON, MARKS&SPENCER, ZARA, sporo ciuszków BARBIE, tak
lubianych przez dziewczynki rzetelnie opisane, na życzenie mogę przesłać
więcej fotek, błyskawiczna wysyłka lub odbiór osobisty

AKTUALNIE DOSTĘPNE:

sukieneczki letnie roz 98cm - 110 cm
koszulki letnie roz 80cm - 122 cm
spodenki jeansowe roz 86cm - 104 cm
bluzeczki 116cm - 128cm
sukieneczki jeansowe 92 cm
spódniczki 86cm - 116cm
sandałki letnie jak NOWE roz 23

PEŁNA OFERTA TU allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=2955132
CODZIENNIE NOWE AUKCJE !!!

kontakt paulina@dziesiata.com

pozdrawiam i serdecznie zapraszam

· 

Mam nadzieje, ze cos trafisz. Tam byl tlumek ludzi, kazdy cos kupowal, wiec nie
wiem jak to bedzie teraz juz z wyborem. Bucikow bylo jednak sporo.
Ja za jakis czas wybiore sie po sandalki skorzane do domu, corka wlasnie
wyrasta z kapciuszkow (w ktorych poci jej sie nozka, wiec zdecydowalam sie na
sandalki). Widzialam skorzane, z usztywniona pieta za ok 50zl; byly tez kapcie
wiazane na calej dlugosci, rownie porzadnie wykonane jak sandalki. Pani mowila,
ze sandalki, kapciuszki i lzejsze buciki tez maja caly czas w sprzedazy.
Daj znac jak Ci poszlo z zakupami )
Pozdrowienia!

gdzie (w W-wie) przecenione sandałki?
poszukuję sandałków (zamiast kapci) czy wiecie gdzie są w sprzedaży i w
atrakcyjnej cenie (w końcu to juz dawno nie sezon). ja widziałam bartki w
promenadzie ale po 75 zł!! Przesada! Są mi bardzo potrzebne, może macie
jakieś namiary?

**** 35 szt. ubranek dla chłopca 92-116

5 par spodni -
jeansowe niebieskie levisy 104
jeans czarne cienkie 104
zgniłozielone szeroki prążek - sztruks c&a 104
zgniłozielone dresowe wewnatrz meszek 104
czerwone ocieplane na szelkach wew. czarna
podszewka kappahl 80 ale raczej 86-92

5 bluzeczek dł. rękaw ok. 104-110

6 bluzeczek krótki rękaw - ok. 104-110

1 koszulka na ramiączka ok. 104

koszula dł. rękaw 98

frotkowe spodenki od pidżamki dla młodszego

3 pary krótkich spodenek (jedne 3/4) - jeans 92, ortalionik 110 i bawełniane
92 ale zdecydowanie większe

kurtka zimowa 18-23 mies.

kurtka wiosenna 104

kurtka wiosenna - jesienna 116

czapka dla starszego synka z uszkami

i jeszcze kilka. w sumie ok 36 sztuk

sprzedam całość za 50 zł albo jambo paczkę pampers 4. nie mam zdjęć, ani
czasu na sprzedaż detaliczną. córeczka ma zapalenie ucha a synek jelitówkę.
nie mam nawet siły żeby wyprać te rzeczy (nie są brudne )), ale kupująca i
tak sobie będzie prała . dorzucę sandałki na lato - 2 pary bartek i
piankowe

pinipini@wp.pl

Wyprawka od noworodka do 1.5 roku dla dziewczynki
Odsprzedam ubranka dla dziewczynki od wyprawki noworodkowej do 1.5 rocznego
dzieciaczka.W skład wchodzą:Podusia+kołderka do koszyka lub wózka,wkład do
wózka biały na zamek,wkład ocieplano-polarowy w kolorze czerwonym, body,
koszulki,piżamki,czapeczki,skarpetki,5 kombinezonów, sukieneczki,pajacyki
,spodenki jeansowe i z materiału,bluzy,bluzeczki, buciki-2 razy kozaczki,2
razy adidasy i sandałki na lato,2 kurtki na okres jesienno-zimowy i płaszczyk
na zimę.Zestaw w sam raz dla młodej mamy do użytku od zaraz, ciuszki są
wstanie b.dobrym.Wszystko to za cenę 55 funtów.Sprzedaż tylko na terenie UK.Do
5km ciuszki dowiozę osobiście.
Chętnym prześlę zdjęcia

Sprzedam wyprawkę od 0 - 1.5roku dla dziewczynki
Odsprzedam ubranka dla dziewczynki od wyprawki noworodkowej do 1.5 rocznego
dzieciaczka.W skład wchodzą:Podusia+kołderka do koszyka lub wózka,wkład do
wózka biały na zamek, wkład ocieplany kolor czerwony do spacerówki lub
gondoli,body,koszulki,piżamki,czapeczki,skarpetki,5kombinezonów,
sukieneczki,
pajacyki,spodenki jeansowe i z materiału,bluzy,bluzeczki,buciki: 2 razy
kozaczki,2 razy adidasy i sandałki
na lato, 2 kurteczki.Zestaw w sam raz dla młodej mamy do użytku od zaraz,
ciuszki są wstanie b.dobrym i idealnie nadają się dla dzieciaczka
letnio-zimowego jak i zimowo-letniego. Wszystko to za cenę 55 funtów. Sprzedaż
tylko na terenie UK.
Chętnym prześlę zdjęcia.
Pozdrawiam

sprzedam Easy KRIZIA 50 ml, ubytek minimalny
EASY Krizia EDT, 50 ml, ubytek mniej niż 5 ml, zakupione we Włoszech, w Polsce
niedostępne, najchetniej sprzedaż - ewentualna wymiana na jakiś letni zapach :)

FRAGRANCE NOTES - Apple, Peach, Plum , Jasmine, Cinnamon, Lilac, Carnation,
Sandal, Benzoin, Styrax, Tonka

z góry przepraszam wszystkich za podbicie starego straganiku :)

Easy KRIZIA 50 ml, ubytek minimalny -sprzedam lub
EASY Krizia EDT, 50 ml, ubytek mniej niż 5 ml, zakupione we Włoszech, w Polsce
niedostępne, najchetniej sprzedaż - ewentualna wymiana na jakiś letni zapach :)

FRAGRANCE NOTES - Apple, Peach, Plum , Jasmine, Cinnamon, Lilac, Carnation,
Sandal, Benzoin, Styrax, Tonka

kontakt na madlaineidea.net.pl :)))

EASY Krizia 50 ml Sprzedaż/Wymiana
EASY Krizia EDT, 50 ml, ubytek mniej niż 5 ml, zakupione we Włoszech, w Polsce
niedostępne, najchetniej sprzedaż - ewentualna wymiana na jakiś inny zapach w
zblizonej pojemności :)

FRAGRANCE NOTES - Apple, Peach, Plum , Jasmine, Cinnamon, Lilac, Carnation,
Sandal, Benzoin, Styrax, Tonka

EASY Krizia 50 ml Sprzedaż/Wymiana
EASY Krizia EDT, 50 ml, ubytek mniej niż 5 ml, zakupione we Włoszech, w Polsce
niedostępne, sprzedaż lub wymiana na jakiś inny zapach w
zblizonej pojemności :)

FRAGRANCE NOTES - Apple, Peach, Plum , Jasmine, Cinnamon, Lilac, Carnation,
Sandal, Benzoin, Styrax, Tonka

madlaine_xx napisała:

> EASY Krizia EDT, 50 ml, ubytek mniej niż 5 ml, zakupione we Włoszech, w
Polsce
> niedostępne, sprzedaż lub wymiana na jakiś inny zapach w
> zblizonej pojemności :)
>
> FRAGRANCE NOTES - Apple, Peach, Plum , Jasmine, Cinnamon, Lilac, Carnation,
> Sandal, Benzoin, Styrax, Tonka

Napisalam maila :)

oddam 2 pary sandałów Bartek-rozm 23
pomarańczowe i ciemno zielone, na 2 rzepy
model Bartka 31822-jeśli coś to komuś mówi, mnie tak
zakryte paluszki i pięta, sztywny zapiętek, super podeszwa,
wymagają odświeżenia
w środku buta były wklejone wkładki memo, więc wewnątrz buta będą niewielkie
ślady po klejeniu,

uważam, że sprzedaż tych butów byłaby niemoralna, gdyż moje dziecko ma
problemy z nadmierną koślawością stóp - o czym uprzedzam, że jeśli już to te
buty nie powinny być używane do chodzenia non stop, tylko awaryjnie
odbiór wyłącznie osobisty, przy metrze
proszę zgłaszać się poprzez niniejsze forum

Kmieciak idż precz
zanetkaleta napisała:

> Co ten wójt wyprawia? Ciągle usprawiedliwianie się "biedną gminą" >a jednocześnie wciskanie kitu jak to jest gmina sprawnie zarządzana.
> To jest obraźliwe dla inteligencji ludzi, którzy to czytają czy >słuchają.

Witam
Trudno nie zgodzić sie z tym co wyżej napisała <zanetkaleta> dlatego Mańku Kmieciaku, daj sobie luz i zajmij sie tym, na czym się znasz tzn. sprzedażą kilim (narzut na łózko), bo Sandał to obciach.

Slawomir Gajewski - radny

Nam się opowiada bajki o inwestorach, a w rzeczywistości chodzi tylko o to by
jakiś cwaniak z Radomia za grosze położył łapy na majątku wspólnoty. Teraz widać
kto tak naprawdę najbardziej popiera JNP. Podejrzani biznesmeni, którzy wykupują
nasz majątek sprzedawany im przez handlarza JNP Sandała. Zobaczcie cały czas
tylko słychać,że coś się sprzedaje. A to SKR, dom towarowy w Odrzywole, jakiś
plac w Stanisławowie, podobno już przedszkole jest następne w kolejce do
sprzedaży. Tylko patrzeć jak w Kamiennej Woli też sprzeda dom wiejski. Tylko kto
na tym tak naprawdę zarabia????????

Z boku
Cześć jestem nowa na forum, mam kilka przemyśleń i postanowiłam się z wami
nimi podzielić.
Patrząc na to wszystko z boku można dojść do wniosku, że gmina zajmuje się
tylko sprzedażą i imprezami. Opozycja krzyczy ale jej głos chyba jest jeszcze
za słaby, może do wyborów dotrze do ludzi? Gość zwany JNP Sandałem Groźnym
robi swoje. Patrząc na na niego i jego zachowanie odnoszę wrażenie, że teraz
tylko robi coś dla siebie i dla tzw.przydupasów.
Zwykli ludzie maja już dość tych kłamstw i obietnic bez pokrycia. Od 20 lat
nic się nie zmienia. Gmina jest największym pracodawcą czyli jest to sytuacja
na rękę wójtowi.
Albo trzeba szukać pracy poza gminą albo iść po prośbie do JNP i jego
przydupasów. Ta sytuacja rodzi tylko patologię.
Jeśli nie nastąpią zmiany. Gmina Odrzywół przestanie istnieć bo zostaną w
niej tylko emeryci i garstka przydupasów.

sandałki Adidas...
do odsprzedania fajne granatowe sandałki firmy adidas, długość wkładki max.
14,2 cm.
zdjęcia przedstawiają przedmiot sprzedaży. link do zdjęć:
voila.pl/k7zyo
adres do korespondencji rapitus@o2.pl

cena 22 plus koszt przesłania.

Uprawnień jako takich nie musisz mieć, choć kurs trenerski zapewne Ci się
przyda jeśli nie prowadziłaś szkoleń dotąd. Oferta komercyjna spora - wygooglaj
sobie - nie chcę robić reklamy nikomu. Ale to nie jest tanie. A często za
wydaną kasą nie idą praktyczne umiejętności. Lepiej poszukaj firmy
szkoleniowej, umów się z osobą odpoiwdzialną za zespół trenerów i porozmawiaj.
Albo poszukaj firmy, która robi nabór na trenerów wewnętrznych i inwestuje we
własny kurs trenerski. Tylko, że wtedy grożą Ci szkolenia nt. sprzedaży
sznurówek po kres dni w tej firmie, z ew. zmianami sezonowymi - czyli wiosną
szkolisz nt. sandałów a latem nt. sprzedaży butów zimowych. Słowem - nuda -
choć reguły nie ma. Tylko jak przekonac firmę, żeby wydała ciężką kasę na
szkolenie akurat Cibie - tego nie wiem :)

witaj
wczoraj widziałam sandałki z firm Mrugała i Antylopa w sklepie przy Światowida
pasaż handlowy od osiedla na Nowodworach, w stałej sprzedaży sandałki mają w
sklepach ortopedycznych, ja kupuję w sklepie przy ul.Rokosowskiej 2 na Starej
Ochocie.
pozdrawiam
Joania z Gosią

No cóż, nasz szefuś pierwsze kroki stawiał w sierpniu i wrześniu (11 12 mc),
radośnie bosy na zielonej trawce. Potem nadszedł październik kiedy to udaliśmy
się do Australii na miesiąc wakacji i w odwiedziny do rodziny. Jak powszechnie
wiadomo w Australii w październiku jest wiosna więc buty nie były specjalnie
potrzebne, zwłaszcza, że australijczycy mają zwyczaj chodzenia na bosaka w
każdej możliwej sytuacji (na zakupy, na spacer, do kina) i nikogo specjalnie
bosy szefuś nie bulwersował.

Niemniej oczami duszy widziałam nasz powrót do ojczyzny w listopadzie, gdzie
byłam przekonana, że wiosny nie będzie. Zdecydowalismy się więc w połowie
pobytu na zakup odpowiedniego sprzętu. Udaliśmy się po kumotersku do
zaprzyjaźnionego sklepu z butami dla dzieci. Planowaliśmy kupno jakiś
trzewiczków i jakież było nasze zdumienie, gdy okazało się, że w sprzedaży
wyłącznie sandałki (bo przecież idzie lato). Zdecydowalismy się więc na
sandałki. Opis samego mierzenia spokojnie mogłabym skopiować z postu lelutki,
było strasznie i do tego bardzo głośno, ale buty kupiliśmy.

Jasio przekonał się do nich dopiero, gdy próbował chodzić boso, po jakieś
wyjątkowo kłującej wysuszonej trawie (jakiś tydzień po zakupach) i od tej pory
problem zniknął. Dodam, że sandałki służyły mu przez wiele miesięcy jako kapcie
po domu i był to nasz najbardziej udany zakup bucikowy.

Pozdrawiam

www.mrugala.pl/?baleriny-model-2293,94
Ja kupiłam dziś Gosi te, 120zł.

Sandałki te:
www.mrugala.pl/?sandal-model-1295-dziewczecy,106
Kosztują 100zł, ale ich jeszcze nie ma w sprzedaży.

Jeżeli chodzi o rozmiarówkę naszych dzieci, to jutro Wam powiem, bo
Olusia też mnie prosiła o ceny. Wezmę od nich katalog, ponapisuję
sobie na wszystkich ceny i chłopięcych i dziewczęcych i Wam podam:)

Butki są super, mięciutkie i całe skórzane, z wyprofilowana wkładką
i sztywniejszą piętką, bo dotykałam, tylko ceny mi z głowy
wyleciały:)
Pozdrawiam

Ceny nie są Bartkowe, bo szacują się od 90-120zł, za wypasione
trzewiczki całe ze skórki, na rzepki, takie bardziej jesienne. Te
bardziej wiosenne to 100zł nie przekraczają, i naprawde porządne.
Byłam dziś też w Bartku i tam ceny przy dobrych wiatrach zaczynają
sie od 120zł, a 150zł to norma! Więc jest o te 20-40zł taniej, z to
zawsze coś, a butki naprawdę jakościowo, i wyglądem, nie odbiegają
od Bartkowych.

Sandałki jeszcze nie są w sprzedaży(od 27 kwietnia), ale ceny
podobne od 70zł-100zł to max. Były nawet za 59zł, takie chłopience,
całe ze skórki.
Pozdrawiam

sandaly firmy NIK gdzie kupic?
pomozcie, kurcze cale miasto kolega schodzil, nigdzie nie ma, czy ktos wie
gdzie mozna kupic ale w praktyce tzn widzial lub kupowal bo w teorii to jest
kilka sklepw gdzie teoretycznie te buty sa a praktycznie nie ma ich, na
pytanie czy mozna przez sklep zamowic facetki wytrzeszczaja galy jakby to
bylo bog wie co takie zamowienie, pomozcie prosze, innych butow nie chce,
takie dobre buty a siec sprzedazy taka ch...

PORADY DLA AGENTA

PORADY DLA AGENTA

Dobre obyczaje agenta

Każdy profesjonalista używa najlepszych narzędzi pracy bez względu na wykonywany
zawód. W przypadku agenta ubezpieczeniowego takim narzędziem jest między innymi
elegancki i schludny ubiór. Doświadczony agent ubezpieczeniowy zdaje sobie
doskonale sprawę jak wielkie znaczenie w kontakcie z klientem ma wygląd.
Prawie wszystkie firmy ubezpieczeniowe preferują konserwatywny styl ubioru wśród
swoich przedstawicieli. Ubezpieczyciel.pl zaleca następujące standardy dla
agentów ubezpieczeniowych:

kobiety:
kolorystyka:popielaty, granatowy, czarny, ciemne brązy i zieleń
materiał:najwyższej jakości, w żadnym wypadku jeans, sztruks
buty:pełne (nie mokasyny), półbuty czarne lub brązowe, nigdy sandały ani adidasy
góra:marynarka i bluzka (bez falbanek, koronek i innych ozdób)
dół:spódnica, ewentualnie eleganckie spodnie
okrycie wierzchnie:
teczka:skórzana aktówka (czarna lub brązowa)

mężczyźni:
kolorystyka:
materiał:
buty:

góra:

dół:
okrycie wierzchnie:
teczka:

pełne (nie mokasyny), półbuty czarne lub brązowe, nigdy sandały ani adidasy
marynarka, koszula, krawat (koniec krawata: 1 cm poniżej paska od spodni)
spodnie (zalecane z paskiem), ciemne skarpety (nigdy białe)
płaszcz
skórzana aktówka (czarna lub brązowa)

Tak przygotowany agent będzie wzbudzał zaufanie wśród potencjalnych klientów co
na pewno odbije się korzystnie na efektach sprzedaży. Życzymy powodzenia!

Echo Dnia sobie dorabia :P
Buhahaha , Echo musi sobie dorabiać , otworzyło sklep internetowy gdzie
sprzedaje m.in. tandetne inserty ze swoich niesprzedanych gazet oraz gadżety
ze swoim logo. T-shirt za dychę , niby tanio ale za tyle to były 2 pary
sandałów w tesco , buhahaha.
Ciekawe czy bedzie w sprzedaży sianko sprzed wigilii i po ile?
Albo te tandetne plastikowe róże które były kiedyś w Dniu Kobiet ufundowane
bodajże przez Stepnia. I ciekawe , czy podzielą sie wtedy zyskiem z
fundatorem :D

Ale na początku oszczędzał na jedzeniu!
Za zgromadzone oszczędności kupił pierwsze 20 samochodów, sprowadził do Polski
jako obiekty kultu religijnego(zwolnione od cła), po sprzedaży tych przedmiotów
kultu - zorientował się, że członkowie jego sekty zaczęli się modlić do tych
przedmiotów kultu a nie do niego więc je sprzedał.
W dalszym ciągu oszczedzał na jedzeniu i piciu więc po dołożeniu kilku milionów
przez członków sekty zakupił Maybacha!
Odtąd już nie musiał oszczędzać na jedzeniu - stąd to zdjęcie ryżyka przy
Maybachu z brzuszyskiem wciąganym.
Zaczynał jednak od zera! Suutanna, sandały i suchy chleb!
Wystarczy pójść jego śladem!

sandały Scholl
Bez_mapy proponuje nam sandały kolorowe, ja natomiast wyrzuciałam ostatnio
moje ukochane sandały Scholla, dosyć odkryte, z 3 paskami, bardzo popularne-
super wygdne i komponujące się z większoscią mojej garderoby....
chciałabym nabyć taki sam model, zastanawiam się tylko czy nie wycofali go
ze sprzedaży (kupiłam je ponad 2lata temu:|), a jeśli tak to czy ktoś z
Krakowa wie gdzie je można dostać? najlepiej ciemnobrązowe :D

W HD nie widziałam, a też swego czasu takich szukałam ;-)
Wydaje mi się, że w stosunku do sandałów na platformie, których teraz jest od
groma, takich butów jest w ogóle bardzo mało.
Jeśli interesuje Cię też sprzedaż wysyłkowa, bez przymiarki:
www.office.co.uk/womens/office/case_lace_up/30/5134/16418/1/

w Kraku podobnie - poltorej godz opoznienia , pewnie za malo osob przyszlo i
musieli nadrobic sprzedaza piwa sandalow nie widzialem w Kraku ale za to
kilku panow po 40tce radosnie pogujacych i owszem strangela zabraklo w kraku
ale za to mon revolutions zakonczony niezlym noisem . a jak wam sie podobaly
utwory z nowej , niewydanej jeszcze płyty?

Sandałów Bartka jeszcze nie ma w sprzedaży, z tej nowej linii były tylko
trzewiki i półodkryte buciki na wiosnę.
Z tej "normalnej" linii będą na lato sandałki z taką ochronką z przodu, zapinane
wokół kostki na rzep w kolorach biały, różowy, beżowy i kombinowane po 109 zł.
Ja kupowałam z tej serii białe w zeszłym roku i były świetne - ta ochrona na
paluszki z przodu to super patent. W każdym razie kobitka w Bartku pokazała mi
wykaz modeli ze zdjęciami i kolory jakie będą.

odpisz na priv.
Interesuje mnie;

1.Stroj karnawalowy'Gwiezdne Wojny'-DARTH VADER-rozm 8-10 lat.Nowy-syn tylko
> go przymierzyl bo mial Power Rangersa do wyboru i wybral tamten.Orginalny
>> 3.Zabawki:
> #Chicco Farme
> #Samochod TOLO
>>
> > #Sandalki-zakryte,brazowe MELAnia -JAKI ROZMIAR?
>> 7.Fotelik na rower
> 8.Wozek Peg perego Plicko Matic-z uszkodzonym hamulcem(do naprawy)

Moge prosic o fotki?
Co chesz w zamian?
Ania
anbas@wp.pl
Profilaktyka zdrowia całej rodziny

Rzeczy do sprzedaży lub zamiany

Special Tibetan Incense
Informuję o możliwosci zakupu 75 g specjalnego świętego kadzidła w proszku, produkowanego przez narodowego wytwórcę kadzideł Lobsanga Geleka w Tybecie, zgodnie z przepisami z termy Padmasambhawy :
"Kadzidło Usuwające Splamienia Boga Niebieskiej Wody".


Kadzidło zawiera wiele cennych himalajskich ziół dobranych wg specjalnych instrukcji Buddy Padmasambhavy np. biały i czerwony sandał, szafran, kardamon, bezoar, święte nektary czterech tradycji buddyzmu, Zostało ono ponadto pobłogosławione podczas wielkiej ceremonii Łagodnych i Gniewnych Bóstw - Szitro - trwającej 49 dni, tak, że posiada równą im moc błogosławieństwa. Nadaje sie do oczyszczania i błogosławienia ołtarzy, domów, cmentarzy, szpitali, w intencji zmarłych, chorych, stosuje się do oczyszczenia przeszkód i sprowadzania pomyślności i pomocy ze strony świata duchowego.
Otwiera kanał centralny i czakry, oczyszcza karmę, powoduje nawiązanie karmicznego związku z manadalą ładognych i gniewnych bóstw, daje ochronę przed duchami i negatywnościami.
Mając takie niezwykłe właściwości jest to niezwykle cenne i pomyślne kadzidło.
Ze sprzedaży każdej paczki symboliczna złotówka idzie na budowę stupy w Skrzynicach, jest to też więc potężna metoda gromadzenia zasługi.

Termin dostawy: ok. 3 tygodnie

Kontakt w sprawie zamówień:
Jacek Budziński
(budzik9@o2.pl)

dlaczego odrazu masakrowac. moj biust jest w porzadku i cierpi i nie cierpial.
powiedzialam juz ze nie kupie przez internet bo nie bede sie babrac w bledy
rozmiarowce i tracic pieniedzy na przesylki. 8 zl, potem 8zl, potem znow 8 zl, i
zrobi sie 24 zl. i go.. o warty bedzie ten kostium/stanik

nie wiem po co mi te linki pokazujesz, w tym miesiacu limit zakupowy
wyczerpalam, na zakupy sie nie zanosi, moze za miesiac, po co mam teraz
sprawdzac konkretny model jak moze zniknac i nie byc akurat w tym czasie w
sprzedazy.
pytam sie ogolnie ile takie cos kosztuje i gdzie mozna dostac. dla kogos 100 zl
moze byc duzo a dla kogos malo. ja stwierdzilam ze ten kostium jest drogi i nie
zamierzam go kupic. bo na kostiumy przeznaczalam ok 70 zl

mam jeszcze inne plany zakupowe (m.in sandaly, nowa torebka i to jst juz wydatek
prawie 100 zl) i to niekoniecznie musi byc na pierwszym miejscu "porzadny"
stanik za 200 zl

czy ja sie uzalam ze fatalne staniki nosze? nie ja tylko stwierdzam fakty ze
nasze duze rozmiary kosztuja majatek, nie jestem biedna poprostu nie chce
wydawac pieniedzy na cos co mi ktos karze, bo uwaza ze to jest porzadne a nie
ja potrzebuje , a w ogole to ty twierdzisz ze moj przerobiony stanik czy stanik
sluzacy jako kostium jest fatalny... wiec?

ja jestem zadowolona, rok temu zalozylam ten stanik na plaze i jakos krzywdy
nikomu w nim nie zrobilam.

zebym kupila sobie ten kostium bez wyrzutow sumienia , czyli dalabym za niego
240 zl, musialabym odkladac na niego pol roku, lub rok, bez proszenia sie nikogo

oprocz przyjemnosci mam tez i obowiazki ktore niestety tez kosztuja

jestem uparta i robie po swojemu

Jestem zdziwiona waszymi wypowiedziami.

Czy Kazar sprzedaje buty bez zelówek?

Czy klientka, która kupi buty w tym sklepie, ma obowiązek je podzelować sama, bo
inaczej jej się rozpadną, a reklamacja nie zostanie uznana? I co jeszcze trzeba
zrobić? Obcasy przybić, bo tylko przyklejone taśmą klejącą? Wierzchy pozszywać,
bo tylko okręcone sznurkiem?

To chyba jakaś niepoważna firma.

Jeśli sprzedaje się buty nieprzeznaczone do normalnego użytkowania, to należy
to bardzo wyraźnie zaznaczyć w momencie sprzedaży. Tak, aby klientka wiedziała,
że nabywa obuwie, w którym nie wolno chodzić np. po chodniku (np. czółenka do
tańca).

Jednak po 1) nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek kupował skórzane sandały do
tańca, chyba że derwiszów; a po 2) skoro sklep udziela na buty gwarancji, a
rozpadły się z braku zelówki, to winę ponosi producent, który nie podzelował.

Pierwsze pole golfowe na podkarpaciu - snobizm
Tak, tak, "odpowiedni ubior" musi byc...oczywsicie...i "szkolenie" i
wykupienie karty....

co za glupie snoby z wiochy

w chicago idziesz do parku na pole golfowe w pizamie i w sandalach i
sobie grasz w golfa ubrany jak chcesz

pewnie ze sa kluby prywatne ale nikt tam nie robi z ubioru jakiejs
afery

grasz ubrany jak chcesz i nikt na to nie zwraca uwagi

pusty smiech po prostu

tak jak sprzedawca w Polsce zwykly sprzedajacy akwizytor to musi
miec srudia skonczone i nazywac sie "specjalista do spraw sprzedazy"
tylko ze sprzedawac to nie umie wcale

tutaj sprzedawcami zopstaja ludzie bez ukonczonej szkoly i bez
zadnego doswiadczenia

z tym samym kojarzy mi sie to snobistyczne przedswiewziecie golfowe
oczywiscie z ANGIELSKA NAZWA zeby bylo jeszcze bardziej szpanersko
na podkolbuszowskiej WIOSZE jaka jest ten Glogow z jedna waska droga
przelotowa i piecu menelami siedzacymi na lawce na "rynku"

"odpowiedni ubior" <

Załamanie pogody w Tatrach. Dwie akcje TOPR-u
O burzach w Tatrach trąbi się od kilku dni. Dziwią mnie weekendowi
turyści, którzy za punkt honoru stawiają sobie rajd po górach bez
względu na pogodę. Jestem w Zakopanym od tygodnia i poraża mnie
bezmyślność "turystów" którzy wybierają się w góry w klapkach,
japonkach, sandałach... Oczom nie wierzę. Coraz bardziej skłaniam
się ku temu by w punktach sprzedaży biletów wstępu do TPN były
służby, które cofałyby ludzi nieodpowiednio ubranych. Za bezmyślność
również powinny być obciążane te osoby kosztami akcji ratowniczych.
W końcu to my wszyscy płacimy za te akcje dając przyzwolenie
na "przeniesienie" Krupówek w Wysokie Tatry.

pierwsze buty (na zimę i do domu)
Witam,
mój dziesięciomiesięczny synek właśnie zaczął chodzic. Na spacery kupiłam mu
zatem kozaczki (wychodzi z wózka) - i jak to kozaczki, są wysoko zabudowane.
Pytanie mam jednak o buty do chodzenia po mieszkaniu.
- Czy są one konieczne (podejrzewam, że tak)?
- W którym momencie należy je kupic?
- Jak długo dziecko powinno je w ciągu dnia nosic?
- Czy lepsze byłyby sandały tego typu (o ile uda mi się je w sprzedaży kupic):
www.allegro.pl/item261494779_miron_super_sandalki_paputki_od_lemigo_roz_26.html
czy może lepiej papcie?
www.allegro.pl/item261416858_23_befado_buciki_kapcie_wiazane_pisklak_bez_.html
A może trzewiki, o takie na przykład?
www.outlet.bartek.com.pl/product.php?id=448
- Jak się Państwo zapatrują na noszenie takich skarpetko-papci po domu? Jak
rozumiem, są one po prostu zamiennikiem skarpetek z absem, nie trzewików?
www.kinderbajer.pl/shop/pokaz_produkt.php?idprod=810
Będę bardzo wdzięczna za odpowiedz.

Ja rozumiem, ze wszedzie sa dzieci z jakimis tam problemami stop, ale chodzi mi
o zdrowe dzieci, ktore wiele mam w Polsce wtlacza w usztywniane buciki w domach
i na podworku pod wplywem histerii ogolnie u nas panujacej. Zapewne sa firmy
produkujace specjalistyczne obuwie dla dzieci w Stanach, ale prawda jest taka,
ze jak sie wejdzie do sklepu z butami dla dzieci, to nie znajdzie sie tam
sandalkow z zapietkiem. Po prostu nie sa one w powszechnej sprzedazy tak jak ma
to miejsce u nas. Ja nie widzialam w ciagu siedmiu lat zadnego dziecka w takich
sandalkach lub butach poza moim synkiem, ktory przywiozl je z Polski. Dzieciaki
nosza obuwie sportowe i sandalki na paseczkach lub wrecz biegaja boso.
I moze nawet jesli jest to przegiecie w druga strone, to po prostu czasami zal
patrzec w czym nasze dzeci chodza, bo chyba nie mozna powiedziec, ze 99% ma
jakies wady.
A wracajac do obuwia w domu to jesli nie ma ewidentnego zalecenia ortopedy, to
uwazam, ze boso lub skarpetki wystarcza.
pozdrawiam

Ja też szukam od miesiąca takich klapek, ewentualnie sandałów. Prostych,
czarnych, bez udziwnień, ze skóry. Znalazłam mniej więcej taki model jaki by mi
odpowiadał na stronie www ECCO, ale po odwiedzeniu sklepu firmowego dowiedziałam
się, że może i takowe były ale już nie będzie bo sprzedaż letnich butów jest
prowadzona od lutego i więcej dostaw nie będzie. W połowie czerwca!!! I tez
jestem w kropce. Ale szukam dalej.

Nastawiałam się na zakup tych beżowych, ale w każdym H&M były tylko czarne.
Kilka dni temu beżowe pojawiły się we Wrocławiu i niestety zrezygnowałam z ich
kupna, bo wyglądają dobrze tylko na zdjęciu, w rzeczywistości są bardzo toporne,
wykonane z brzydkiego materiału i wyglądają na niewygodne.

Czekam za to z niecierpliwością, aż pojawią się w sprzedaży zalinkowane w jakimś
wcześniejszym wątku wysokie sandały. Widziałam je na żywo na wystawie (niestety
nie ma jeszcze w sklepie) i są świetne.

Sandałki z zakrytymi palcami - gdzie?
Gdzie znajdę normalne sandały z zakrytymi palcami dla chłopca?
Rozmiar 27-28? W ECCO są jedne, ale mu stopa nie wchodzi do końca. W zeszłym
roku miał kanagROOS'y i bardzo dobrze się spisały, w tym roku nie ma takich
modeli w sprzedaży. Pomocy!


My kupiliśmy większy rozmiar, o 2 numery, bo 20 jest na styk. 21 było takie
ledwo, wypadło więc na 22. Mamy też kupione zabudowane sandałki na wiosnę,
przecenione o 80zł i tylko dlatego je kupiliśmy (nie będzie problemu z ew.
sprzedażą). Chętnie korzystam z takich okazji.

wieczorek nie pie..talonów na trampki nie było
były talony na obuwie to fakt ale na obuwie - SKÓRZANE co wiązało
się z małą ilością skór -/równocześnie były kłopoty z mięsem/
Wtedy buty głównie robiono ze skóry a nie tak jak teraz z PVC
podeszwy do nich były także skórzane albo gumowe które mocowano
szyciem lub na kołki i to na te buty potrzebne były talony.
Szmacioki, pepegi i sandały były w wolnej sprzedaży

Ja też to znalazłam, ale pytałam o konkretne miejsca sprzedaży. Mam wymagające
stopy, skłonne do obtarć i odcisków, więc dotychczas nosiłam Scholla, ale oni
nie mieli japonek. Oglądałam kiedyś buty Birkenstocka w Berlinie ale nie kupiłam
i żałuję, bo bardzo chciałabym kupić sobie takie sandały na najbliższe lato.
Jest jednak szansa, że może w takim punkcie sprowadzą wybrany model z hurtowni.
Cociaz nie zawsze, pytałam kiedyś w sklepie Apia o jakieś buty i wydawało mi się
oczywiste że ściągną klientowi z hurtowni jak poprosi a tu nie.

o jezusicku, zalamalam rece. ze tez sie tak mozna uprzec, choc przeczytalam
zaledwie kilak odpowiedzi autorki, 1 i ostatnie pod moim wpisem.

mow sobie co chcesz autorko, czy to meskie czy nie meskie, moj facet bedzie
chodzil w czym bedzie chcial i guzik ci do tego. a jak ci sie nie podobaja
faceci w klapkach czy sandalach to sie nie patrz.ciebie facet powinien
zakneblowac i kazac ci chodzic w glanach w upaly.

skoro ewidentnie japonki wygladaja na meskie, w sprzedazy to znaczy ze chca w
tym chodzic mezczyzni.

1. na mnie sandałowiec bardzo lubi się kwasić. i często unikam tej nuty, bo
potrafi wybić się ponad całość i wszystko rozpierniczyć.
aczkolwiek w Paczuli sandał został skrupulatnie pochowany, więc może nie warto
wyrokować?...

2. na Lucky flakon 100ml kosztuje $195. nie wiem, jaka jest cena w butiku, ale
wiem, ze ta firma stawia jakieś ograniczenia w przypadku sprzedaży internetowej.
kiedyś miał ją w całości w swej ofercie Wuchsa, teraz chyba jedynie na
zamówienie sprowadza i to u niego na stronie wisiała informacja o ograniczonym
dostępie przez internet.

3. w takim razie nie zbliżaj się, gdy będę przymuszona do kolejnych testów
Fumidusa :DD

Niestety, czy to w kapciach Elefanten (notabene juz nie ma ich u nas
w sprzedaży, mozna jeszcze znaleść jakieś resztki z poprzednich
kolekcji), czy Naturino, czy Superfit, nóżka niestety sie poci
(podeszwa gumowa, choćby nie wiem z jakimi super wywietrznikami to
jednak guma). Dlatego kupuję do przedszkola i domu sandałki, które
spełniają rolę kapci.

ciuszki, zabawki, buciki, bajki i inne
voila.pl/q1lg1/
mam do zamiany/sprzedazy jeszcze buciki:
- pantofelki Lemigo na 2 rzepy r.21
- pólbuty skórzane r.21
- sandałki skórzane, za kostkę, zabudowane, na rzepę r.20

zamienię na:
- klocki lego - moga być rozkompletowane
- zabawki z Toy story, spider mana.
- chustki do pypy
- pieluchy od 10kg.
- kawe nescafe 3w1
- pieski naklejki z carrefoura
- kosmetyki- żele do kąpieli
- bajki do słuchania na CD

szukam do zmaiany...
Szukam bucików na wiosne lato dla chłopca(adidaski,jakies wizane traperki ale
cienkie nie ocieplane,jakies sandałki zadudowane,moga byc sznurowane lub na
rzepy) ale aby były nie zniszczone i za mocno nie wychodzone,stan bardzo
dobry lub dobry.
czekam na fotki
Ania
anbas@wp.pl

Rzeczy do sprzedaży lub zamiany

Sprzeciwiam sie skandalicznej sprzedazy ziemi
Moje stanowisko co do KLERU..nie mylic z wiara.jest na Forum znane!!
Nie raz mnie juz tu postawiono pod pregierzem.

Ale jestem PRZECIWNA i glosno krzycze

NNNNNIIIIIEEEEEEE!!!!!!!

dla pazerstwa i bezwzglednego wyciagania lap po NASZE MIENIE za bezcen.

Jakim prawem WLADZA chce decydowac bez konsultacji z mieszkancami wydawac
decyzje o sprzedazy za 20 proc. wartosci ziemie nalezaca do gminy......czyli NAS!!

CZARNEJ mafii sie wszystko nalezy????

Nie dość juz kosciolow, terenow oddanych za FREE pod Krzyze na skrzyzowaniach?
Ile kosztuje M2 gruntow w centrum miasta? a ile krzyzy stoi ?
Przeciez to juz jest DAROWANE!!!!

Protestujmy przeciwko takim poczynaniom wladz, ktore maja bronic NASZYCH
GMINNYCH WLASNOSCI a nie rozdawac je na prawo i lewo.

Zabrano juz teren placu dla dzieci kolo szpitala Mickiewicza, na Al. Pokoju
miedzy blokami vi a vis bylego Relaxu, na skrzyzowaniu Al.WP i
Tetmajera...........i co?
STAJA NOWE 3 KOSCIOLY!!!

Jeszcze troche a dostaniemy prikaz aby jeden poko w mieszkaniach udostepnic na
mini kaplice.

Chrystus sie w grobie przewraca jak widzi co jego pracownicy wyczyniaja,
Sam biedak chodzil w sandalach i biednie odziany a mimo to wokol zbieralo sie
mase jego wielbicieli, a teraz??????????????

Pasibrzuchy jezdza pieknymi drogimi samochodami, mieszkaja w pieknych "domach
parafialnych", maja super gosposie i "kobitki" z dziecmi po cichu, a z nas
chcazrobic
CIEMNE OWIECZKI ,,,,,,,,,,,,,,NA KOLANA !!!

NIE NIE NIE..........DLA POCZYNAN WLADZY I TROWNENIU NASZEGO MAJATKU!!!

recznie wykonana, czarno-srebrna malutka torebka, cala (100% powierzchni i
pasek) z koralikow. z Gwatemali.

wisiorek z orzecha tagua z Ekwadoru bodajrze, tez recznie robiony.

troche niepowtarzalnej bizuterii srebrnej

buty - rzemykowe sandaly pewnego projektanta, dochod z ich sprzedazy byl
przeznaczony na pomoc ofiarom tsunami 2004. Maja srebrne elementy pochodzace z
gorskiego szczepu Karen. Nie wiem czy 'warte' swojej ceny, ale nie moglam sie
oprzec, tym bardziej ze to co przeplacilam poszlo na dobry cel.

Ostrzegam przed Superfitami w kwiatuszki:)
W tym roku są w sprzedaży śliczne sandałki Superfit w kolorze różowym w
drobne kwiatuszki, chyba z nubuku, tak to w każdym bądź razie wygląda.
Dziewczyny, nie kupujcie tych sandałek Miałam w zeszłym roku identyczne tylko
zamiast kwiatuszków był wzór i brokat, ale skórka taka sama. Po kilku
czyszczeniach buciki nadawały się do wyrzucenia. Kolor się całkowicie zmył,
wzór oczywiście też. Polecam jednolite, ze skórki licowej, nie obcierają
nóżek i są wygodne.

Kojarzycie sandałki Superfit z piłką?
nie wiecie czy one w ogóle jeszcze są/będą w sprzedaży? Mój syn
właśnie wyrasta ze swoich żłobkowych i muszę mu kupić jakieś nowe
ale chcę żeby były równie dobre (elastyczne, skórzane, wygodne) jak
te Superfity. Palce odkryte, pięta jeszcze zakryta, najlepiej na
rzepy, wysokie podbicie.Czy możecie coś polecić, rozm 25?
Bartki nie wchodzą w grę, jedyny model, który nam pasował już jest
wycofany a te co są teraz to małe koszmarki z mega sztywną podeszwą.

Wg mnie wąska nóżka dobrze będzie w nich wyglądać - jak dam radę, to podjadę
jutro i przymierzę na moją małą chudzinkę. Myśmy też mieli w zeszłym roku białe
elefanteny - podobny fason: na dwa rzepy, miękie wykończenie pięty i dlatego
szukam czegoś podobnego, najlepiej z pełną piętą. Te sandałki, które widziałam
były o wiele ładniejsze od tych na zdjęciu, ciemniejszy kolor, piękna
połyskliwa skórka. Te z allegro to ten sam fason, ale albo zdjęcie kiepskie,
albo rzeczywiście wykonane z nubuku. Aha, podeszwa elastyczna, ciut mniej niż w
naszych białych elefantenach, ale te z kolei były bardzo giętkie. Białe
elefanteny, które mieliśmy w ub. roku są nadal w sprzedaży - bardzo polecam,
szkoda, że tylko do r. 25, bo kupiłabym natychmiast.
www.elefanten.de/catalogue/catalogue.do?act=showBookmark&favOid=23233

tyssia napisała:

> Kupilam buty sandałki dla mojej małej na allegro i co.. i są jej za duże
> cholera i co mam teraz zrobic (( tak czekałam na nie i jeszcze okazało sie
> ze rozmiar za duze! ale wkurzona jestem, i co teraz zas nowe kupic

poczekaj aż noga urośnie albo kup nowe
ja nigdy nie kupuje kota w worku, sklepów z butami jest cała masa, a butów w nich do wyboru, do koloru
nie ufam sprzedaży wysyłkowej

czy to jakis jarmark?
codziennie na forum tematy w stylu sprzedam/kupie
wozek, sandalki, parasolki i inne duperele.

troche mnie denerwuja, ale nie chcac byc gorszym:

sprzedam dwa pierwsze tomy trylogii nika pierumowa !!
w stanie bardzo dobrym, chyba, ze jottka zniszczy
cena do negocjacji (w ksiegarnii to chyba z 65zl)

jak macie jakies rzeczy na sprzedaz to sie nie
krepujcie:)))

Sandały Nike wyglądają właśnie tak jak japonki tyle, że mają jeszcze z tyłu na
pięcie pasek na rzepy (pasek ten oczywiście można sobie odpinać). Są w
sprzedaży w kolorze beżowym i leciutko niebieskim. Ja mam te beżowe. Na
przodzie (na podbiciu) jest taki trójkąt na którym wyhafowany jest delikatny
znak firmowy Nike w kolorze morelowym. Znaczek firmowy jest też z tyłu na tym
pasku na pięcie (też w kolorze morelowym). Niebieskie natomiast mają te
znaczki chybwa w kolorze lekko żółtawym (nie pamiętam już!). Oczywiście są na
takiej grubej podeszwie, a całość to skórka nubuk.

wojna, wojna!!
"Kamera start, dzień dobry państwu witamy bardzo, moje imię Alicja Burczyk i
teraz właśnie dla państwa wymienię wszystkie produkty po promocyjnych cenach,
jakie możemy kupić, by prowadzić nasze gospodarstwo domowe oszczędniej i
funkcjonalniej. Gdyż nie jest tak, byśmy kupując jak leci wszystkie produkty,
wrzucając je do koszyka bez ładu i składu, mogli prowadzić dom skromnie i
bezpiecznie. Zakupy to kwestia, którą należy dokładnie przemyśleć, zaplanować,
obliczyć wszystkie za i przeciw. Spójrzmy, to mięso pozornie wygląda dobrze, ale
proszę tylko spojrzeć na cenę, jest horrendalnie wysoka, szczególnie że obok
leży zupełnie podobne mięso, zaledwie kilka dni wcześniej wyprodukowane, ale
jeszcze zupełnie dobre, i kosztuje połowę mniej. Zadanie pierwsze brzmi, które
mięso wybierzesz, Andrzej, bo chyba nie okażesz się na tyle rozrzutny, by wybrać
to droższe, a w rezultacie zapewne mniej smaczne. Nie musisz odpowiadać, ważne,
że się zgadzasz. Teraz prowadzimy nasz wózek na następne pole na naszej planszy.
(...) Przedstawia półkę z alkoholami. Zadanie brzmi: nie kupuj alkoholu, a tym
bardziej papierosów. Jeśli kupisz, automatycznie tracisz nagrodę. Jeśli nie
kupisz - przejdziesz do dalszych etapów, które są równie wspaniałe i pełne
emocji jak ten. I wiemy, iż ty jako człowiek poważny i rozsądny, przychylasz się
do naszego wspólnego wyboru, kiedy to wszyscy na jedno hasło wstajemy i wszyscy
razem wołamy głośno: alkohol precz, rozbroić fabryki tytoniu, zakazać sprzedaży
alkoholu powyżej pięciu procent zawartości, Andrzej, wiercisz się niespokojnie,
na pewno nie możesz doczekać się następnej planszy, która przedstawia stoisko z
owocami. Koszyk A, oto drogie owoce sprowadzane z odległego zachodu, pokryte
grubą warstwą trujących pestycydów - zarazków roznoszonych przez Murzynów,
którzy ich dotykali. A teraz spójrzmy do koszyka B, oto są owoce ruskie, nieco
tańsze od naszych, ale są to sfałszowane podróbki, zapewne puste w środku.
Natomiast w koszyku C prawdziwe polskie niedrogie owoce, nawet obite polskie
jabłka smakują lepiej niż jabłka zgniłego zachodu, rzecz jasna, Andrzej jest
roztropny i wybiera koszyk C, a to jest wspaniała, prawidłowa odpowiedź,
zapewniając nam wszystkim dobrą wspólną zabawę w dalszych etapach teleturnieju!"

Szanowna koleżanka Alicja B., to ta pani 'od bluzki typu golf' i 'ortopedycznych
sandałów';)) Czy jeszcze kogoś, jak mnie, bawi co drugi zdanie 'Wojny'?;))

Zawsze kupowałam Bartki, ale w tym roku uznałam, że powariowali z
cenami i kupowałam buty innych marek.
Na zimę kupiłam starszemu synkowi skórzane buty firmy Temar za
149zł.
Dokładnie takie jak na tej aukcji:
www.allegro.pl/item796938076_kozaczki_temar_skorzane_nowe_d41_roz_32_zima_2009.html
Kupowałam w normalnym sklepie i widzę, że kupiłam nawet taniej niż
na Allegro. Zresztą ten "nasz" sklepik do tej pory miał w ofercie
Bartki, ale wycofali się z ich sprzedaży właśnie ze względu na ceny.
Jakością i wyglądem, moim zdaniem, te kozaczki nie odbiegają od
Bartków.
Młodszemu kupiłam kozaczki z CCC za 50zł, ale on nawet jeszcze nie
chodzi i buty zakładam mu tylko na spacery w wózku, więc nie
widziałam sensu wydawać większych pieniędzy. Za to jak zacznie
stawiać pierwsze kroki zamierzam zainwestować w dobre butki do
chodzenia po domu.
Na wiosnę starszy miał też nie-Bartki. Kupiliśmy skórzane półbuty
Kornecki (ok. 100zł) i sportowe buty w Deichmanie (ok. 50zł). W
Deichmanie kupiłam też bardzo fajne skórzane sandałki za 80zł.
Muszę stwierdzić, że po jednym sezonie Batki wyglądały znacznie
lepiej niż te firmy Kornecki, ale to tylko estetyczne zastrzeżenia,
bo nic innego złego się z nimi nie działo.
Poza tym nie trzymam butów po starszym dla młodszego, tylko je
sprzedaję. Zeszłoroczne zimowe kozaki firmy Bartek kupione za 190
zł, sprzedałam za 60zł, więc jest to też jakiś sposób na odzyskanie
części pieniędzy. Sama nie kupuję używanych butów, ani nie przyjmuję
od rodziny, za to ciuszkami nie wzgardzę.

No i witam w klubie "jednej pensji".

Badziewie w sklepie Intershoe w Auchan
Lekka konsternacja...Stoję na środku Rynku z częścią mojego buta w jednej
ręce,drugą podtrzymując opadającą szczękę.Sandały,które kupiłem w sklepie
Intershoe rozpadły się po 3(!)godzinach noszenia.Jadę do sklepu..Próby
jakiejkolwiek reklamacji,perswazji, powoływania się na ustawę o sprzedaży
konsumenckiej(chodziło głównie o możliwość wymiany obuwia na nowe"bez zbędnej
zwłoki",co pracownicy i właściciel w/w sklepu rozumieją jako sformułowanie
oznaczające termin dwutygodniowy)spełzły na niczym.Zostałem poinformowany,że
sklep ten posiada własną i jedynie słuszną wykładnię prawa sformułowaną na
własny użytek,kierownik sklepu decyduje o tym z których uprawnień
przyznawanych mi przez ustawę mogę skorzystać,a tak w ogóle to skończmy tę
rozmowę...Ponieważ nie pozostało mi nic innego w "bezsilnej złości łykając
łzy"postanowiłem skorzystać ze wspaniałomyślnej propozycji Pani
Kierownik ,oddać sandały do reklamacji i czekać na opinię tajemniczego
rzeczoznawcy producenta(przy okazji przemiła Pani Kierownik
zasugerowała,że"Pewnie sam sobie nadepnął na piętę,rozwalił,a teraz ma
pretensje").Następnego dnia sprowokowany przez kolegę Celcjusza,który
oscylował wokół 26 kreski , postanowiłem wziąć sprawy we własne ręce,odebrać
buty i zanieść je na własny koszt do szewca.Przynajmniej w tym aspekcie
sprawy załoga sklepu Intershoe wykazała się profesjonalizmem, umożliwiając mi
odbiór moich butów w ciągu 15 minut(rzecz ciekawa,półka z butami oddanymi do
reklamacji i oczekującymi na wysłanie do swojej macierzy,liczyła okołu
kilkunastu pudełek).Tak więc sklep Intershoe w Auchan szczerze
polecam...Jedyną gwarancją jaką tam otrzymasz , jest gwarancja
niezapomnianych wrażeń.

Nie wiem czy nadal są w sprzedaży ale ja kupowałam sandałki Antylopa po 49 PLN
w sklepie sieci Everest (Arkadia, Carrefour Bemowo). Pozdrawiam.

A propos butow mniej lub bardziej ortopedycznych czy tez profilaktycznych dla
naszych maluszkow, to cytuje za ortopeda naszego syna - "ja nie wiem jak dzieci
moga w tym chodzic" - to o butach z calkiem sztywna podzeszwa, ktorych nawet w
reku nie da sie zgiac. Ja generalnie zawsze kierowalam sie zasada z poradnikow
np. "pierwszy rok z zycia dziecka" i kupowalam buty z jak najbardziej miekka
podeszwa, zeby Maly sie nie potykal - zaczal chodzic jak mial 10 miesiecy.
Synek ma 17 miesiecy i zero problemow z nozkami.

Aktualnie jestesmy na wakacjach w USA i postanowilam kupic Malemu sandalki i co
sie okazalo po przeleceniu wszystkich lepszych sklepow - tu nie ma wcale w
sprzedazy butow ze sztywnym zapietkiem i rzadko sie zdarzy, zeby podeszwa nie
byla miekka a juz sandalki to zawsze maja odkryte piety, tak jak dla starszych
dzieci. Po kilku dniach zastanawiania, czy nie ulec polskiej histerii i nie
poprosic kogos o przyslanie polskich butow poszlam do sklepu i kupilam sandalki
Timberlandy, bez piety. Nie wiem czy synek nie wykrzywi sobie stop przez dwa
miesiace , ale skoro spoleczenstwo amerykanskie nie produkuje usztywnianych
butow dla dzieci to znaczy, ze moze wcale nie sa one potrzebne. Dzieci tutaj
biegaja glownie boso, jak dzieci np. w Afryce i jakos nie widac inwalidow na
ulicach. Mysle, ze my troche przesadzamy w kwestii butow dla malych dzieci i
skazujemy je na wielomiesieczna meczarnie w imie "czegos". Nie sadze,zeby
ktoras z nas kupiala sobie takie ortopedyczne buty i paradowala w nich po domu
dla wygody Wracajac do mojego ortopedy, to stwierdzil on, ze te sztywne
buty dla dzieci, to wymysl polski i nigdzie w Europie sie tego nie stosuje
(Dodam w USA tez nie). Tak naprawde najlepiej dla malej stopy jest, kiedy jest
ona bosa, bo wtedy ma mozliwosc wlasciwie sie wyprofilowac... no i przeciez
przez wieki ludzie chodzili bez butow.
Tak wiec zycze Maluszkom jak najwiecej biegania boso lub w skarpetkach
antyposlizgowych a mamom troche wiecej dystansu do rodzimych wynalazkow
obowniczych.

W zeszłym roku takie sandałki były w sprzedaży w Selgrosie.Kupiłam mojemu
synkowi koszt jedyne 9,90
Musisz zobaczyć czy w tym roku nie ma takich w promocji.I jak nie masz swojej
karty to pójść z kimś.
A jak jesteś ze Szczecina to ja chętnie z Toba pójdę

KUPIE Sandałki dla dziewczynki r.26, PILNE
J.w
Oferty sprzedaży wraz ze zdjęciami i ceną prosze wysyłać na gazetowy.

przepraszam, ze dopiero teraz pisze,

moj Synek ma szpotawe nozki (wiele dzieci w wieku naszych ma klopoty
z nozkami), sa dwa rodzaje krzywych nozek: koslawe, czyli
tzw. "iksy" kolanka ida do srodka, i szpotawe gdy kolanka ida na
zewnatrz, robia sie takie luki z podudzi,

bylismy z tym u ortopedy, ktora popatrzyla jak zbudowane sa nasze
nogi (moj M ma podobny uklad nog), myslala tez czy to czasem nie
wina zlego wchlaniania wit. D przez organizm dziecka,
nie zalecila w sumie zadnych bucikow specjalnych tylko obserwacje
czy wada bedzie sie poglebiac czy tez nie,
to bylo pol roku temu, teraz bedziemy sie wybierac do kontroli,

sami jednak kupilismy papcie po domu, ortopedyczne, ze sztywnym
tylem, za kostke itd, zeby pomoc Synkowi te nozki prostowac, On sam
ich nie koslawi, one poprostu rozchodza sie na zewnetrzne boki, z
racji tego ze jest dosc ciezki (mimo iz nie zaczal chodzic zbyt
wczesnie),

ostatnio gdy bylismy na wizycie u naszej neurolog, doradzila nam
zrobienie zdjecia RTG kolanek, bo nie podoba jej sie lewa nozka,
powiedziala ze u wiekszosci dzieci nozki do 3 r.z. wracaja same do
nory ale martwi ja troche ze lewa nozka bardziej sie wykrzywia przy
chodzeniu,

zaraz po swietach jedziemy zrobic owe zdjecie i pozniej zobaczymy co
powie specjalista,
powiem szczerze ze martwie sie o to, bo bardzo boje sie ze bedzie
potrzebna szyna do chodzenia itp, a juz nie wspomne o ingerencji
hirurgicznej (operacji ;(
ciagle mam nadzieje ze samo wroci to do normy bo przez te pol roku
widac ogromna roznice, szpara miedzy nogami wyraznie jest mniejsza
aczkolwiek gdy Synek chodzi widac ta wade, zwlaszcza gdy spodenki ma
wezsze (np wezsze jeansy),

dlatego zwracamy duza uwage na sztywne buciki, jesli tylko maja one
pomoc w wyprostowaniu nozek to nie bedziemy na tym oszczedzac,
gdy ktos chce kupic Synkowi jakies "zajefajne" adidaski
do "zajefajnego" dresiku a sa one niskie i miekkie to odmawiam,
ma jeszcze czas na "szpanerstwo", teraz licza sie proste, zdrowe
kosci,

boje sie troszke diagnozy po zrobieniu zdjecia RTG, ale wole
wiedziec i moc jakos to naprawic niz zyc z nadzieja ze zrobi sie
to "samo"

acha, pani neurolog (bardzo dobra, ludzka kobieta) doradzila na lato
sandalki MEMO, nie znalam takich, szukalam na allegro, sa punkty
sprzedazy w calej Polsce,
podobno cholernie sztywne ale dobre, bedziemy takie kupowac,

a jakie nozki ma Twoj Maluszek? czy widac wade gdy chodzi? napisz
cos wiecej dobrze?
pozdrawiam goraco

Link do tych sandalow
www.littlewoods-online.com/images/products/main/lc/lc728v26.jpg
Kupilam je wczesna wiosna, wiec powinny byc jeszcze w sprzedazy.

kilka par butów rozm 35-37
mam na zamiane lub sprzedaz kilka par butów: letnie, sandałki, półbuty oraz
sportowe
zdjęcia do obejrzenia voila.pl/uf2zc
wiecej info na priv

hehe:) FARS dobre! :))

po mojemu to tak: dobudowana druga wieża do ratusza i zabezpieczenie przed
samolotami w postaci genetycznie zmutowanych winorośli okalających jak siatka
dwuwieżowy ratusz.

Wreszcie tramwaje (o jeden wiecej niż u naszych Przyjaciół z Północy, którzy
też w 2020 budują sobie ratusz).
Likwidacja ZOZ-ów, NFZ-ów, lekarzy rodzinnych - rozwinięta nanotechnologia: w
naszych żyłach pływają mikroskopijne sondy, które docierają do punktów
zapalnych i laserem niszczą wszelalkie wirusy, mutacje, aspiryna wciąż jednak w
sprzedaży.

Pod ZG metro i galerie handlowe z dostępem do CYBERNETU (trójwymiarowa wersja
internetu, w którym można "pójść" do kina na "że życie ma sens 18" Sky
Piastowskie i "Baśń o ludziach stąd 8" Ayoyów - Władek Sikora prezydentem ZG:))

Lotnisko na terenie "spalonego lasu" na samoloty pasażerskie latające w
stratosferze. Babimost obsługuje komercyjne loty na orbitę i jako atrakcję
muzealną ma prom DISCOVERY, który nie rozwalił się wchodząc w atmosferę w
sierpniu roku 2005. Prom ściągnął noblista z dziedziny pulsarów Profesor Gil.

Andrzej Huszcza nadal jeździ na żużlu. FALUBAZ (bo do takiej nazwy wrócono w
wyniku referendum w 2007r.) jest w E-LIDZE i walczy o mistrzostwo wraz z 24-ma
zespołami (w tym ze STILONEM Gorzów;). Zawodnicy jeżdżą w prawo i mają w
motorach hamulce!!!!!!!!

Deptak zrewitalizowany także od tyłu. W kamienicach dyskoteki, puby i kafejki z
legalną marihuaną z automatu po 5EURO. Na około deptaka biurowce po 30metrów
oszklone jak Nafta.

Wzgórza Piastowskie oplecione siecią wyciągów krzesełkowych są atrakcją dla
turystów z całej Europy i Japonii. Nad lasami i górkami wyciągiem widokowym
jedzie się do dzielnicy NOWA SÓL (nastąpiło połączenie i N.Solo i Sulechowa)
Góra Tatrzańska wyciągnięta do 2000m. oczywiście igielit i sztuczny śnieg.

Telewizja lokalna nadaje przez satelite 8 programów tematycznych (w tym erotyki
w co nie miesza sie Kościół, które zdał wszystkie swoje dobra na rzecz
biednych, którzy stali się bogaci i wzorem Jezusa naucza tylko o Bogu a ksieża
ubrani są jak Chrystus w sandałki i przepaskę na biodrach - ocieplenie klimatu,
w ZG w zimie jest 20st. w cieniu).

GAZETA WYBORCZA nie istnieje (NIESTETY!) wchłonięta przez FAKT;) a prezydent
Andrzej Lepper wraz z premierem Kwaśniewskim przygotowują nową konstytucję i
nie jest to dobra nowina dla Zielonej Góry 2020:)

Pozdrówka Smakówka:)

różności, wymiana sprzedaż ...
wymienię, sprzedam, każdą propozycję, także cenową rozważę, bo nie mogę ich już
dłużej trzymać w szafie :D kontakt najlepiej na madlaine@orange.pl, na wymianę
przyjmę najchętniej jakieś dziwactwa lub coś letniego, albo esencjonalny męski
zapach dla małżonka

1. CSP Vanille Canelle ok. 35/50 ml, kartonik,
2. Hermes, Elixir des Merveilles EDP - jakieś 55 ml ze 100 ml, kartonik - trochę
sfatygowany
3. Neonatura Cocon - 15 ml, ubytek kilka psików, niestety już miałam ten zapach
i jakoś nam ciągle nie po drodze :(
4. 20 ml Ambre Russe w zastępczym atomizerku
5. Cedre SL - nowa flaszka testowana 3 razy, ubytek malutki, kartonik nadal w
folii,
6. odlewka Fumerie Turque SL na moje oko w granicach 5 ml,
7. Guerlain Apres L'Ondee - połowa ze 100 ml, zapach kupiony w ciemno, niestety
nie mój :(
8. Jean-Charles Brosseau, Fleurs D'Ombre, Violette-Menthe zostalo ok. 25 ml z
30, kartonik,
9. woda toaletowa Jacomo Paradox Green Woman - mini flakonik do torebki, 10 ml,
ubytek ok. 1,5 ml
Głowa :mandarynka, bergamotka, czerwony pieprz, fiołek
Serce: skóra, goździk, róża, ylang-ylang, kwiat pomarańczy
Baza :ambra, sandał, cedr, wanilia, piżmo
10. Scent Intense wersja parfum roll-on, użyte 2 razy, jest też kartonik,
welurowy pokrowiec, 15 ml
11. odlewka Passage d'Enfer w atomizerze - jest ok. 5 ml
12. Madness Chopard 50 ml, ubytek w granicach 5 ml, kartonik
13. Innocent TM - 25 ml, bez kartonika, ubytek minimalny
14. zestaw miniaturek Jean Paul Gaultier, Classique i Le Male, każda po 3,5 ml,
zamknięte w plastikowej kopule, każda raz testowana,
15. Sublime Vanilia Lily Prune - 30 ml z ubytkiem ok. 5 ml, tutaj można
poczytać co nieco :)

16. woda YR Pur Désir pomarańczowa 60 ml, kartonik, raz psiknięte,
17. woda toaletowa niemieckiego duetu Maurer+Wirtz - Free World 25 ml, brakuje
3-4 ml, zapach bardzo przypomina HC White Givenchy
18. Voile d'Ambre YR - 50 ml z ubytkiem 5-8 ml
19. miniaturka Joy - 5 ml,
20 Eaux de Caron Forte, 60/100 ml, bez kartonika
21. Angel Glittering Body Powder w solniczce, 75 g, użyty 4 razy, kartonik
22. odlewka Harissa CdG - ok. 4 ml w atomizerze
23. odlewka Parfum d'Empire Osmanthus Interdite ok. 8 ml w atomizerze
24. Costume National 21 - 50 ml, kartonik nadal ofoliowany, ubytek może 2-3 ml
25. Five O'clock Lutensa - połowa z 50 ml, kartonik
26. Ambre Russe Parfums d'Empire - odlewka do 30 ml

Trochę różności Wymiana/Sprzedaż
KONTAKT NA madlaine@orange.pl, na wymianę szukam Daim Blond, Encre Noir i Yvresse Legere

Max Mara edp - 20 ml, nowe, ofoliowane, przyniosły Elfy Mikołaja, ale zapach nie dla mnie,

Serge Lutens Un Bois Vanille flakonik 50 ml, brakuje ok. 10 ml, nie mam kartonika

LL Lempickiej, 80 ml, zostało ok. 45-50, chyba nie mam kartonika

Aomassai PG - odlewka 5 ml w atomizerku, kupiłam cały flakon i mogę puścić dalej

odlewka Premier Figuier Extreme - 20 ml

odlewka 10 ml w szklanym atomizerku Idole de Lubin

odlewka Parfum d'Empire Osmanthus Interdite ok. 8 ml w atomizerze

CSP Vanille Canelle ok. 35/50 ml, kartonik

Neonatura Cocon - 15 ml, ubytek kilka psików, niestety już miałam ten zapach i jakoś nam ciągle nie po drodze

Cedre SL - nowa flaszka testowana 3 razy, ubytek malutki, kartonik nadal w folii,

Jean-Charles Brosseau Violette-Menthe zostalo ok. 25 ml z 30, kartonik,

woda toaletowa Jacomo Paradox Green Woman - mini flakonik do torebki, 10 ml, ubytek ok. 1,5 ml
Głowa :mandarynka, bergamotka, czerwony pieprz, fiołek
Serce: skóra, goździk, róża, ylang-ylang, kwiat pomarańczy
Baza :ambra, sandał, cedr, wanilia, piżmo

Scent Intense wersja parfum roll-on, użyte 2 razy, jest też kartonik, welurowy pokrowiec, pojemność 15 ml

odlewka Passage d'Enfer w atomizerze - jest ok. 5 ml

zestaw miniaturek Jean Paul Gaultier, Classique i Le Male, każda po 3,5 ml, zamknięte w plastikowej kopule, każda raz testowana,

Sublime Vanilia Lily Prune - 30 ml z ubytkiem ok. 5 ml, tutaj można poczytać co nieco nowsmellthis.blogharbor.com/b...24/968860.html

woda toaletowa niemieckiego duetu Maurer+Wirtz - Free World 25 ml, brakuje 3-4 ml, zapach bardzo przypomina HC White Givenchy

Annick Goutal Les Nuits d'Hadrien EDP kartonik, 30/50 ml

Voile d'Ambre YR - 50 ml z ubytkiem 5-8 ml

miniaturka Joy Patou - 5 ml,

Eaux de Caron Forte, 60/100 ml, bez kartonika

Madness Chopard ok. 45-47 ml z 50, kartonik

Theorema Fendi ok. 95 ml ze 100, kartonik

Nina Ricci, Les Belles, Delice d'epices, 30 ml z ubytkiem ok. 2-3 ml, kartonik

Kilka słów odnośnie wezyra również poruszonych w innych wątkach.
Firma może zatrudnia ludzi bez doświadczenia, ale ich szkoli i uważam, że to było gruntowne szkolenie, ponieważ poza pływaniem z delfinami zaliczyliśmy wszystkie wycieczki, które są w ofercie w sprzedaży.
Ludzie, którzy nie mają doświadczenia mają dzięki temu szanse je zdobyć, wiele firm takiej możliwości nie daje.
2,. Firma całkowicie wypłacalna pensja zawsze na czas bez żadnych tłumaczeń, że coś nie wyszło. Niektórzy z nas mieli okazje poznać ludzi z innych firm, którzy nie dość, że zamknięci w hotelu to jeszcze bez pensji i paszportów nieomal, że uwięzieni
3. Jesteśmy tam legalnie w przeciwieństwie do innych rezydentów niektórych firm, np. proszę podpytać, co ciało się z alfa star
4. Zakwaterowania no cóż Hilton to nie był, ale s sumie ok. W dobrym punkcie z ładnym widokiem.
5, Organizacja biura w Turcji to osobny temat, ale to nie wina wezyra, lecz odmiennego pojęcia organizacji przez Turków. Jak sie to zrozumie to ma się na to zupełnie odmienne spojrzenie. Czyli biuro też ok.
5, Stroje koszulka z logiem, spodnie, spódnica czarne pełne obuwie. Zaletą tego stroju było, że szybko schnie, jedyny zarzut to pełne obuwie. Z drugiej strony sandały by nie pasowały.
6, Kary, o które nawet turyści mnie pytali. Są w umowie, ale nikt za nami nie chodził i nie dybał na nas. Jak się zgubiło służbowy telefon to za niego płaciło - normalne
Odnośnie $$ firma nie płaci może dużo, ale płaci np. ZUS, czego niektóre firmy zarejestrowanie nie wiadomo gdzie nie robią. Pensja, która otrzymywaliśmy na miejscu bez żadnych dodatków spokojnie starczała na normalne życie + od czasu do czasu jakieś szaleństwa bez potrzeby zaciskana pasa.
Ale i tak najważniejsi są ludzie, których tam się spotkało:)) na samą myśl buzia się śmieje.
Myślę, że o wezyrze niech świadczy to, że ogromna ilość osób z zakończonego sezonu jedzie w tym.

Żeby była jasność nie były to wakacie, czasami się denerwowaliśmy, przeklinaliśmy płakaliśmy często z bezsilności. Bywało ciężko, chciało się wracać do domu itd. Jednak najczęściej nie była to wina wezyra tylko………
Czynników niezależnych. :))))
Pozdrawiam

Moja opinia o Polakach w Egipcie.
Witajcie,

jako potomek egipskich handlarzy wielbladow obecnie pracujacy
w egipskim biurze turystycznym wcisne swoje trzy piastry do
opinii o Polakach turystach w Egipcie. Watek zostal zaispirowany
ocena Polakow o Egipcjanach.

Okolo 25% znanych mi Polakow jest ok (kuaies kitir). Obraz
ich jednak przeslania mi pozostale znane mi 75% "pozal sie
Boze turystow". Z roznych miast przyjezdzaja. Wzbudzaja moj
podziw przez noszenie elastycznych skarpet do sandalow.
Ulubionym kolorem jest bialy chociaz u powazniejszych turystow
z Polski zdarza sie i czarny. Duza ich czesc pachnie tak jak
stary wielblad mojego dziadka Youseffa. maja nasza, egipska,
wdziecznosc za wykupowanie z bazarow badziewia ktore produkuja
nasze manufaktury. Mezczyzni maja dwa rodzaje fryzur - dlugie
przetluszczone wlosy lub faraonska lysa pale. Wiekszosc z nich
nosi zlote lancuchy na wydatnym karku. Przypuszczam, ze grubosc
lancucha swiadczy o stopniu zamoznosci polskiego turysty.
Niech sobie Rosjanie nie mysla... Ich kobiety nosza ciezki
makijaz rozplywajacy sie w sloncu i przypominajacy makijaz
kobiet z Koryntu. Swoje podroze po Egipcie zaczynaja od
zlokalizowania miejsca sprzedazy piwa i innego alkoholu.
Zaprzyjazniony krokodyl z Nilu ktory mial nieszczescie zjesc
Polaka mial kaca przez cztery dni. Od tego czasu krokodyle
nie jedza Polakow. Nadgryzaja tylko i wypluwaja.

Zaobserwowanym ulubionym zajeciem Polakow jest stanie w recepcji
hotelu i narzekanie. Narzekaja tez na swoje biura podrozy.
I narzekaja ogolnie... Sadze, ze narzekanie jest ulubionym
hobby Polakow.

Musze konczyc poniewaz autokar przywiozl nastepna grupe turystow
z Polski - trzeba ich wszystkich poobraczkowac, policzyc i zaczac
wysluchiwac pierwszych narzekan. Slonce za mocne/za slabe. Hotel
nie w tym kolorze. Opaska na reke powinna byc zielona. Polacy
czerwieni nie lubia. I takie tam rozne... Duze zamieszanie
wprowadzaja turysci ktorzy nie dopisali sie do licznych list
wylotowych do Egiptu. Porownywanie miesiecznego wydruku list
wylotowych z lista aktualna nie zawsze sie zgadza. Polacy tez
maja zamilowanie do braku porzadku. Niemcy na ten przyklad to...

Jezeli bede mial czas miedzy polskimi narzekaniami to sie dopisze.

Nara.

Kupiłam u nich sandały Rieker (takie raczej sportowe/casual) -
sprawdzaja sie bardzo dobrze. Nie wiem jednak, czy jeszcze maja te
marke w sprzedaży.

To przypomnij tej pani jeszcze przed wylotem - którego dokładnie
masz wylot ? W zeszłym roku jeszcze nie było tych zupek z hippa w
sprzedaży - ja brałam słoiki , miałam nawet w bagażu podręcznym
chcieli mi je zabrać ale im wmówiłam że dziecko zje je w samolocie ,
nie bierz do samolotu , Kubusiów deserków itd bo i tak Ci je
wyrzucają do kosza lepiej potem kupić na bezcłowej Kubusie lub coś
do picia , pampersy spokojnie kupisz na miejscu ( niektórzy
oczywiście powiedzą że droższe ) no droższe ale chyba lepiej zabrać
więcej zupek ze sobą !! w zeszłym roku jak bagaż był troszkę cięższy
to przymykali na to oczy , jak lecisz na samo koniec maja , będzie
na miejscu już bardzo gorąco , więc nie zabieraj dużo ciepłych ubrań
dla siebie , moje dziecko długie spodnie zakładało dopiero na mnini
disco o 21.00 i to do krótkiego rękawka , nawet komary nie gryzły ,
zresztą jest tak gorąco że zawsze możesz wyprać i wysuszyć ,
ręczników w Venus dają pod dostatkiem , pani zawsze zostawiała jak
dla 10 osób , dlatego z oszczędności bagażu możesz ręczniki na plażę
kupić na miejscu a jak nie to weź z polski jakieś najcieńsze z
" promocji " , co do bucików nie mam namiaru ja miałam z USA ,
niestety gumki już popękały , napewno podeszwa musi być twarda jak w
normalnych butach , możesz też poprostu kupić sandały lekkie dla
dzieci , łopatki , wiaderka można kupić na miejscu , ja nawet
kupiłam zabawki które potem zostawiłam na miejscu w przedzkolu !!! o
jedzenie dzieci się nie martw moje naprawdę nie jadło schudło 2 kg ,
ale najwaźniejsze że piło dużo napojów i się nie rozchorowało , weź
oczywiście smectę , nifurokzazyt i coś na gorączkę chociaż apteki są
tam bardzo dobrze zaopatrzone , proponuję Ci jeszcze zakup dla
maluchów zwykłych białych koszulek z krótkim rękawkiem , które potem
wyrzucisz , dzieci moje też kąpały się w takich nawet w basenie i
żadne się nie poparzyło słońcem , czpka też oczywiście najlepiej
biała - no cóż jak coś jeszcze chcesz to napisz ! jak znasz chciaż
trochę angielski i niemiecki to sie w hotelu super porozumiesz ,
obsługa naprawdę jest miła , jak wcisną Cię do pokoju z którego nie
będziesz zadowolona to powiedz że chcesz inny , najlepsze są w
budnyku głównym , ja miałam z widokiem na uliczkę , dostałam taki
zaraz na początku , na lotnisku popros miejsca na początku chociaż
chyba z infantami wszystkim takie dają , ja w jedną i drugą strone
miałam nawet miejsce na infanta , nie wiem jak to jest !!! Zobaczysz
będziesz zadowolona z pobytu w Venus - jedyne co mi sie nie podobało
to plaża i dno morza no ale coż nic nie jest idealne , za to woda
naprawdę czysta !!!!

My mielismy sandałki i byłam zachwycona, niedosc ze cena super to i
wykonanie duzo lepsze i ładniejsze od Bartków.
W tym roku uptarzyłam juz na ich stronie zimowe butki i czekam az
sie pojawia w sprzedazy.

Nie ma takiej możliwośći, nie ma nigdzie listy przecen. W sklepach
masz tylko obuwie zimowe i jesienno/wiosenne oraz sportowe. Sandałki
są w magazynowym depozycie i nie ma ich w sprzedazy.

huśtawkę stojącą na rowerek 3- kołowy , i inne
Huśtawka jest w idealnym stanie.
do zamiany lub sprzedaży także
rożek kokosowy nowy,
buciki skórzane - sandałki r. 22 i 24.
krzesełko drewniane, przewijak,

szczegóły na gonia441@op.pl

do zamiany lub sprzedaży...

adidaski rozm 23 i kozaczki 22 na większe w podobnym stanie sandałki rozm 27,
spodenki na 115, czapeczki granatowa lub czarna, czapeczki z daszkiem lub
nne propozycje do roważenia,

albo sprzedamy

pzdr

Kosciol nie bankrutuje....
Cytat z artykulu:

"Wcześniej zbankrutowały już diecezje w Berlinie i Akwizgranie."

Wedlug Encyklopedii Powszechnej "bankructwo = upadlosc" to:
"postanowienie wyd. przez sąd, gdy podmiot gosp. zaprzestał płacenia długów.
Z wnioskiem o ogłoszenie upadłości mogą wystąpić wierzyciele podmiotu
gospodarczego. (...) W skutek ogłoszenia upadłości podmiot upadły traci
możliwości zarządzania oraz rozporządzania majątkiem, który staje się masą
upadłości. Cały majątek zostaje wydany syndykowi, który nim zarządza i
przeprowadza likwidację przez sprzedaż ruchomości i nieruchomości, ściągnięcie
wierzytelności od dłużników upadłego i zrealizowanie innych praw dotyczących
masy upadłości.(..)"

Mieszkam w Berlinie i znam cala sprawe tutejszego arcybiskupstwa i jego
trudnosci finansowych. Wlasnie - TRUDNOSCI FINANSOWYCH, a nie bankructwa!
Na skutek ROZNYCH czynnikow (nie tylko zmnejszania sie liczby wiernych, ale tez
przez wchloniecie Berlina Wschodniego po zjednoczeniu, przespekulowanie sie
obrotem nieruchomosciami itp.) arcybiskupstwo popadlo w zadluzenie, przyznam,
ze dosc spore. Nigdy jednak nie oglaszalo upadlosci, lecz zatrudnilo swieckiego
specjaliste-analytika do spraw finansowych, ten sporzadzil plan naprawy
sytuacji, ktory z powodzeniem jest wlasnie realizowany. Naturalnie nie obylo
sie bez zwolnien (moj znajomy zakrystianin stacil prace i musial przeniesc sie
do jednej z parafii w Bonn), polaczone zostaly zbyt blisko siebie lezace
parafie, starszych ksiezy (niemieckich) wyslano na wczesniejsze emerytury.
Cala akcje poprzedzila ogolna zbiorka pieniedzy we wszystkich parafiach.
Skladka wynosila od 50 Euro wzwyz, a udzial byl tak powszechny, ze w rezultacie
zebrano niezly kapital.
Berlinowi pomogly tez inne biskupstwa w Niemczech; prawdopodobnie rowniez
Watykan. Tak wiec o "upadlosci" czy "bankructwie" nie bylo mowy i okreslenie w
artykule jest nieprawdziwe.

Teraz kilka uwag ogolnych:

1. Pauperyzacja Kosciola nigdy nie wychodzila mu na zle; przeciwnie - fenomen
Kosciola najlepiej uwidacznia sie w fakcie, ze im biedniejszy, bardziej
przesladowany czy szykanowany, tym bardziej preznieje, a z trudnosci zawsze
wychodzi bardziej odporny i bardziej uduchowiony. Tak bylo od czasow
przesladowan pierwszych chrzescian, przez okresy roznych zawirowan historii,
rewolucji az do czasow wspolczenych (vide Kosciol w okresie komunizmu).
Kosciol boi sie biedy, wbrew temu, co sugeruja na tym forum rozni jego
wrogowie. Powiem wiecej; ludzie naprawde wierzacy zdaja sobie sprawe z faktu,
ze majatek PRZESZKADZA raczej wierze, wystarczy po prostu otworzyc Nowy
Testament i poczytac sobie, co na temat bogactwa i majatku mowil sam Zbawiciel.
Jako instytucja musi on naturalnie posiadac odpowiednia strukture i dysponowac
funduszami; nie mozna w dzisiejszym swiecie dotrzec do ludzi z Radosna Nowina,
wedrujac w jednej tunice i sandalach na nogach, jak to bylo za czasow Jezusa.
Zdarzaja sie tez rozne przypadki nieewangelicznego bogacenia sie duchownych i
roznego rodzaju naduzycia i malwersacje (Jankowski, sprawa Banco Vaticano
itp.), ale sa to po prostu ZWYRODNIENIA przeciwne nauce Mistrza z Nazaretu, o
czym z bolem ogol wiernych zdaje sobie raczej sprawe...

2. Polacy decydujacy sie na stale mieszkac w Niemczech, powinni w pierwszej
kolejnosci jak najszybciej opanowac jezyk niemiecki, a z tym wlasnie jest
najwiekszy problem. Polacy-katolicy i tak musza zarejestrowac sie w jakiejs
niemieckiej parafii, wlasnie ze wzgledu na dobrowolny podatek koscielny, a
misje polskie, to tylko gest dobrej woli Kosciola niemieckiego, zdajacego sobie
sprawe z brakow jezykowych polonusow. Nie chodzi tu wcale o kultywowanie
polskich obyczajow (piesni, nabozenstwa, nieco odmienna liturgia itd.)lub o
wieksza poboznosc Polakow, ale o sprawy praktyczne, glownie o poprawna i
wyczerpujaca spowiedz w jezyku, ktory po prostu zna sie lepiej... To prawda, na
msze w jezyku polskim przychodzi wiecej wiernych, ale jesli np. w Berlinie w
niedziele odprawia sie je w zaledwie trzech roznych kosciolach, to sila rzeczy
jest tez wiecej uczestnikow.

cdn.

panie "sklepowe" w centrach handlowych (Wwa)
Pamietam moją pierwszą wizytę w Mediolanie. To było tuz przed studiami, nie
miałam grosza w kieszeni, maj w duszy i oczy wielkie jak 5 zł na widok
sklepów, butików, blichtru i obsługi. Sklep jakis (nie pamietam marki0 -
wchodzę, zauroczona jakimis sandałami na niepotycznej szpilce z paskiem
grubości włosa wokół kostki i palców - stoje przed nimi jak wryta, a juz
dopada mnie ktos, sadze, zdejmuje z mojej zmeczonej stopy sandałiki
(skromniutkie i warte pare grosz), zakłada na nie przesliczne arcydziełko,
jak dziekuje i mówię po prostu, że mnie nie stac i że szkoda fatygi pani
usmiecha się i mówi, że przeciez nie musze kupowac, moge ogladac, a ona po to
jest, by mi to pokazać....

I wróćmy do meritum.
Ten weeknd zmarnowalismy z mężem na poszukiwaniach nowego garnituru.
Zmarnowaliśmy, bo bieganie w sobote i w niedziele po sklepach, to
rzeczywiście marna rozrywka, ale nie było wyjścia... No już - juz, konkrety:)
Pannice zatrudnione w sklepach z odzieżą męską. Zauważylam, ze zwykle nie sa
to dziewczyny super piekne - nie wiem, czy chodzi o to, by nadto pana nie
oniesmielić, w każdym razie sa to zwykle drobne dziewczatka z nadwagą ale z
niebotycznym ego...

Wchodząc do sklepu mój mąż oczekuje konkretnego produktu - spodnie skrojone
tak i tak, amrynarka skrojona tak i tak, taka długość, taki makiet itp.
Panny zapewniają: lez prosze pana, teraz jest taka moda, że właśnie
odwrotnie, niz pan chce, teraz TAK SIE NOSI! Hmmm - znam go troche i wiem, że
takie stwierdzenie oznacza 0 prowizji od sprzedaży, dla ciebie dziewczyno -
popełniłas własnie błąd karydynalny! Mój mąż nie znosi być pouczany
argumebtami, że teraz tak sie nosi - on ma swoje przyzwyczajenia i kaprysy,
których pewnie nie zmieni nigdy. Widze, ze indorzeje, ale opanowując sie
syka: skoro pani nie ma czegos, co odpowiadałoby mi, prosze mi po prostu o
tym powiedzieć. Ona sie jeszcze próbuje nie zgadzac - napięcie wzrasta,
atmosfera gestnieje i uratowac syuacje może tylko: to bardzo pani dziekujemy,
do widzenia.

Rekord w tym wzgledzie pobiła pewna pannica z Royal Collection w Blue City.
To prawda, ze pokazała mu ok 30 różnych garniturówe, to prawda, że
przymierzył ich z tuzin, ale czy do cholery przy 31-szym musiała sie OBRAZIĆ,
ŻE NIC NIE KUPIŁ? Tak, tak - ona sie po prostu obraziła. Odwiesiła marynarke
na wieszak, odróciła na pięcie i ostentacyjnie wróciła na miejsce, gdzie
czychałay z koleżanka na klienta, który chce kupić cos, co sie nosi, a nie
cos co by mu sie podobało. Ani me, ani be, ani kukuryku. Odchodząc
usłyszelismy jeszcze, jak rzuca oburzonym tonem: "no przeciez z pół godziny z
nimi chodze, ale sami nie wiedzą czego chcą"...

Kolejna zastanawiająca sprawa: żadnych rabatów. Z rozmów ze sprzedawcami
można by wysnuc tezę, że sklepy w duzych centrach handlowych sprzedaja towar
poniżej ceny produkcji:) No nic sie nie da urwać. przeciez nawet 5% rabatu
daje klientowi satysfakcję i zapisuje sie w jego pamięci...

Jakie są wnioski? Otóż większośc osób pracujacych w sklepach nie ma zielonego
pojęcia o handlu i podejściu do klienta. Stąd tytuł: sklepowe, tak jak z
komunistycznego sklepu obfitiującego z ocet i puste pułki oraz wypełnionego
atmosfera zniechęcenia i ogólnej niemocy;)

Mam nadzieje, ze to sie zmieni...

Czarna lista klientów szkółek:)))
Był już wątek o tym jacy wstrętni są szkółkarze i sprzedawcy roślin.
Proponuję dla równowagi wątek o klientach... mam wrażenie, ze niektórzy z was
stoją po tej właśnie „stronie lady”. Chyba się nie mylę?
Moje własne doświadczenia jako sprzedawcy (i właściciela szkółki zarazem) są
generalnie pozytywne. Jest jednak pewna grupa klientów sprawiających, że nie
zawsze można być nieustająco miłym, usłużnym i tryskającym optymizmem. Opisze
pokrótce kilka takich typów.
Typ „do czego by się tu przyczepić”
Wodzi niezadowolonym wzrokiem dookoła i wszystko ma za złe. Jedna roślina
jest za mała, on chce większą. Jak zobaczy większą, to krzywi się: a czemu
ona taka droga? Mówi, że w innej szkółce widział taką samą (albo większą)
roślinę za pół tej ceny – jednak w końcu i tak kupuje. Ciekawe dlaczego...?
Typ „jasio wędrowniczek”
Mimo dobrze oznakowanego placu sprzedaży detalicznej uwielbia dłuższe
wędrówki. Potrafi wejść do szklarni z korzeniącymi się sadzonkami albo
podeptać rośliny w mateczniku. Prywatny taras przy domu? Cóż to dla niego,
przecież on, pan klient jest tu najważniejszy. Czasami zażyczy sobie by mu
wykopać jakąś roślinę z prywatnej rabaty – „co, nie chce Pani na mnie
zarobić?” dziwi się potem filuternie słysząc odmowę.
Typ „mały spryciarz”
Przychodzi latem z reklamacją na drzewko owocowe kupione podobno wiosną. Mówi
ze „się nie przyjęło”. Etykieta zawsze „jakoś tak się zapodziała”. Mówię mu:
ale widzi Pan, to drzewko to brzoskwinia a ja wiosną w ogóle nie miałam
brzoskwini w sprzedaży... Inny wariant: przynosi drzewko kupione ponoć
jesienią lub wiosną. Patrzę i moje oczy widzą... trzyletnią jabłonkę.
Handlujemy tylko jednorocznymi okulantami, więc... Po dłuższej rozmowie
klient przyznaje, że może się pomylił i to drzewko jednak najpierw się
przyjęło i rosło a padło rok-dwa później. Się pomylił, no cóż;)))
Typ „nie wiem czego chcę, proszę mi doradzić”
W konkursie na najgorszego klienta niezagrożone pierwsze miejsce. Osoba która
nie wie jaką ma ziemię w ogrodzie, nie wie gdzie w ogrodzie ma cień, nie ma
żadnego planu zagospodarowania ogrodu, nie wie jakie rośliny jej się
podobają... być może nie wie nawet że zimą bywa zimno, ale oczekuje że
sprzedawca doradzi jej „coś ładnego do ogródka”. Inny wariant tego
klienta: „proszę mi doradzić coś co będzie się podobało mojej żonie”
(najwyraźniej uważa, że ja znam jego żonę lepiej niż on sam i wiem co jej się
podoba – chociaż na oczy jej nigdy nie widziałam) Koszmar z ulicy Wiązów
wysiada przy takim kliencie.
Typ „miłośnik nowości”.
Na wstępie pyta: a co ma Pani z nowości? Tłumacząc z polskiego na nasze,
takie pytanie oznacza: masz mi pokazać których roślin nie znam albo których
nie mam w swoim ogrodzie i wcale mnie nie obchodzi skąd masz się tego
dowiedzieć.
Typ „powracający z zagranicy”
Narzeka na wszystko, nic mu się nie podoba – nawet ceny (Pani, u nas w
Niemcach takie tuje to za 2 euro można kupić) Co ciekawe jednak, ten typ
klienta dużo i chętnie kupuje. Co jeszcze ciekawsze, zawsze wraca na następne
zakupy. Masochista, a może patriota – kupuje gorsze i droższe, ale polskie?
A może wy znacie jeszcze jakieś ciekawe typy? :))
Przy okazji, ciekawe co amatorzy "czarnej listy szkółek" powiedzieliby na
analogiczne działania w wykonaniu szkółkarzy... Już to widzę oczami
wyobraźni - we wszystkich szkółkach tablice piętnujące wrażych klientów:
klient XX, jeżdżący białym fordem o numerze rejstracyjnym etc etc... cechy
szczególne: złośliwy wyraz twarzy, skarpetki noszone do sandałów, braki w
uzębieniu... Uwaga!! Bywa wulgarny i lubi mu się coś "przykleić" do rąk.
Podobało by się? ;)

czytajac posty oponentow staffonly oraz kilku innych stałych
frustratow na tym forum mam nieodparte wrazenie ze!!!duzo musiecie
sie o ludziach nauczyc np. tego, ze polaryzowane postrzeganie swiata
na zasadzie ja turysta vs. biuro podrozy oszusci, ja strasznie
poszkodowany wczasowicz vs. cala ta banda rezydebtow leniuchow z
praca lzejsza od spania zainteresowana tylko sprzedaza wycieczek
fakultatywnych, ja polski cwaniak europejczyk pelna geba vs. banda
nieokrzesanych "brudasow" nie znajacych polskiego itd (wymieniac by
dlugo ) ja jedyny nieomylny na forum vs. oplacani forumowi klakierzy
biur podrozy nie moze przyniesc pozytywnych efektow. Wydaje sie ze
nie tylko brak wam klasy podrozowania, ale takze zwyklego pogodnego
nastawienia do swiata, a w szczeegolnosci dystansu do samych siebie.
Nie powinniscie tez wychodzic z zalozenia ze skoro zaplaciliscie to
macie licencje na ublizanie hotelarzom, wlascicelom pensonatow,
recepcjonistom, obcym kulturom i zwyczajom. Zastanowcie sie takze
nad tym jakze latwo przychodza wam slowa oszusci i zlodzieje i czy
czasem w swej nieskazitelnej zapewne pracy nie maci sobie nic do
zarzucenia i jakbyscie sie czuli gdyby jeden czy drugi oszolom gnoil
was na forum i wasza prace szufladkujac do jednego wora;).
Proponuje Wam drodzy niezadowoleni i nieskazitelni pozostawac w
swych luksusowych ( a jakze ) willach, sterylnie czystych. I
zdecydowanie sprawdzajcie informacje w internecie a w szczegolnosci
na forach ) wtedy tylko utwierdzicie sie w przekonaniu ze decyzja o
pozostaniu we wlasnym 'palacu" byla decyzja sluszna bo kiedy tylko
wysuniecie swe cwaniackie zakompleksione nosy poza swoja Panska
zagrode to czyhaja na was demoniczni rezydenci, biura potwory, i
wampiry hotelarze tylko po to by was skroic na waszej jakze zasobnej
kieszeni;). Wake up !!! jestescie mala garstka jakze wysmiewana nie
tylko przez rezydentow ale jakze niemile widziana przez caly staff
pracujacy w branzy turystycznej na swiecie, nikomu swoja bytnoscia
gdziekolwiek swym marnym groszem zycia nie uratujecie, bywaja tacy
ktorzy placa i wymagaja adekwatnie do tego co zaplacili a jesli
uwazaja ze tak nie jest nie odsadzaja wszystkich od czci i wiary,
nie ublizaja innym i nie wypisuja bredni i nadinterpretacji na
forach. Kasa niestety nie oznacza klasy a tega pani ze spalona
trwala i jej wasaty maz w skarpetkach i sandalach sa jakze mile
widziani zawsze jesli tylko nie bedziemy musieli sie za nich
wstydzic, jesli nie bedziemy musieli byc wzywani o 2 w nocy do
hotelu przez recepcjoniste i interweniowac by przestali robic
pijackie libacje przy basenie itd itd............kazdej pracy nalezy
sie szacunek tak jak i temu ktory ja Twoim zdaniem utrzymuja......bo
idac twoim tokiem rozumowania mozesz plikiem spietych banknotow
rzucic komus w pysk bo przeciez Panisko placisz a ktos kto dostal
dolarami w twarz powinien Panisko przeprosic i podziekowac za laske
zycia :)

Reklamacja - sadze ze wazne. Prosze o pomoc
Witam!

Mam problem z niezetelnym sprzedawca. Tekst jest troche dlugi - chcialem
wszystko dokladnie opisac i niczego nie pominac.
Liczac na to, iz w parze z wysoka cena w 'dobrym' sklepie idzie towar dobrej
jakosci i niewadliwy zakupilem w roznych odstepach czasu trzy pary butow.
Chodzi m.in. o martensy, ktore swoje kosztuja.

W grudniu 2003 zanioslem do reklamacji dwie pary obuwia. Sandaly z peknieta
podeszwa oraz w/w martensy z popekana skora na zapietkach i poprutymi szwami.
Nalezy wspomniec, ze podeszwa pekla w sandalach po ok. 2-3 miesiacach
chodzenia. W martensach podeszwa jest w pozadku, a chodzilem w nich przez
prawie rok. Sandaly tez kupilem 'lepsze', poniewaz nie chcialem powtarzac
wpadki z przed roku, gdy kupilem sandaly 3 razy tansze i dlugo sie nimi nie
nacieszylem (tez ok 2-3 miesiecy).

No i teraz problemy:
1) sklep w odpowiedzi na moja reklamacje przedstawil jakies pisma wystawione
przez hurtownikow (dostawcow dla tego sklepu). Pomijacac fakt, ze z
odpowiedzi hurtownikow wynika iz buty nie sluza do chodzenia, to strona w
postepowaniu jest tylko i wylacznie sklep - i to sklep powinien ustosunkowac
sie do mojej reklamacji. Dodatkowo posiadam pisemne oswiadczenie wlasciciela
sklepu, iz uzasadnienie nieuznania reklamacji sporzadzili pracownicy firmy
trzeciej nie pracujacy na zlecenie sklepu. Ergo przedstawiono mi oswiadczenie
podmiotu nie bedacego strona w postepowaniu reklamacyjnym.

2) poniewaz ustawowo sprzedawca ma 14 dni, aby ustosunkowac sie do
reklamacji, a w ciagu 14 dni nie uzyskalem od SKLEPU zadnej odpowiedzi (w tej
sprawie dzwonilem w tej sprawie do UOKiK oraz Federacji Konsumenckiej i
uzyskalem odpowiedz potwierdzajaca moje roszczenia). Dlatego powolujac sie na
przepisy sprzedazy konsumenckiej zazadalem naprawy lub wymiany obuwia.
Podstawa byl artykul mowiacy, ze jzezeli w ciagu w/w 14 dni sprzedawca nie
ustosunkuje sie do reklamacji, to automatycznie reklamacja zostaje uznana i
sprzedawca musi szkode naprawic.

3) dzis dzwonie i.... o zgrozo 12 minut dogadywania sie (oczywiscie pani nie
byla laskawa na moja prosbe sie przedstawic; dodatkowo zarzucilami, ze ja
obrazam - gdy poprosilem, aby wskazala w ktorym momencje i jakimi slowami ja
obrazilem, nie uzyskalem odpowiedzi tylko jakies wykrecanie sie) zostalem z
kwitkiem. Kwitkiem - nastepnym papierem, tym razem przedstawionym przez sklep
bezposrednio. Niestety telefonicznie nie udalo mi sie rowniez uzyskac
informacji kto wystawil ten dokument i kto sie pod nim podpisal. A w
dokumencje (z tego co mi przeczytano) stoi, iz:
a) oddalenie reklamacji jest podtrzymane, poniewaz sprzedawca rozpatrzyl ja w
wymaganym terminie - jak juz wyzej napisalem: sklep sie nie ustosunkowal do
mojej reklamacji, tylko zaslonil sie dokumentem od dostawcy.
b) sklep jest strona w postepowaniu - to bylo jasne i na to powolalem sie
zadajac naprawy obuwia
c) sklep ma prawo do powolania niezaleznego rzeczoznawcy - tez jasne, ale nie
uzyskalem (w terminie 14 dni) bezposrdnio od sklepu zadnego uzasadnienia, a
tym bardziej wystawionego przez rzeczoznawce.

Jak widac odpowiedz sklepu to kolejne mydlenie oczu - nie ustosunkowal sie do
mojego roszczenia. Dostalem odpowiedz na reklamacje, a nie na zadanie naprawy
obuwia.

A szczytem bylo drugi raz z kolei tlumaczenie przez telefon kierowniczki iz
nie zna sprawy i nic wiecej nie powie - a dzwonilem ponad tydzien po
zlozeniu odwolania i cos takiego raczej nie powinno przejsc niezauwazone
(chyba, ze sklep ma faktycznie mase reklamacji i dwie pary obuwia na raz,
to 'pryszcz'). Poprzednio wlasciciel sklepu tez sie tlumaczyl, ze nie mial
czasu przez ponad 2 tygodnie z zapoznaniem sie z moja sprawa.

Buty juz leza prawie poltora miesiaca u sprzedawcy. Kolejny raz pracownicy
The Original odsylaja mnie z kwitkiem.
Na co mam sie jeszcze powolac, aby mi w koncu naprawili te buty (a trzecia
para czeka tez do reklamacji).

No i pytania:
- czy panstwu tez sie zdazylo, ze sprzedawca zaslanial sie pismem od swojego
dostawcy / hurtownika?
- czy mieliscie tez takie przygody z The Original?
- do kogo sie zwrocic? Bo sadze, ze moje roszczenie jest zasadne i sklep nie
powinien wiecej mydlic oczu... Chyba ze sie myle...

Pozdrawiam
Arkadiusz Kaminski

Reklamacja - sadze, ze wazne. Prosze o pomoc
Witam!

Mam problem z niezetelnym sprzedawca. Tekst jest troche dlugi - chcialem
wszystko dokladnie opisac i niczego nie pominac.
Liczac na to, iz w parze z wysoka cena w 'dobrym' sklepie idzie towar dobrej
jakosci i niewadliwy zakupilem w roznych odstepach czasu trzy pary butow.
Chodzi m.in. o martensy, ktore swoje kosztuja.

W grudniu 2003 zanioslem do reklamacji dwie pary obuwia. Sandaly z peknieta
podeszwa oraz w/w martensy z popekana skora na zapietkach i poprutymi szwami.
Nalezy wspomniec, ze podeszwa pekla w sandalach po ok. 2-3 miesiacach
chodzenia. W martensach podeszwa jest w pozadku, a chodzilem w nich przez
prawie rok. Sandaly tez kupilem 'lepsze', poniewaz nie chcialem powtarzac
wpadki z przed roku, gdy kupilem sandaly 3 razy tansze i dlugo sie nimi nie
nacieszylem (tez ok 2-3 miesiecy).

No i teraz problemy:
1) sklep w odpowiedzi na moja reklamacje przedstawil jakies pisma wystawione
przez hurtownikow (dostawcow dla tego sklepu). Pomijacac fakt, ze z
odpowiedzi hurtownikow wynika iz buty nie sluza do chodzenia, to strona w
postepowaniu jest tylko i wylacznie sklep - i to sklep powinien ustosunkowac
sie do mojej reklamacji. Dodatkowo posiadam pisemne oswiadczenie wlasciciela
sklepu, iz uzasadnienie nieuznania reklamacji sporzadzili pracownicy firmy
trzeciej nie pracujacy na zlecenie sklepu. Ergo przedstawiono mi oswiadczenie
podmiotu nie bedacego strona w postepowaniu reklamacyjnym.

2) poniewaz ustawowo sprzedawca ma 14 dni, aby ustosunkowac sie do
reklamacji, a w ciagu 14 dni nie uzyskalem od SKLEPU zadnej odpowiedzi (w tej
sprawie dzwonilem w tej sprawie do UOKiK oraz Federacji Konsumenckiej i
uzyskalem odpowiedz potwierdzajaca moje roszczenia). Dlatego powolujac sie na
przepisy sprzedazy konsumenckiej zazadalem naprawy lub wymiany obuwia.
Podstawa byl artykul mowiacy, ze jzezeli w ciagu w/w 14 dni sprzedawca nie
ustosunkuje sie do reklamacji, to automatycznie reklamacja zostaje uznana i
sprzedawca musi szkode naprawic.

3) dzis dzwonie i.... o zgrozo 12 minut dogadywania sie (oczywiscie pani nie
byla laskawa na moja prosbe sie przedstawic; dodatkowo zarzucilami, ze ja
obrazam - gdy poprosilem, aby wskazala w ktorym momencje i jakimi slowami ja
obrazilem, nie uzyskalem odpowiedzi tylko jakies wykrecanie sie) zostalem z
kwitkiem. Kwitkiem - nastepnym papierem, tym razem przedstawionym przez sklep
bezposrednio. Niestety telefonicznie nie udalo mi sie rowniez uzyskac
informacji kto wystawil ten dokument i kto sie pod nim podpisal. A w
dokumencje (z tego co mi przeczytano) stoi, iz:
a) oddalenie reklamacji jest podtrzymane, poniewaz sprzedawca rozpatrzyl ja w
wymaganym terminie - jak juz wyzej napisalem: sklep sie nie ustosunkowal do
mojej reklamacji, tylko zaslonil sie dokumentem od dostawcy.
b) sklep jest strona w postepowaniu - to bylo jasne i na to powolalem sie
zadajac naprawy obuwia
c) sklep ma prawo do powolania niezaleznego rzeczoznawcy - tez jasne, ale nie
uzyskalem (w terminie 14 dni) bezposrdnio od sklepu zadnego uzasadnienia, a
tym bardziej wystawionego przez rzeczoznawce.

Jak widac odpowiedz sklepu to kolejne mydlenie oczu - nie ustosunkowal sie do
mojego roszczenia. Dostalem odpowiedz na reklamacje, a nie na zadanie naprawy
obuwia.

A szczytem bylo drugi raz z kolei tlumaczenie przez telefon kierowniczki iz
nie zna sprawy i nic wiecej nie powie - a dzwonilem ponad tydzien po
zlozeniu odwolania i cos takiego raczej nie powinno przejsc niezauwazone
(chyba, ze sklep ma faktycznie mase reklamacji i dwie pary obuwia na raz,
to 'pryszcz'). Poprzednio wlasciciel sklepu tez sie tlumaczyl, ze nie mial
czasu przez ponad 2 tygodnie z zapoznaniem sie z moja sprawa.

Buty juz leza prawie poltora miesiaca u sprzedawcy. Kolejny raz pracownicy
The Original odsylaja mnie z kwitkiem.
Na co mam sie jeszcze powolac, aby mi w koncu naprawili te buty (a trzecia
para czeka tez do reklamacji).

No i pytania:
- czy panstwu tez sie zdazylo, ze sprzedawca zaslanial sie pismem od swojego
dostawcy / hurtownika?
- czy mieliscie tez takie przygody z The Original?
- do kogo sie zwrocic? Bo sadze, ze moje roszczenie jest zasadne i sklep nie
powinien wiecej mydlic oczu... Chyba ze sie myle...

Pozdrawiam
Arkadiusz Kaminski

Różne od 68 do 86. Kapciuszki i buciki do 14,5 cm.
Mamy troszkę ubranek do zamiany (sprzedaży). Na każdą porę roku coś się
znajdzie.

1. Granatowa polarkowa katanka rozm.80-86 (12 m-cy), z wykładanym kołnierzem,
cała obszyta kraciastą lamóweczką. Z tego samego kraciastego materiału mała
aplikacja. Na 3 guziczki. Dł. 35 cm, szer. 35 cm.

2. Różowe spodenki w gumkę, 60% bawełna, 40 polyester. Na dole nogawek
ozdobny ściągacz, na górze biała kokardeczka. Bardzo oryginalne. Dł.całk.47 cm

3. Różowy sweterek New Baby z akrylu. Rozpinany (4 guziczki), w serek.
Rozm.80 (12 m-cy). Założony 1 raz i uprany. Stan bdb.

4. Różowy sweterek - pelerynka. Częściowo ażurowy, wełniany.Dł.od karku 35 cm.

5. Princeska dzinsowa. Na dole pasek z kwiatuszkami. F-ma Palomino od C&A.
Rozm.z metki 92, ale moim zdaniem jest nieco mniejsza (86-90). Zapinana na
ramionkach na fajny guziczek. Jest naprawdę bardzo ładna. Bardzo dobrze się
nosi i pierze. Dł.całk.(z zapiętym guziczkiem) 41,5 - 42 cm
Szer.pod paszkami 30 cm,
Szer. na samym dole 40 cm.

6. Spódniczka Gymboree, fioletowa z karczkiem, na regulowane szelki. Na dole
i na karczku ozdobiona taśmą z kwiatuszkami. Całość bardzo wesoła. Dzięki
regulacji szelek pasuje od 80 do 92 cm. Dł.samej spódniczki z paskiem 27 cm.

7. Dżinsowa spódniczka, zapinana na całej dł. Na 4 napy. Z przodu kieszonki
wszywane, z tyłu 2 kieszonki naszywane. Dł. 24 cm, szer.w pasie 22-23 cm. Z
tyłu w pasie wszyta gumka.

8. 2 bluzeczko-sukieneczki. Z białym kołnierzykiem, rozkloszowane. 1-sza –
dł. 31 cm, 2-ga – dł. 36 cm.

9. Wyłącznie na specjalne okazje, elegancka sukieneczka z krótkim rękawkiem.
Stylizowana – z ala aksamitu, granatowa, z haleczką. Kołnierzyk i mankiety
koloru ecru, na dole sukienki koronka. Śliczna. F-ma Adams, rozm. 6-12 m-cy
(80 cm). Dł. 45 cm, szer. pod paszkami 27-28 cm.

11. Rampers z krótkim rękawkiem i krótką nogawką, rozm.18 M (dł.od karku do
kroku 41-42 cm), f-ma The Childrens Place, raczej dziewczęcy - biały w
kolorowe kwiatuszki. Zapinany na białe guziczki na całej długości. Miła
przewiewna bawełna. Mało noszony (kupiłam zeszłego lata u mamy na forum -
nowiutki, z metką).

12. Rampers z krótkim rękawkiem i krótką nogawką, niebieski. Zaokrąglony
kołnierzyk i mankieciki (u rękawków i nogawek) białe. Mięsista bawełna, f-my
Sofija, rozm.68. Dł. Do kroku 37 cm. Rozpinany na brzuszku i w kroku.

13. Rampers bez rękawków Baby Cool, rozm. 3 m-ce (ale zdecydowanie pasuje
również na większe dziecko). Poziome wesołe paseczki, białe, jasny róż,
niebieski i żółć. Przewaga czerwonego, po bokach 2 czerwone kieszonki, całość
obszyta czerwoną lamówką. Dł. Do kroku 37 cm.

14. Rampers 5*10*15 bez rękawków i nogawek (czyli chyba body . Rozm.80 cm
(dł.do kroku 39 cm). Rozpinany w kroku. Biały w słodkie różowe kropeczki,
obszyty różową lamówką.

15 . Miękkie dżinsowe ogrodniczki (rozm.z metki 0-6 m-cy, ale spokojnie mogą
być na większą dziewczynkę). Dł.regulowana szelkami, rozpinane w kroku i po
bokach. Z tyłu na pupie wszyta falbanka. Dł. Max. 51 cm, szer. 27 cm.

16. Ogrodniczki sztruksowe, f-my OshKosh, nasycony róż, rozm. ok.80 (18 m-
cy), nogawki rozpinane po wewn.stronie. Dł.regulowana, dł.max. 60-61 cm.

17. Nowe bordowe ogrodniczki. Rozm.80-86. Dł.całk. 64,5 cm, dł.nogawki od
kroku 18 cm, szer. 32 cm. Dł. ogrodniczek regulowana.

18. Używany dość mocno komplet 2-cz. Bluza na baju, jasnokremowa z
kwiatuszkiem z przodu. Zapinana na ramieniu. Spodenki miodowe, troszkę
dzwonowate. Bluza: dł. 31 cm, szer. 31 cm
Spodenki: dł. 44 cm, szer. w pasie 20-28 cm.
Całość nie ma dziur, przetarć itp., raczej jest sprana.

19. Komplet 3-częściowy z miękkiego polaru, różowy (budyniowy). Rozm.80,
starcza do 86.
Bluza rozpinana na guziczki, z kołnierzykiem zaokrąglonym, spodenki w gumkę
głębokie i czapeczka (toczek). Sama dorobiłam na szydełku troczki (można
odpruć). Bluza: dł. 33-34 cm, szer. 29 cm.
Spodenki: dł. 42 cm, szer. w pasie 20-28 cm.

20. Różowy polarowy komplet 2 -częściowy. Bluza z kapturkiem, na zameczek.
Spodnie w gumkę. Rozm.80-86. Używane.
Bluza: dł.30 cm, szer. 29.
Spodenki: dł. 43 cm, szer.w pasie 19-30 cm.

21. Oryginalna włoska, czerwona ocieplana kurteczka z kapturkiem by Anna
Bassetti, z żółtą lamówką. Kolorowa bawełniana podszewka (tzn.czerwona w
drobniutkie kwiatuszki). Całość jakby bawełna (wełna?). Z aplikacją rodziny
zajączków. Idealna na chłodniejszą wiosnę, rozm. z metki 3/6 m-cy (68 cm),
ale zdecydowanie nadaje się na większe dziecko! Dł. 31-32 cm, szer. 35 cm,
dł.rękawa od pachy 17 cm. Oryginalna i b.słodka.

22. Kombinezon ocieplany (zimowy) 80 cm. Granatowy, wewnątrz niebieski
polarek. Rozpinany na zamek do kroku.
Wymiary: dł.od karku do końca nogawek: 62 cm, dł.nogawki od kroku 22 cm,
szerokość pod pachami 38 cm, dł.rękawa od pachy 21,5 cm.

23. Kombinezon bawełniany na wiosnę/lato. Długie rękawy i nogawki. Z
granatowym kołnierzykiem. Dł. Całk. 70 cm, szer. 30-31 cm.

24. Malinowa bluzeczka z dł.rękawem. Debenhams, 6-12 m-cy. Zapinana na
ramieniu, na dole wyszywane kwiatuszki. Dł. 30 cm, szer. 32 cm.

25. Nowe rajstopki Wola, w opakowaniu, rozm. 80-86. Półcienkie, kolor zielony.

26. Kilka par bucików wczesnowiosennych (z usztywnianą piętką) i wiosennych,
dł.wkładki 13,5 - 14 cm.

27. Śliczne sandałki na lato granatowe (2 pary - z usztywnianą piętką i
zakrytymi paluszkami oraz bez piętki i paluszków).

28. Sand. piankowe do wody (rozm.22)- dla chłopca i dziewczynki.

29. Kapciuszki różne, kilka par, uzywane – dł.wkładki 12 cm – 14,5 cm –
najlepiej w całości za niewielką kwotę.

30. Zimowe Mrugała, ciepłe, sznurowane, (wkładka 14,5 cm) - dla chłopca i
dziewczynki.
Większość bucików jest firmowa i w całości ze skóry. Stan od bdb do db-.

Mogę zamienić, choć wolałabym tanio sprzedać. Do większych zamówień dodam
jakies gratisy.

Mam zdjęcia wszystkich rzeczy. Jestem z W-wy.

Różne 68-86 + kapciuszki i buciki do 14,5 cm.
Mamy troszkę ubranek do zamiany (sprzedaży). Na każdą porę roku coś się
znajdzie.

1. Granatowa polarkowa katanka rozm.80-86 (12 m-cy), z wykładanym kołnierzem,
cała obszyta kraciastą lamóweczką. Z tego samego kraciastego materiału mała
aplikacja. Na 3 guziczki. Dł. 35 cm, szer. 35 cm.

2. Różowe spodenki w gumkę, 60% bawełna, 40 polyester. Na dole nogawek
ozdobny ściągacz, na górze biała kokardeczka. Bardzo oryginalne. Dł.całk.47 cm

3. Różowy sweterek New Baby z akrylu. Rozpinany (4 guziczki), w serek.
Rozm.80 (12 m-cy). Założony 1 raz i uprany. Stan bdb.

4. Różowy sweterek - pelerynka. Częściowo ażurowy, wełniany.Dł.od karku 35 cm.

6. Spódniczka Gymboree, fioletowa z karczkiem, na regulowane szelki. Na dole
i na karczku ozdobiona taśmą z kwiatuszkami. Całość bardzo wesoła. Dzięki
regulacji szelek pasuje od 80 do 92 cm. Dł.samej spódniczki z paskiem 27 cm.

9. Wyłącznie na specjalne okazje, elegancka sukieneczka z krótkim rękawkiem.
Stylizowana – z ala aksamitu, granatowa, z haleczką. Kołnierzyk i mankiety
koloru ecru, na dole sukienki koronka. Śliczna. F-ma Adams, rozm. 6-12 m-cy
(80 cm). Dł. 45 cm, szer. pod paszkami 27-28 cm.

11. Rampers z krótkim rękawkiem i krótką nogawką, rozm.18 M (dł.od karku do
kroku 41-42 cm), f-ma The Childrens Place, raczej dziewczęcy - biały w
kolorowe kwiatuszki. Zapinany na białe guziczki na całej długości. Miła
przewiewna bawełna. Mało noszony (kupiłam zeszłego lata u mamy na forum -
nowiutki, z metką).

12. Rampers z krótkim rękawkiem i krótką nogawką, niebieski. Zaokrąglony
kołnierzyk i mankieciki (u rękawków i nogawek) białe. Mięsista bawełna, f-my
Sofija, rozm.68. Dł. Do kroku 37 cm. Rozpinany na brzuszku i w kroku.

13. Rampers bez rękawków Baby Cool, rozm. 3 m-ce (ale zdecydowanie pasuje
również na większe dziecko). Poziome wesołe paseczki, białe, jasny róż,
niebieski i żółć. Przewaga czerwonego, po bokach 2 czerwone kieszonki, całość
obszyta czerwoną lamówką. Dł. Do kroku 37 cm.

14. Rampers 5*10*15 bez rękawków i nogawek (czyli chyba body . Rozm.80 cm
(dł.do kroku 39 cm). Rozpinany w kroku. Biały w słodkie różowe kropeczki,
obszyty różową lamówką.

15 . Miękkie dżinsowe ogrodniczki (rozm.z metki 0-6 m-cy, ale spokojnie mogą
być na większą dziewczynkę). Dł.regulowana szelkami, rozpinane w kroku i po
bokach. Z tyłu na pupie wszyta falbanka. Dł. Max. 51 cm, szer. 27 cm.

16. Ogrodniczki sztruksowe, f-my OshKosh, nasycony róż, rozm. ok.80 (18 m-
cy), nogawki rozpinane po wewn.stronie. Dł.regulowana, dł.max. 60-61 cm.

17. Nowe bordowe ogrodniczki. Rozm.80-86. Dł.całk. 64,5 cm, dł.nogawki od
kroku 18 cm, szer. 32 cm. Dł. ogrodniczek regulowana.

18. Używany dość mocno komplet 2-cz. Bluza na baju, jasnokremowa z
kwiatuszkiem z przodu. Zapinana na ramieniu. Spodenki miodowe, troszkę
dzwonowate. Bluza: dł. 31 cm, szer. 31 cm
Spodenki: dł. 44 cm, szer. w pasie 20-28 cm.
Całość nie ma dziur, przetarć itp., raczej jest sprana.

19. Komplet 3-częściowy z miękkiego polaru, różowy (budyniowy). Rozm.80,
starcza do 86.
Bluza rozpinana na guziczki, z kołnierzykiem zaokrąglonym, spodenki w gumkę
głębokie i czapeczka (toczek). Sama dorobiłam na szydełku troczki (można
odpruć). Bluza: dł. 33-34 cm, szer. 29 cm.
Spodenki: dł. 42 cm, szer. w pasie 20-28 cm.

20. Różowy polarowy komplet 2 -częściowy. Bluza z kapturkiem, na zameczek.
Spodnie w gumkę. Rozm.80-86. Używane.
Bluza: dł.30 cm, szer. 29.
Spodenki: dł. 43 cm, szer.w pasie 19-30 cm.

21. Oryginalna włoska, czerwona ocieplana kurteczka z kapturkiem by Anna
Bassetti, z żółtą lamówką. Kolorowa bawełniana podszewka (tzn.czerwona w
drobniutkie kwiatuszki). Całość jakby bawełna (wełna?). Z aplikacją rodziny
zajączków. Idealna na chłodniejszą wiosnę, rozm. z metki 3/6 m-cy (68 cm),
ale zdecydowanie nadaje się na większe dziecko! Dł. 31-32 cm, szer. 35 cm,
dł.rękawa od pachy 17 cm. Oryginalna i b.słodka.

22. Kombinezon ocieplany (zimowy) 80 cm. Granatowy, wewnątrz niebieski
polarek. Rozpinany na zamek do kroku.
Wymiary: dł.od karku do końca nogawek: 62 cm, dł.nogawki od kroku 22 cm,
szerokość pod pachami 38 cm, dł.rękawa od pachy 21,5 cm.

26. Kilka par bucików wczesnowiosennych (z usztywnianą piętką) i wiosennych,
dł.wkładki 13,5 - 14 cm.

27. Śliczne sandałki na lato granatowe (2 pary - z usztywnianą piętką i
zakrytymi paluszkami oraz bez piętki i paluszków).

29. Kapciuszki różne, kilka par, uzywane – dł.wkładki 12 cm – 14,5 cm –
najlepiej w całości za niewielką kwotę.

30. Zimowe Mrugała, ciepłe, sznurowane, (wkładka 14,5 cm) - dla chłopca i
dziewczynki.
Większość bucików jest firmowa i w całości ze skóry. Stan od bdb do db-.

Mogę zamienić, choć wolałabym tanio sprzedać. Do większych zamówień dodam
jakies gratisy.

Mam zdjęcia wszystkich rzeczy. Jestem z W-wy.

śmiech to zdrowie ;o)
Szczyt skąpstwa - puścić komuś sygnał na Skype...

Jakże się zmartwił doktor Lecter, kiedy dowiedział się, że organy w Oliwie to
zabytek, a nie regionalna specjalność kulinarna.

Jeżeli pływanie wyszczupla, to co wieloryby robią źle?

Po zalegalizowaniu posiadania broni bez zezwolenia znacząco wzrosła ilość
ogłoszeń o chęci sprzedaży instrumentów muzycznych.

Związek Niewidomych poszukuje sekretarki przyjemnej w dotyku.

Watykan zamówił sesję zdjęciową Britney Spears. Zdjęcia mają być pomocą przy
wyganianiu diabła podczas egzorcyzmów.

Roman Giertych w ramach walki z narkokulturą zmienił autora "Naszej szkapy".
Bo jak to wygląda, nie dość że Marycha, to jeszcze Konopnicka.

Albańscy hakerzy postanowili przeniknąć do sieci.
Pierwszych 10 zginęło, 220V to jednak nie przelewki...

Morze Czerwone... Morze Czarne... Morze Żółte... Morze Koralowe... I tak,
przeglądając "Atlas świata", wybierała Zośka kolor stringów...

- Jednak magia mocno zmienia człowieka - powiedział Harry Potter, drapiąc się
ogonem po płetwach.

Franek powiedział swojej żonie, że wygląda jak królewna z bajki. Zastanawia
się, jak dopowiedzieć, że jeszcze niepocałowana.

Rycerz miał wziąć udział w turnieju, ale został ścięty. Miał nielegalną kopię...

W celu utrzymania dobrych stosunków z USA, prezydent zgodził się, by w
podręcznikach historii, występował Zawisza Afroamerykanin.

Uruchomiono nowy kanał TV dla bezdomnych - Karton Network.

Kowalska jak zwykle przesoliła zupę, lecz mąż tylko machnął na to ręką.
Skubana zdążyła zrobić unik.

Mam ciało osiemnastolatka. Trzymam je w tapczanie.

W Warszawie ma się odbyć demonstracja właścicieli chińskich restauracji.
Policja obiecała przyjść z własnymi pałeczkami.

Po krótkiej przygodzie z kokainą, Zeus pozostał wierny herze.

"Entliczek, pentliczek, zielony stoliczek, na kogo wypadnie, na tego bęc" -
powiedzieli wariaci wyrzucając stół bilardowy z trzydziestego piętra Pałacu
Kultury.

W czasach Kaina i Abla 50% młodzieży składało się z morderców.

Najnowsze badania wykazują, że trzech na dziesięciu Polaków żyje w stresie...
Pozostałych siedmiu - w Londynie.

Od przyszłego tygodnia lekarze planują zaostrzyć protest korzystając ze
sprawdzonych wzorców. Będą wysypywać pacjentów na tory

Blondynka była tak niezdecydowana, że złota rybka zdechła...

Moja matka gotowała tak fatalnie, że kiedy późno wracałem ze szkoły z dobrą
oceną, pozwalała mi iść spać bez jedzenia.

Poziomki uzyskujemy przez przewracanie pionków.

Kobiety dzielimy na dwa rodzaje: pierwszy to te, które nie wiedza czego chcą i
drugi - chcą, ale nie wiedzą czego.

Jeśli w mieszkaniu rozrzucić na podłodze włóczkę i druty, to zalęgną się tam
babcie.

Myślę, że fajnie jest mieć wózek dla bliźniaków nawet przy jedynaku.
Gdy będzie większy można mu powiedzieć, że miał braciszka ale był niegrzeczny...

Zawody "Strong Man" anemików: wygrywa ten, który podniesie puszkę po Warce.

Dlaczego wszyscy się tak cieszą, że Polska wygrała 2012 Euro? Przecież to
niecałe 8000 złotych!

Bezręki pracownik ZOO, Fiodor, wciąż wierzy, że krokodyle lubią, jak je drapać
po nosku.

Sport ekstremalny - popełnić samobójstwo czopkami.

Nowy fitness club - Joanna D Arc - Spal swoje kalorie!

Ogłoszenie w Korei: Znaleziono psa. Byłego właściciela zapraszam na grilla.

Abramek, ja nie wytrzymam - wykrzyknęła Sara załamując ręce - jak ty mogłeś
połamać nowe krzesło, zepsuć nowy kandelabr?! Abramek, serce mnie pęknie, ty
nie mogłeś się gdzie indziej powiesić?!

- No cóż ch..., wiertło się złamało, trzeba będzie żonie na 8 marca nowe kupić...

Polscy złomiarze stanowczo ZA wybudowaniem tarczy antyrakietowej!

Dlaczego "Czerwone Gitary"? Bo struny były za ostre...

IPN protestuje przeciwko opcji "Wyczyść historię" w przeglądarkach WWW.

Nie ma to jak dwie godzinki porannego joggingu - powiedział maharadża
ocierając pot z czoła i jeszcze wygodniej rozsiadł się w lektyce.

Właściciel tartaku się dziwi: - Robotników coraz więcej, a ciągle mało rąk do
pracy...

Jeśli zabłądzisz w tajdze, krzycz głośno! Dzięki temu nie dasz wyginąć
usyryjskim tygrysom, których pozostało tylko 29 na świecie...

W trakcie pościgu za bandytą, posterunkowy Kulpiak oddał trzy strzały w
powietrze. Nie trafił

Inżynierowie z warszawskiej WAT po wielu latach badań balistycznych doszli do
wniosku, że John Kennedy nie został zastrzelony z okna tylko z karabinu.

Wesoło dźwięcząc karabinkami obok przeleciała grupka alpinistów...

Napis na ścianie w kostnicy miejskiej: " Byłem tu, Zdzichu..."

Wczoraj wieczorem patrol policji bezlitośnie spałował listonosza. Do zdarzenia
doszło po tym, jak jeden z policjantów nagle krzyknął, a przestraszony
listonosz odruchowo powiedział "dobry piesek".

Wczoraj mojemu sąsiadowi - ośmioletniemu Antoszkowi na wędkę trafił się
300-kilogramowy sum. Sprzedam dziecięce sandalki rozmiar 24.

Pinokio oszczędzał na wypalarkę do drewna. Od dawna marzył o tatuażu.

By Królewnie Śnieżce było lżej zapamiętać ilość krasnali, odrąbali jej trzy palce.

Gdyby nie to, że telewizor i lodówka są od siebie oddalone, niektórzy w ogóle
nie uprawialiby sportu.